wtorek, 17 marca 2026

E.W. Hildick - Ptaszek Jones

Taka się kiedyś trafiła książka z knihobudki. Ucieszyłam się, że angielska i współczesna. Znaczy współczesna - pochodzi z 1963 roku. Można uznać, że mnie współczesna 😁

O Ptaszku Jonesie autor napisał pięć powieści! A w ogóle tej twórczości dla dzieci/młodzieży wyprodukował bardzo dużo (tu Wikipedia). W Polsce wyszły jeszcze dwie o Tropicielach, może to są The Questers? Polskie internety nic więcej nie mówią. 


Ptaszek Jones to młody człowiek, który ma jedną pasję i zdolności w jednym kierunku - gwiżdże. W sensie, że popularne piosenki. Ma też przyjaciela Pewniaka, który postanowił zostać jego menedżerem. Razem zrobią karierę. Problem jedynie w tym, że ludzie się muszą o gwizdaczu dowiedzieć. Niestety list wysłany do londyńskiego agenta muzycznego zrobił na nim dość złe wrażenie (po co komu piosenki bez słów?), więc pozostaje jedno - natychmiast jechać do stolicy i zaprezentować się osobiście, żeby uzyskać jakiś angaż. Chłopcy wypłacają wszystkie pieniądze ze swoich książeczek oszczędnościowych (ha! Ja też taką miałam w szkolnych czasach!), czyszczą odświętne ubrania i ruszają z fasonem, kupując bilety kolejowe do pierwszej klasy. Nieśmiały Ptaszek Jones uważa to oczywiście za dużą ekstrawagancję, ale jeszcze nie wie, na co stać Pewniaka. Zwłaszcza, że już mają wizytówki artysty estrady i jego impresaria z czerwonymi literami.

Londyńskie przygody dwóch nastolatków o wielkich ambicjach śmieszą i dziś, w czasach, gdy większość ich rówieśników marzy podobno o karierze influencerów.  A do tego ilustracje słynnego Charliego 😍 

Pan Bell pojawia się jedynie na początku, aby wprowadzić dwóch głównych bohaterów, potem ginie po nim wszelki ślad - lubię takie myki. 

Koniec:

Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1966, 134 strony

Tytuł oryginalny: Birdy Jones

Przełożył: Andrzej Nowicki

Ilustracje: Karol Ferster 

Seria: Klub Siedmiu Przygód

Z własnej półki

Przeczytałam 14 marca 2026 roku  

13 komentarzy:

  1. Autor patrząc po biogramie faktycznie dość płodny, ale chyba nie zrobił międzynarodowej kariery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na ilość stron w różnych językach na Wikipedii to faktycznie nie, oprócz angielskiej jest tylko francuska. Ale widzę, że coś tam jego wyszło i po włosku, no i u nas.
      Co mnie natomiast zastanawia, to straszne ceny jego książek na Amazonie: 800 zł, 1500 zł!
      A i na Allegro rozrzut jakiś dziwny, od 15 zł do 100!

      Usuń
    2. Może nakłady były małe?

      Usuń
  2. Nie znam w ogóle, w bibliotece nie mieliśmy żadnej pozycji tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak książka z lat 60-tych, to pewnie jeszcze Waszej biblioteki /szkoły nie było 😉

      Usuń
    2. Była, mieliśmy różne starocie...

      Usuń
  3. Książki dla dzieci/młodzieży na ogół czyta się z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale czasem jakoś się z niektórych wyrasta 😁

      Usuń
  4. Aaa, Charlie - August Bęc-Walski😅 Za to pana od Ptaszka w ogóle nie znam, faktycznie bardzo prolific. Fajnie trafić na taką perełkę. Ja wczoraj poszłam do knihobudki i bieda z nędzą, wzięłam tylko jakieś zadania szachowe dla syna. To znaczy było kilka wielkich ładnych albumów - jakieś zamki, krajobrazy, nieznani mi malarze - ale szczerze mówiąc to ja nawet do tych albumów, które mam to nie zaglądam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi albumami to tak właśnie jest, że się do nich zagląda rzadko, albo wcale. Ja już część wyniosłam. I zastanawiam się nad następnymi, bo właśnie kataloguję dolne półki, gdzie te ciężary stoją.

      Usuń
  5. Nigdy nie słyszałam o takiej książce, choć od wczesnego dzieciństwa zaczytywałam na śmierć kolejne książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, po prostu nie wpadła Ci w łapska 😁
      Nakład był 30 tysięcy - dla wszystkich nie starczyło.

      Usuń