środa, 12 lutego 2014

Natalia Rolleczek - Cesia

Przeurocze!
Historia Cesi, półsieroty, wychowywanej przez dziadków na wsi, podczas gdy mama, która wykształciła się na pielęgniarkę, pracuje w szpitalu w Nowej Hucie i mieszka w jakimś hotelu pracowniczym. Dziewczynka jest mocno związana z dziadkami i prostym wiejskim życiem. Któregoś dnia jednak matka przysyła wiadomość, że Cesia ma zabrać swoje rzeczy i przyjechać do Krakowa, gdzie zamieszkają razem. Okazuje się jednak, że na razie matka nie dysponuje pokojem, w którym mogłyby obie zamieszkać i lokuje ją u koleżanki z pracy, też wdowy, mieszkającej z dwójką dzieci przy ul. Długiej. Pierwsza noc i pierwszy dzień na nowym miejscu są dla Cesi okropnym przeżyciem, nic jej się nie udaje, za co się tylko zabierze w obcym mieszkaniu, ucieka więc i udaje się samodzielnie szukać tego szpitala w Nowej Hucie. Poinstruowana przez jakiegoś przechodnia, że ma wsiąść w "czwórkę", oczywiście jedzie w odwrotnym kierunku... Miasto jest dla nieprzyzwyczajonej dziewczynki okropnym molochem, pełnym kurzu i hałasu, toteż gdy gdzieś w Bronowicach trafi na prawie wiejską drogę, z ulgą zdejmuje pantofelki i wędruje przed siebie. Tak trafia do obozowiska Cyganów, u nich dopiero znajduje zrozumienie i pomoc. Młody Laszlo odwozi ją do mamy, po drodze zwierzając się ze swego trudnego życia: chciałby się uczyć, tymczasem wuj-alkoholik zmusza go do sprzedawania patelni i innych prac zarobkowych. On tymczasem chciałby zostać mechanikiem.

Mama tłumaczy Cesi, że na razie musi zostać na ul. Długiej, ona będzie ją odwiedzać. Powoli Cesia uczy się miejskiego życia, chodzi do szkoły, gdzie ma całkiem niezłe wyniki, brak jej tylko przyjaciółki od serca. Zaprzyjaźnia się wobec tego ze starym stolarzem, który ma warsztat w podwórku kamienicy przy Długiej. Od czasu do czasu widuje się z mamą, która przedstawia jej nawet swojego "znajomego". Dziewczynka nie domyśla się jeszcze, że to kandydat na nowego tatę. Żyje przygotowaniami do balu kostiumowego w szkole, rzadkimi wizytami Laszlo i ... wspomnieniami wsi, którą opuściła i dziadków, którzy tam zostali. Marzy o zbliżającym się Bożym Narodzeniu.
Na wsi będzie śnieg, choinka i kolędy. Po wigilii przyjdą kolędnicy z gwiazdką. Babcia wpuści ich i da po kawałku ciasta. Cesia z dziadkiem ubiorą choinkę. Naprawdę będzie cudownie. Nie ma ładniejszych świąt i ładniejszej zimy nad tę, która jest w Modrzanach.
Tymczasem matka ma inny plan - obiecała "znajomemu", że spędzi razem z nim święta, zresztą nigdy nie przepadała za wsią, ma zbyt higieniczne poglądy, a tam kura dziobie coś z talerza w kuchni :) Cesia jest zrozpaczona, ale w końcu udaje się załatwić jej wspólny wyjazd do Modrzan z nową koleżanką z klasy, która mieszka w domu dziecka. Opis tych świąt spędzonych na wsi to coś pięknego i wzruszającego zarazem - Cesia jako wiejskie dziecko ma zresztą wysoko rozwinięte poczucie etosu pracy i sposób, w jaki Rolleczek opisała jej wspomnienia z wiejskiego życia powoduje, że chciałoby się samemu takiego życia zakosztować, mało tego, że czytelnik zaczyna dostrzegać wszystkie ciemne strony życia w mieście, to, jakie ono jest w gruncie rzeczy ubogie, pozbawione tej codziennej radości obcowania z przyrodą i z pracą własnych rąk... Ot, choćby taki opis kiszenia kapusty:

O przygodach Cesi w mieście przeczytajcie najlepiej sami - jeśli uda Wam się gdzieś zdobyć tę książkę.

Ilustrowała Maria Uszacka:

Początek:
i koniec:

Wyd. NASZA KSIĘGARNIA Warszawa 1981, wyd.II, 213 stron
Ilustrowała Maria Uszacka
Z własnej półki (kupiona na allegro 3 lutego 2014 za 4 zł)
Przeczytałam 8 lutego 2014

19 komentarzy:

  1. Czytałam Rolleczek w swoim czasie, ale Cesi nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero niedawno się o tej "Cesi" dowiedziałam :)

      Usuń
  2. o Jezu, znowu mnie na allegro pognałaś! po 5,50 nabyłam i już

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj egzemplarz był o 1,50 zł tańszy :)

      Usuń
  3. O jak ja lubię Rolleczek! Zwłaszcza Cesię i Kochaną rodzinkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "Kochanej rodzinki" to niestety brak mi jednego tomu... a planuję wrócić do cyklu w najbliższym czasie.

      Usuń
    2. A którego Ci brakuje?

      Usuń
    3. To ja Ci podeślę, tylko że mam to w jednym tomie z pierwszym, jeśli to nie problem. Podaj mi tylko na priva adres. :)

      Usuń
    4. Ale pożyczam, nie daję, nie cukaj się ;)

      Usuń
    5. Tak się napaliłam, żeby mieć jednak całą trylogię, że kupiłam :) i teraz siedzę na allegro i dokupuję i niech mnie ktoś stąd odciągnie!

      Usuń
    6. No ja na pewno nie odciągnę;) Warto mieć swoją, cudowna książka:)

      Usuń
    7. Na razie dokupiłam też jakąś dla dzieci - nazywa się to "Sobotnia banda" i nigdy tego na oczy nie widziałam.

      Usuń
    8. Ale to też Rolleczek? Też o niej nie słyszałam.

      Usuń
    9. No tak, to już u Ciebie nieuleczalne ;)

      Usuń
    10. Nie, to jakiś angielski autor :)

      Usuń
  4. Muszę zdobyć koniecznie! Przypomina mi się trochę moja ukochana "Tajemnica wiklinowego koszyka", tam też była wieś, tylko czeska, i dziewczynka Klara, która wychowywała się u babci i spała na piecu, a jej rodzice i braciszek mieszkali w Pradze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też brzmi ciekawie, sprawdzę, czy mają na Rajskiej :)

      Usuń