wtorek, 15 listopada 2011

Daria Doncowa - Princessa na "Kirieszkach"


Piętnasty tom przygód Eulampii Romanowej.
"Kirieszki" to marka jakichś ciastek - w oryginale suchariki, Lampa je podjada w łóżku i tak staje się królewną na ziarnku grochu... to znaczy "Kirieszki" :)
Własne, z allegro, w twardej oprawie.
Przeczytałam 15 listopada 2011.
Idzie mi coraz szybciej - w niedzielę przeczytałam 200 stron, wczoraj sto i dzisiaj osiemdziesiąt. Swoją drogą jak ta Doncowa to robi, że zawsze kropi 380 stron, to nie wiem :)

niedziela, 13 listopada 2011

J.M.Barrie - Piotruś Pan




W przekładzie Macieja Słomczyńskiego, wydanie drugie z 1974 roku.
To z tym właśnie wydaniem przechadza się jedna z bohaterek Jowity, filmu Morgensterna według Disneylandu Dygata.
Kupione w antykwariacie 6 X 1987 roku za 240 zł - w dzieciństwie nie miałam tego i chyba nawet nie czytałam.
Przeczytałam 13 listopada 2011.

sobota, 12 listopada 2011

Bolesław Prus - Emancypantki



Już to kiedyś czytałam, ale w ogóle nie pamiętałam, że kończy się pójściem Madzi do klasztoru :)
Ze zbiorów domowych.
Przeczytałam 12 listopada 2011.

piątek, 11 listopada 2011

Jakow Tajc - Tania i skarb


Oto nabytki z tego tygodnia: folder wystawy w Domu Hipolitów (kupiony za 18 zł w sklepiku muzealnym Krzysztoforów) i dwa łupy z allegro: na Tanię i skarb polowałam już od dłuższego czasu i trafiłam wreszcie za 4,50 zł, a Szukszyna pełno, kupiłam za 3 zł, mogę więc oddać do biblioteki wypożyczony właśnie egzemplarz.

Co prawda jestem w trakcie lektury Emancypantek, ale dla odprężenia od nieco dusznej atmosfery przeczytałam Tanię i skarb. Wydana w 1963 roku po raz czwarty u nas, imię autora (autorki?) nieznane. Mój egzemplarz pochodzi z Wrocławia, gdzie 29 czerwca 1963 został podarowany Ewie Kraterskiej, uczennicy klasy IIIb Szkoły Podstawowej nr 66 za dobre zachowanie i bardzo dobre postępy w nauce. Książeczka - 95 stron - opowiada o drugoklasistce, która podąża samodzielnie śladem starszego brata-pioniera na wykopaliska archeologiczne, w nadziei znalezienia skarbu, którym mają być oczywiście kosztowności :)
Przeczytałam 11 listopada 2011.



W tym tygodniu dotarły też do mnie filmy rosyjskie, zakupione od cennego kontaktu nawiązanego przez allegro - dziewczyna, która już raz przywiozła mi z Rosji zamówione przeze mnie filmy, a teraz wybiera się tam znowu. Złożyłam duży zakaz :)


Update
Internet podpowiedział imię autora Tani. Plus jeszcze dwa jego tytuły: Jarzębinka i U cioci Pawy. Może będą na Rajskiej.
Z nazwiska wnioskowałam, że to Żyd i rzeczywiście: Jakow Mojsiejewicz Tajc (1905-57). Oprócz pisania dla dzieci tłumaczył literaturę żydowską na rosyjski, podaje rosyjska Wikipedia.
Update nr 2
Jak się pochodzi, to się znajdzie, czyli w necie można przeczytać i Tanię
http://lib.rus.ec/b/139301/read
i inne:
http://lib.rus.ec/a/14021

wtorek, 8 listopada 2011

Johan Theorin - Zmierzch



Wcale nie podzielam zachwytów nad Theorinem. Ale może swój wpływ miał ból głowy.
Z biblioteki na Rajskiej.
Przeczytałam 7 listopada 2011.

niedziela, 6 listopada 2011

Italo Svevo - L'assassinio di via Belpoggio




Ech, no nie ubogaciło mnie. A wręcz znudziło.
Niestety własne, kupione w 1998 roku za 10 zł.
Przeczytałam 5 listopada 2011.

piątek, 4 listopada 2011

Konstanty Paustowski - Romantycy



Kupiłam to na allegro za marny piniondz, bo rosyjskie. Tylko i wyłącznie dlatego. No i tak na spróbę. Tymczasem zakochałam się wprost w stylu Paustowskiego, który oddaje stany psychiczne za pomocą opisów przyrody, niezwykle ekspresyjnych.
Już sobie dziś pożyczyłam z Rajskiej następne :) pani w wypożyczalni wkleiła nowe kartki do przybijania datownika, bo wieki nikt tego nie pożyczał i te stare były bez danych bibliotecznych...
Przeczytałam 4 listopada 2011.

środa, 2 listopada 2011

Mariusz Surosz - Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów


Zbiór esejów o Czechach na przestrzeni całego XX wieku, począwszy od Masaryka, a skończywszy na aktorce, która grała w Palaczu zwłok. Zabrakło mi tu jednak Havla.
Z biblioteki na Królewskiej.
Przeczytałam 2 listopada 2011.


A to najnowsze zakupy na allegro: KIK po 4,50 zł, Mankell za 20,50 zł.

wtorek, 1 listopada 2011

Wladimir Kaminer - Muzyka wojskowa


Autor rosyjski pochodzenia żydowskiego napisał po niemiecku książkę o swym życiu w Związku Radzieckim za komuny. Bardzo zabawna, choć śmiech to gorzki.
Z biblioteki na Rajskiej.
Przeczytałam 1 listopada 2011.


A tu moje plany na listopad.

1. Literatura światowa: Erich Maria Remarque - Cienie w raju
2. Po rosyjsku: Daria Doncowa - Princessa na kirieszkach
3. Literatura polska: Bolesław Prus - Emancypantki
4. Włoska/ po włosku: Italo Svevo - L'assassinio di via Belpoggio
5. Cracoviana: Michał Rożek - Mistyczny Kraków
6. Reportaż: Mariusz Surosz - Pepiki
7. Seria NIKE: Konstanty Paustowski - Romantycy
8. Po francusku/ Projekt MAIGRET: Simenon - Maigret se fache
9. Dla dzieci: Barrie - Piotruś Pan

poniedziałek, 31 października 2011

Carlo Fruttero & Franco Lucentini - A che punto e' la notte


To był chyba ostatni kryminał tej spółki, którego nie znałam.
Przywiozłam sobie z Wenecji z ulubionej księgarni z gondolą, chyba za 5 euro.
Przeczytałam 31 października 2011 i w ten sposób wyrobiłam miesięczną normę w ostatniej chcwili rzutem na taśmę.

sobota, 29 października 2011

Mariusz Szczygieł - Zrób sobie raj


Zajrzałam ot tak sobie w piątek pod wieczór do biblioteki osiedlowej, a tu panie mi wyciągnęły spod lady Szczygła :)
Przeczytałam od razu połowę, a resztę dziś w łóżku przed obiadem czyli 29 października 2011. Łeb mi napieprza, zwlokłam się na ten obiad resztką siły woli, bo chleba mamy mało na weekend, więc nie byłoby czym się zapchać. I teraz wracam do betów, tylko nie wiem jeszcze, jaką książkę zabiorę dla towarzystwa, tyle ich się pcha w ręce :)
U Szczygła zaszokował mnie rozdział o pogrzebach, a raczej ich zaniku - nawet bym nie przypuszczała, że można i tak.


A tu rzecz, którą nabyłam wczoraj wracając z pracy. Fajne, tylko niepotrzebnie zastosowano taki układ typograficzny, że margines zajmuje prawie połowę strony. Dzięki temu objętość książki zwiększyła się do 450 stron, a cena do 60 zł...

piątek, 28 października 2011

Michel Déon - Liliowa taksówka




Powieść francuskiego autora osiadłego w Irlandii - tam też zlokalizował akcję. Mam do niej sentyment od bardzo dawna, od pierwszego razu, który pewnie nastąpił zaraz po jej kupieniu - a nabyłam ją w antykwariacie 19 X 1987 roku - niedługo będzie 25 lat :)
Seria Klubu Interesującej Książki nie zawodzi.
Przeczytałam 27 października 2011.

wtorek, 25 października 2011

Nadżib Mahfuz - Opowieści starego Kairu


Jest to pierwszy tom trylogii (nie wiem, czy w Polsce ukazała się reszta) opowiadający o życiu tradycyjnej rodziny kairskiej w okresie walki o niepodleglość w latach 1917-1919.
Przeczytałam 24 października 2011.

sobota, 22 października 2011

Jacek Purchla - Kraków prowincja czy metropolia?


Zbiór artykułów opublikowanych wcześniej w różnych pismach.
Pożyczone z biblioteki na Rajskiej.
Przeczytałam 21 października 2011.

wtorek, 18 października 2011

Agnieszka Błotnicka - Koniec wiosny w Lanckoronie


Mialam nie brać z bibliotek czytadel. No mialam. Ale zobaczylam tę Lanckoronę... no i mnie Bozia pokarala za niekonsekwencję.
Kompletna chala, co gorsza traktująca w glównej mierze o zmaganiach bohaterki z odchudzaniem. Fuj.
Szukalam tej Lanckorony chociaż, tego pensjonatu, w którym się zatrzymala Magda, a który jest "moim" lanckorońskim pensjonatem, tego magicznego ogrodu, który się przed nim rozciąga... nic z tego nie bylo.
Żeby we wlasne imieniny katować się takim barachlem, to trzeba być niespelna rozumu :)
Przeczytalam 17 października 2011.

poniedziałek, 17 października 2011

Daria Doncowa - Sinij mops sczastia



Czternasta część przygód Eulampii Romanowej (trzynastej nie mam).
Przeczytalam 16 października 2011.

czwartek, 13 października 2011

Heinrich Böll - Utracona cześć Katarzyny Blum


Obraz prasy niemieckiej z lat 70-tych stal się i naszą obecną realnością, niestety.
Z serii NIKE nr 2 - dzielę NIKE na 3 fazy: z malą NIKE, dużą NIKE i te najnowsze w sztywnych lakierowanych okladkach.
Kupiona w antykwariacie 25 sierpnia 1987 roku za 160 zl.
Przeczytalam 12 października 2011, siedząc w kolejce do rejestracji bezrobotnych - na szczęście jedynie jako osoba towarzysząca.

środa, 12 października 2011

Georges Simenon - La pipe de Maigret


Napisana w 1945 roku, wydanie z 1966 roku.
Kupiona 18 kwietnia 1988 za 400 zl w antykwariacie.
Przeczytalam 11 października 2011.

wtorek, 11 października 2011

Bolesław Prus - Anielka


Z 10-tomowych Dziel, zabranych z domu.
Przeczytalam 10 października 2011.

niedziela, 9 października 2011

Władimir Wojnowicz - Życie i niezwykłe przygody żołnierza Iwana Czonkina


Cudna opowieść o chlopku-roztropku w Armii Czerwonej.
Przeczytalam 9 października 2011.

piątek, 7 października 2011

Kornel Filipowicz - Rozmowy na schodach


Z rozpędu przeczytany jeden tom pięknych opowiadań Filipowicza. Ogólnie rzecz biorąc lubię powieści, ale jeśli ktoś potrafi stworzyć w opowiadaniu caly mikroświat - jestem pelna podziwu.
Pożyczone z Rajskiej.
Przeczytalam 6 października 2011.

A tu ostatnie zakupy. Pojechalam odebrać z allegro ten klasztor i już wychodzilam, ale przed domem staly kartony z książkami po 2 zl i nie umialam się powstrzymać. Jaka jestem obląkana, świadczy fakt, że Szabó przecież niedawno przeczytalam z biblioteki, więc szanse na to, że w bliższej przyszlości do niej wrócę, są nikle (tym bardziej, że jak by co - ta akurat powieść jest w prawie każdej wypożyczalni) - ja po prostu nie rozumuję logicznie w takich chwilach :)

środa, 5 października 2011

Anna Bikont, Joanna Szczęsna - Pamiątkowe rupiecie, przyjaciele i sny Wisławy Szymborskiej


Zbiór tego, co żmudnie udalo się ustalić z biografii poetki - bo Szymborska bardzo niechętnie zdradza szczególy ze swego życia. Trzeba coś zostawić dla siebie.
Z biblioteki na Rajskiej.
Przeczytalam 4 października 2011.

poniedziałek, 3 października 2011

Byliśmy u Kornela. Rzecz o Kornelu Filipowiczu


Za dwa lata będzie stulecie jego urodzin, to może coś napiszę :)
Nie jest to biografia, tylko takie urywki wspomnień, ale brak mi kategorii.
Z przyjemnością się w ten tom zaglębilam, bo czuję - może na wyrost - że ten czlowiek mi leży, mam kilka tomów jego opowiadań, zostawionych na spokojniejszą chwilę, a dziś pożyczylam z Rajskiej kolejny. I idąc za ciosem przyczynki o Szymborskiej.
Przeczytalam 3 października 2011.

niedziela, 2 października 2011

Beatrix Potter - Biblioteka Królika Piotrusia


Z powodu globusa i spędzenia soboty w lóżku zdolalam przeczytać jedynie kilka malych książeczek z serii Beatrix Potter. Wyszlo ich 23 (a przynajmniej takie byly zapowiedzi wydawnictwa w 1991 roku), ale u nas jest ich tylko sześć. Ja ich nie pamiętalam, Alka jednak twierdzi, że jak najbardziej je jej czytalam i pamięta, których nie lubila :)
Przeczytalam 1 października 2011.

A tu najnowszy nabytek czyli wydrukowany i zbindowany ARCHIPELAG. Nie jestem w stanie czytać go w internecie, więc się zdobylam na wysilek i wyprodukowalam. Zostal jeszcze do zbindowania w pracy trzeci numer.

piątek, 30 września 2011

Arkadij Gajdar - Timur i jego komanda


Wbrew zasadzie JEDNA KSIAŻKA PO ROSYJSKU NA MIESIAC, ale tesknilo mi się :)
Dziś w związku z tą książką, odbylam w sklepie Kefirek swoją pierwszą rozmowę po rosyjsku. Mianowicie w powieści kilkakrotnie pojawiają się teksty telegramów, a w nich trzy litery "t cz k", tczk. Domyślalam się, że to odpowiednik naszego stop, no ale chcialby czlowiek dokladnie wiedzieć. I otóż zbliżam się do kasy, gdy widzę dwie kobiety, jedna mówi do drugiej ZDIES TOŻE. Szybko wyciągnęlam książkę z torebki, znalazlam potrzebną stronę, zbliżam się do nich i sprasziwaju:
- Wy russkije?
- Da.
- Izwinitie, no ja czitaju etu kniżku i nie ponimaju, szto eto oboznaczajet: - pokazuję - "tczk".
- Toczka (kropka) - pada uprzejma i natychmiastowa odpowiedź.
- Spasibo - padają podziękowania.
Co za emocje :) Ja mam chyba świra z tym rosyjskim.
Przeczytalam 30 września 2011. Z zasobów wlasnych (kupiona w rosyjskiej księgarni przy Św. Krzyża za cale 20 zl, co za zdzierstwo.
Jedna z ulubionych pozycji dzieciństwa.

A tu planik na październik.
1. Literatura wloska/po wlosku - "A che punto e' la notte" mojej ulubionej spólki Fruttero & Lucentini
2. Po rosyjsku - "Sinij mops szcziastia" Doncowej
3. Literatura światowa - "Opowieści starego Kairu" noblisty Nadżiba Mahfuza
4. Cracoviana - "Kraków: prowincja czy metropolia" Jacka Purchli
5. Literatura rosyjska/radziecka - "Życie i niezwykle przygody żolnierza Iwana Czonkina" Wladimira Wojnowicza
6. Literatura polska - "Anielka" Prusa
7. Projekt Maigret /po francusku - "La pipe de Maigret" Simenona
8. Seria Nike - "Utracona cześć Katarzyny Blum" Heinricha Bölla
9. Literatura dla dzieci i mlodzieży - seria Beatrix Potter

czwartek, 29 września 2011

20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła


Tom wybranych reportaży z okresu 1989-2009.
Ograniczeniem jest ich pochodzenie: jedynie z Gazety Wyborczej, tak jakby gdzie indziej reportażu nie uprawiano.
Przeczytalam 28 września 2011.

środa, 28 września 2011

Boris Vian - Jesień w Pekinie


Absurdalna powieść Viana, który zawsze twierdzil, że nie dożyje czterdziestki i zmarl nagle w wieku 39 lat. Historia budowy linii kolejowej na pustyni - z powodu braku pasażerów kolej nie będzie się zużywać, a więc bardzo niskie, jesli nie wręcz zerowe koszty eksploatacji!
Książka czekala na mnie 27 lat, bo kupilam ją 25 IX 1984 roku (w antykwariacie za 150 zl). Wydana w serii PROZA WSPÓLCZESNA, która chyba byla prekursorką czarnej serii PIW.
Przeczytalam 27 września 2011.


A tu najnowsze allegrowe zakupy: Bulatovic za 2 zl, Okudżawa za 2,50 zl, McCall Smith za 1,80 zl, Dibdin za 2,75 zl i Remarque za 4,51 zl. Po fakcie stwierdzilam, że Dibdina chyba kiedyś czytalam i mizerne to bylo :(

wtorek, 27 września 2011

Józef Ignacy Kraszewski - Dziennik Serafiny


Taka sobie ramotka, tytulowa bohaterka normalnie do zabicia, pusta i próżna pannica :)
Okladka jest w rzeczywistości różowa, flash przeklamal kolory.
Książka z biblioteki na Królewskiej.
Przeczytalam 26 września 2011.

poniedziałek, 26 września 2011

Adam Mickiewicz - Pan Tadeusz



Ech, slów brak, by wyrazić, co to za piękna rzecz i jaką sprawia przyjemność przy czytaniu.
Tom IV z Dziel, nabytych przez Ojczastego w latach 50-tych. Ja do siebie zabralam tylko 2 tomy, z braku miejsca. Kto wie, co stanie się z resztą. Po egzemplarzu widać już swoje lata, papier przyżólkly, miejscami zbrązowialy, wyblakly zlocenia grzbietu...

W środku znalazlam, w charakterze przekladek, 250 zl banknotami po 50, z generalem Świerczewskim. Widać zapomnialam je wydać przed wymianą pieniędzy. Swoją drogą, ileż byly warte :) Książki od dawna wystepują u mnie w postaci skarbczyka, zmieniają się tylko pozycje, Pan Tadeusz stoi teraz w drugim rzędzie pod sufitem, ciężko byloby się do niego dostawać. Obecnie funkcję tę spelniają Starożytnicze wiadomości o Krakowie Ambrożego Grabowskiego, tyle że rzadko coś można w środku znaleźć, odkąd przeszlam na platności kartami, wyciągam z bankomatu tyle, żeby bylo na chleb w tygodniu :)

Przeczytalam w niedzielę 25 września 2011.

sobota, 24 września 2011

Mary Ann Shaffer i Annie Barrows - Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek



Takie czytadlo. Też nad nim usypialam. Skusilam się w bibliotece na Rajskiej tylko z powodu tych Milośników Literatury no i masz babo placek :)
Przeczytalam 23 września 2011.

Na pocieszenie wzięlam teraz Pana Tadeusza. Co prawda też zasnęlam w polowie I Księgi, ale za to z jaką przyjemnością tę polowę sobie pod nosem mamrotalam.
Dziś - mimo soboty - idę do pracy, toteż jestem wybitnie nieszczęśliwa o poranku. I zabrali mi sobotę na czytanie :(

środa, 21 września 2011

Nadżib Mahfuz - Hamida z zaułka Midakk


Zima idzie. Przychodzę z pracy i kladę się do lóżka, niby z książką, ale najdalej po pól godzinie ręka opada, oczy się zamykają. Znowu się zaczyna :(
Toteż niegruba wcale powieść egipskiego noblisty (280 stron) zajęla mi trzy dni... jakoś nie potrafilam się wciągnąć w perypetie zaulka Midakk, kompletnie zero ciekawości, co będzie dalej. Dodatkowo mnie wkurzalo, że brak przypisów, a bylo dużo nazw arabskich potraw czy ubrań czy czego tam jeszcze. Na końcu książki okazalo się, że przypisy są... brawo ta pani i jej spostrzegawczość!
Zmoglam wreszcie 21 września 2011.

Jak sobie poradzę z 700-stronicowym Perekiem, którego udalo mi się dziś dorwać na Rajskiej, to nie wiem. Chcialam nawet kiedyś go kupić, ale w końcu stwierdzilam, że 70 zl za powieść to gruba przesada.

poniedziałek, 19 września 2011

Julian Siemionow - Trzech z wydziału śledczego



Dobry kryminal milicyjny. Tytul oryginalu Pietrowka 38.
Przeczytalam 18 września 2011.

sobota, 17 września 2011

Erich Maria Remarque - Łuk Triumfalny


Z zasobów Marciowych, które jakimś cudem zostaly u mnie. Bardzo lubil Remarque'a, kupil kilka powieści pod Halą i potem poszly do oprawy, tak że nawet nie znam ich okladek. To jest egzemplarz z 1957 roku, wydany przez Czytelnika, a kiedyś będący wlasnością A.Z.Marczaków - jest ex-libris z dzbanem i rozlożoną książką przy oknie, a także z odręcznym podpisem, datą nabycia 24.1.1958 i nazwą miejscowości: Morawka. Internet mówi, że to osiedle w Stroniu Śląskim, powstale w latach 1948-52 jako część inwestycji radzieckiej związanej z pozyskiwaniem rud uranu... powstal tam szpital psychiatryczny, w którym ruscy podobno przetrzymywali polskich więźniów politycznych... może pan Marczak byl tam lekarzem? Habent sua fata libelli, rzeczywiście.
Nawiasem mówiąc, introligator konsekwentnie ominąl na wszystkich Remarque'ach kreseczkę pod Q i tak wyszedl Remaroue - jeszcze bardziej francusko, zgodnie z aspiracjami pisarza :)
Czytając pomyślalam, że chcialabym obejrzeć film nakręcony wedlug Luku Triumfalnego... okazuje się, że nawet dwa powstaly: jeden z Ingrid Bergman (która mi jakoś do Joanny nie pasuje), drugi, nowszy, z Anthonym Hopkinsem (który do Ravika pasuje mi jeszcze mniej, ale może się mylę, to wszak Hopkins sprzed 25 lat).
Przeczytalam 17 września 2011.
W ten sposób zrealizowalam plan (pięcioletni) na wrzesień i teraz bez napięcia mogę sobie coś jeszcze podczytać tudzież myśleć o planie październikowym:)

A tutaj na kanapie rozlożone dzisiejsze nabytki z allegro (przyniosla sąsiadka, u której zostawil je kurier). Same rosyjskie mniam mnniam :)
Daleko od Moskwy to propagandziak radziecki, nigdy z czymś takim nie mialam do czynienia, więc chętnie nabylam za 5 zl. Romantycy Paustowskiego, stary kryminal radziecki Trzeci z wydzialu śledczego plus slownik polsko-rosyjski, którego bardzo mi bylo brak (mialam tylko w odwrotną stronę) oraz nieznane mi opowiadania Bulhakowa. Wszystko po parę zlotych.
Z drugiej strony trzeba wytknąć firmie Wasaczek, że tanie, ale brudne te książki ma, chyba zaraz wezmę ściereczkę i zacznę je doprowadzać do porządku, będzie, że to sobotnie porządki :)

piątek, 16 września 2011

Camilo José Cela - Rodzina Pascuala Duarte


Projekt NIKE. Wybrana jedna z najcieńszych na początek :)
Powiastka nawiązująca do tradycji lotrzykowskich.
Kupiona w antykwariacie 25 października 1985 za 140 zl.
Przeczytalam 15 września 2011.

A tu ostatnie nabytki - in blue.
Zajrzalam do antykwariatu na Szpitalnej i slusznie, bo czekal tam na mnie fragment dziejów UJ za 8,50 zl i nowy tomik Nazara o Krakowie za 23,10 zl.
Natomiast od koleżanki w pracy dostalam... pytanie, czy nie chcę Ilfa i Pietrowa Zlotego cielęcia. Co prawda po wlosku, ale na ile mnie nie omylily wyniki śledztwa w internecie, po polsku ta powieść nie wyszla wcale. Malo tego, w ogóle nie wiedzialam, że istnieje. Oglądalam film radziecki pod tym tytulem, dalszy ciąg przygód Ostapa Bendera, ale myślalam, że ot tak napisal ktoś scenariusz, bo 12 krzesel bylo hitem. O ja glupia :)

czwartek, 15 września 2011

Daria Doncowa - Kwasimodo na szpilkach


Dwunasta część przygód śledczych Eulampii Romanowej. Tym razem akcja dzieje się w zimie. Lampa udaje się z sąsiadem do Tajlandii, skąd przywożą dwa krokodyle. Sąsiad trafia do szpitala, a profesor, któremu Lampa miala oddać zwierzątka, zsotaje zastrzelony we wlasnym gabinecie. Wkrótce potem ginie w ten sam sposób jego mloda żona. Krokodyle urzęduje w wannie u Lampy, a ona sama zabiera się za śledztwo.
Przeczytalam 14 września 2011.


A to ostatnie zdobycze z allegro. Po 30 zl, a jedna za 35 zl. Nie żebym chciala skompletować calość (dwie już mialam), ale prawo i historyczny jeszcze by się przydaly :)

poniedziałek, 12 września 2011

Georges Simenon - L'affaire Saint-Fiacre



Kolejna powiesć z Maigretem w roli glównej, z 1932 roku.
Przeczytalam 11 wrzesnia 2011.

niedziela, 11 września 2011

Drukarnia Narodowa 1858-1958





Globusisko mnie dopadlo sobotnie. Z rana, gdy jeszcze się z nim silowalam, myśląc, że a nuż przejdzie, zdolalam przeczytać ten album. Pisany oczywiście z jedynie slusznych pozycji, z dużym naciskiem na walkę klasową robotników z wlaścicielem :)
Przeczytalam 10 września 2011.