poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Jacek Janczarski - Kocham pana, panie Sułku

Ach wspomnienia. Któż nie pamięta pani Elizy i pana Sułka? Chyba tylko ci, którzy są młodsi 😂 Nieśmiertelna Trójka i piątkowe wieczory przed radiem. Tępa, ale zakochana do szaleństwa pani Eliza i gburowaty uczeń podstawówki pan Sułek... oraz oczywiście gajowy Marucha, lokalny deus ex machina. Lasek Wolski - czy w szkolnych czasach, gdy się tego słuchało, odbierało się to jako aluzję do rzeczywistości? Kto wie? Pewnie nie...

Miły powrót do słuchowisk sprzed lat kilkudziesięciu. A wiecie, że Jacek Janczarski był synem Czesława, tego od Misia Uszatka?

 

 Początek:


Koniec:

 


Wyd. Wydawnictwa Radia i Telewizji, Warszawa 1978, 195 stron

Z własnej półki

Przeczytałam 25 kwietnia 2026 roku 

Słuchowiska są do odsłuchania ma YT:



Pieriepałki ze wspornikami

Czas wracać do pokoju - po remoncie i 3 latach. Najpierw filmy na półki z powrotem. No i szyny są na tyle długie, że mogę tam powiesić jeszcze 3 dodatkowe półki. Więc wycieczka do Castoramy po wsporniki.

Zapomnij.

Znaczy kupiłam 6 sztuk, zadowolona wróciłam do domu, po czym okazało się, że NIE PASUJĄ. Ta górna część się nie mieści. Czyli czeka mnie ponowna wycieczka, żeby je oddać, ale to jest ten mniejszy problem... Skąd wziąć takie stare? Nowe białe to oczywiście made in China, stare popielate możliwe, że były jeszcze polskiej produkcji (nie pamiętam, jak stare są) - dziś w Polsce się nic nie produkuje pewnie.

Tak że póki co półek jest ciągle sześć, a nie dziewięć. Druga torba Ikeowska ciągle stoi w przedpokoju wyładowana filmami. Przy rozładowywaniu tej pierwszej odłożyłam osobno VCD, bo okazało się, że jeszcze jakieś były, sprawdziłam, że część z nich mam w formie jakichś ściągniętych niegdyś z internetu, więc pudełka wyniosłam do knihobudki, ale kilka zostało (na przykład Dziewczyna z perłą czy Dzieje grzechu), no bo co teraz, zostanę w ogóle bez?

Po czym zapodałam do laptopa Czy jest tu panna na wydaniu - i ludzie kochane chodzi!!! Tackę co prawda trzeba otwierać za pomocą komendy wysuń 😂 ale jednak!

 

Praga 

Kupiłam sobie bilecik na zwiedzanie zaplecza technicznego Biblioteki Narodowej. Coraz mniej mnie nęcą oprowadzane zwiedzania 😉 ale do pewnych miejsc inaczej się nie dostaniecie, wiadomo. Naprodukowałam tyle papierów i notatek do majowej Pragi (luzem), że nie wiem, czy na to właśnie piątkowe popołudnie nie miałam czegoś innego zaplanowanego, więc wybrałam godzinę zwiedzania 15.30, z myślą, że jakby coś, to jeszcze zdążę gdzieś pojechać. Codziennie wieczorem mówię sobie jutro uporządkuję te papiery... Ta.

 

Filmowo 

Wczoraj był ostatni seans w cyklu kobiet-reżyserek i nie poszłam, bo globus, dzień na straty. W minionym tygodniu poprosiłam o receptę na 6 Magicznych Tabletek - ale ich nie ma, nie ma, nie ma, od dawna nie ma, jasny gwint. Znaczy w ZIKO nie ma, pójdę jeszcze do innych aptek popytać. Proponują zamienniki, ale słuchajcie - głowa wie, że tylko Magiczna Tabletka działa, więc jak biorę inną, to nie reaguje - mimo że to przecież to samo 😢

W sobotę za to obejrzałyśmy z opice japońską komedię z 1996 roku Supermarket Woman. Córka się upiera, że to nie żadna opice, tylko Franek, więc niech będzie, z Frankiem obejrzeliśmy. Jak widać - z czeskimi napisami, niech się Franek uczy. Są też angielskie, ale nie przesadzajmy, nie za dużo tej przyjemności na raz 😂

Więc jest sklep, który już od pewnego czasu podupada, a tu jeszcze w sąsiedztwie otwiera się nowy, z agresywną polityką marketingową. Wygląda na to, że dni są już policzone, ale właściciel (czy tam manager) spotyka przypadkiem dawną szkolną koleżankę, która ma mnóstwo pomysłów, jak ożywić handel, więc ją zatrudnia. Pewną rolę odgrywa również wątek romansowy: oboje są wdowcami. Oczywiście do japońskich komedii i tej specyficznej żywiołowości trzeba mieć trochę cierpliwości, uprzedzam. Internety doniosły, że reżyser i aktor - Juzo Itami - był dość znany (zmarł samobójczą śmiercią rok później; istnieje wersja, że został zmuszony do skoku z dachu przez yakuzę, którą karykaturował w swych filmach), zwłaszcza z filmów Tampopo i Kobieta-taksówkarz*, są oba na wiadomej stronie, z tym, że jeszcze nie sprawdzałam, jak stoją z napisami. Tymczasem Kobietę z supermarketu można zobaczyć tu (ewentualnie też po rosyjsku).

* och nie, A Taxing Woman to kobieta ze skarbówki, a nie z taksówki 😂 całkiem jak w tym hiszpańskim serialu na Arte.tv


19 komentarzy:

  1. w kochanie Sułka wsłuchiwałem się przez radio najpierw i głosy tych dwojga wspaniałych aktorów do dzisiaj słyszę. Nie wiem jak zareaguję na "nowe głosy". Ale spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie są nowe głosy, tylko oryginalne nagrania z Kowalewskim i Lipińską.

      Usuń
    2. Dokładnie tak jak mówi Dariusz - to archiwalne nagrania.

      Usuń
  2. Tampopo -- oglądałem kilka razy, jeszcze na kasecie (skopiowany z TV), świetny, niezapomniany film! Pamiętam scenę z japońskim gangsterem, ubranym w biały garnitur. I też niezapomnianą scenę z ekskluzywnej restauracji, do której udają się "executives" jakiejś korporacji i wszyscy zamawiają te same, zwykłe potrawy -- oprócz niskiej rangi pozornie niezdarnego pracownika, który zamawia wyszukane potrawy i trunki, imponując wszystkim swoją znajomością "fine cuisine".

    Nie bardzo rozumiem, co oznaczają te "Magiczne Tabletki". Generalnie unikam wszelkich tabletek i lekarstw, legalnych i nielegalnych, chyba że rzeczywiście jestem wewnętrznie przekonany, że muszę je używać. Do tej pory od 8 lat mam w lodówce nienaruszone bardzo mocne tabletki przeciwbólowe (ba, klasyfikowane jako narkotyki!), jakie mi przepisał dentysta na makabryczny ból zęba--jednakże stwierdziłem, że wolę przecierpieć, niż to świństwo brać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że mam "Tampopo" z polskimi napisami 😍 Tak że sobie na spokojnie obejrzę - jeśli tylko pendrive, na którym go zapisałam, będzie działał. Miałam kiedyś koncepcję, że będę gromadzić pliki na pendrivach i mnóstwo ich nakupiłam, a potem co i rusz okazywało się, że nie chodzą, że telewizor ich nie widzi, a laptop każe najpierw... sformatować 🤣 Nie dojdziesz do ładu z tą techniką.

      Magiczną Tabletką nazywam konkretnie Sumigrę 100, która - jeśli zażyta w porę - w 90% przypadków działała. Tyle że są z nią od lat już wielkie problemy, brak na rynku.
      Nie wiem, czy bym się potrafiła oprzeć tabletce (nawet silnemu narkotykowi) w przypadku bólu zęba... Podziwiać!

      Usuń
  3. No tak to jest, przestają produkować lub zmieniają opakowania, rozmiary...trudno się rozeznać. Robiąc remont trzeba by zachować w piwnicy próbki wszystkiego, bo czas jakiś nie kupisz tej samej farby, tapety, śrubki.
    Teraz na Netflixa wrzucili wiele starych filmów., niektóre tak ograne w tv, że nawet nie mam ochoty zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że rację mają ci, co wszystko przechowują, bo "może się przydać" 😂
      Nie mam Netflixa (ani żadnej innej tv), ale skoro jest tak, jak mówisz, to pewnie na "mojej" stronce będzie wysyp tych starych filmów.

      Usuń
  4. Ale dlaczego pani Eliza ma być od razu tępa? Ona się po prostu zakochała :D
    Bardzo lubiłem ten cykl i z przyjemnością nadal tego słucham.
    O rodzinnym powiązaniu Janczarskich nie wiedziałem. No proszę, jaka utalentowana rodzina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zważywszy na to, W KIM się zakochała... ale wiemy wiemy - miłość jest ślepa 🤣
      Utalentowana rodzina, a jeszcze sam JJ był związany na przykład z Czubaszek.

      Usuń
  5. Miałam (mam?) tę książkę, tylko z inną okładką i często ją sobie czytałam w liceum. Byłam fanką Maruchy😁 Słuchowisko uwielbiałam, idealnie dobrani odtwórcy.

    W ogóle wtedy to się siedziało z uchem przy radiu, jak nie "60 minut na godzinę", to lista przebojów Trójki. A teraz - nawet nie pamiętam kiedy ostatnio słuchałam radia? Chyba ze 20 lat temu w samochodzie jak codziennie jeździłam do roboty z jednego krańca miasta na drugi.

    Franio ma u Was fajnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że było kolejne wydanie? Może po prostu nie miałaś obwoluty?

      Radia stale słucha Dariusz (Dwójki). Ja miałam taką chęć i nawet nabyłam w sumie dwie sztuki (radyjko do kuchni i małą wieżę do pokoju), ale jak na razie to mnie tylko wkurza i wyłączam po chwili. Jazgot prowadzących i reklamy. Bo nie mam czasu 🤣🤣🤣 poszukać sobie odpowiedniej stacji.

      Usuń
    2. Na lubimu czytać widzę 4 wydania: Twoje z 78, moje bialo-zielone z 79 (też z amorkiem, tylko bardziej roznegliżowanym), potem z 93 i takie brzydkie kolorowe z Kowalewskim i Lipinską z 2000.

      Usuń
    3. Ach, no proszę proszę, nie przypuszczałabym... choć zważywszy na popularność programu...

      Usuń
  6. Pan Sułek z Panią Elizą wrócili!!! Stare odcinki są dostępne na youtube i innych wieszankach audioopowieści. Chcę mieć dwie głowy. Tyle pięknych rzeczy można zobaczyć i posłuchać.

    Pozdrawiam, ale linka do Sułka i Elizy znajdźć sam[a] . Jest 4 rano a ja tu markuję i nie mam siły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze nie wiem, co Ty tu markujesz o 4 rano i dlaczego, a po drugie ta godzina nieludzka się zemściła - link jest podany w poście 🤣

      Usuń
  7. "Któż nie pamięta pani Elizy i pana Sułka?" JA! Nie słuchałam słuchowisk, pamiętam tylko, że ciotki słuchały "W Jezioranach".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Jezioranach... W Jezioranach to wiadomo, że ciotki słuchały 😂 Ale tu mówimy o Trójce!
      Czekaj czekaj, a jakie to było to drugie słuchowisko popularne wśród ludu? Matysiakowie chyba.

      Usuń
  8. Och, pamiętam panią Elizę i pana Sułka. Nie słuchałam systematycznie, tylko kiedy trafiłam przypadkiem, ale bardzo lubiłam.
    Itami Jūzō jako reżyser zadebiutował późno, w wieku 51 lat. Pamiętam, że na studiach oglądaliśmy jego debiutancki film "Pogrzeb". Bardzo lubię aktorkę Miyamoto Nobuko, jego żonę zresztą, która występowała w jego filmach w głównych rolach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego "Pogrzebu" właśnie niestety nie ma na wiadomej stronce. A czytałam, że to był ogromny sukces w Japonii.

      Usuń