
Z gatunku: stare ale jare :)

Nie wiem, jak Wy, ale ja kocham tę powieść od pierwszego wejrzenia i wracam do niej co kilka lat. Nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby jej nie znać, ale gdyby, to pokrótce informuję, że historia to powojennego (mowa o I wojnie światowej) milionera Jaya Gatsby'ego, który kupuje olbrzymią posiadłość na West Egg na Long Island pod Nowym Jorkiem, pięknie położoną nad zatoką i organizuje w niej każdego tygodnia wspaniałe przyjęcia, na które zwala się tłum gości, traktujących gospodarza podejrzliwie (na czym zbił swój olbrzymi majątek? może to bootlegger? ponoć zabił człowieka? mówią, że studiował w Oksfordzie?).
Opowieść snuje jego młody sąsiad, Nick Carraway, taki sam przybysz z daleka. Nick wynajął skromny drewniany domek nad zatoką, by dojeżdżać codziennie do NY, gdzie pragnął poświęcić się karierze maklera giełdowego, jak tylu jego znajomych. To właśnie Nick jest świadkiem najpierw triumfu, a potem upadku Gatsby'ego, który był ostatnim chyba takim romantykiem. Niegdyś, jako młody oficer, poznał Daisy, pannę z bogatego domu i zakochał się w niej na zabój. Daisy reprezentowała w jego oczach wszystko to, co wydawało się tak niedosiężne: piękno i bogactwo - bowiem Gatsby naprawdę nazywał się James Gatz i pochodził z farmerskiej rodziny w Północnej Dakocie. Był nikim i pozostałby nikim, gdyby już od wczesnej młodości nie stawiał sobie ambitnych celów do realizacji. I spotkał swoje przeznaczenie: milionera Dana Cody'ego, który rzucił kotwicę swego jachtu na mieliźnie - a siedemnastoletni wówczas James pomógł mu się z tej mielizny wydostać. Od tej pory się nie rozstawali, a James zmienił się w Jaya. To Dan Cody zostawił Gatsby'emu pierwsze duże pieniądze, a choć Gatsby nie zobaczył z nich ani grosza, wiedział już, co robić, by osiągnąć w życiu sukces. Gdyby nie to spotkanie z Daisy... kto wie, jak potoczyłyby się jego losy... ale ono przesądziło o wszystkim. Daisy nie umiała czekać na Gatsby'ego, nie umiała czekać na nikogo ta zepsuta powodzeniem i pieniędzmi dziewczyna. Gdy pojawił się w jej życiu równie bogaty i zepsuty Tom Buchanan, szybko wyszła za niego.
Nawet to nie zatrzymało Gatsby'ego w jego drodze ku gwiazdom: zbijał majątek, a gdy pieniędzy było już dosyć, by wyciągnąć po Daisy rękę, urządzał te ostentacyjne przyjęcia w nadziei ściągnięcia jej do siebie - nie na próżno kupił rezydencję położoną naprzeciwko domu Buchananów. Nocami stał na brzegu wpatrzony w zielone światełko na ich przystani...
W letnie noce z domu mojego sąsiada niosła się muzyka. W jego błękitnych ogrodach mężczyźni i kobiety zjawiali się i znikali jak ćmy, wśród szeptów i szampana, i gwiazd. W czasie przypływu po południu widziałem jego gości nurkujących z wieży na przystani albo opalających się na gorącym piasku plaży, podczas gdy dwie jego motorówki cięły powierzchnię cieśniny ciągnąc za sobą katarakty piany. W soboty i niedziele jego Rolls-Royce stawał się omnibusem, który od dziewiątej rano aż do późnych godzin nocy przywoził towarzystwo z miasta i odwoził je z powrotem, a mała furgonetka niczym żwawy cytrynowy żuk pomykała na stację do każdego pociągu. W poniedziałki ośmiu służących, w tym dodatkowo wynajęty ogrodnik, za pomocą mioteł, szczotek, młotków i ogrodowych nożyc przez cały dzień w pocie czoła usuwało ślady minionej nocy.
I któregoś dnia Daisy rzeczywiście zjawiła się. Wtedy cały ten karawenseraj rozleciał się pod jej krytycznym spojrzeniem jak domek z kart. Gatsby zwolnił rozplotkowaną służbę, zaprzestał urządzania tłumnych przyjęć, już układał kolejne plany na przyszłość - wreszcie mieli być razem. Jednak American Dream nie przyniosło szczęścia Gatsby'emu, na próżno dobijał się do tych drzwi. Zbyt świeże były jego pieniądze, nie miał ich we krwi, wierzył jeszcze w takie wartości, jak miłość, przyjaźń, lojalność... Tymczasem inni:
Nie przejmowali się niczym, Tom i Daisy, niszczyli rzeczy i ludzi,a potem wracali do stanu absolutnej beztroski, do swoich pieniędzy, do tego wszystkiego, co trzymało ich razem, i piwo, którego nawarzyli, kazali pić innym...
Na zawsze już Gatsby będzie miał dla mnie twarz Roberta Redforda. Chciałam sobie odświeżyć film przy okazji, ale... okazało się, że w domu mam jedynie VCD, którego mój odtwarzacz nie czyta, buuu.
Książka przeczytana w ramach wyzwania marcowej Trójki e-pik:

/powieść z wątkiem nieszczęśliwej miłości/
Wyd. Książka i Wiedza Warszawa 1982, wyd.III, 237 stron
Tytuł oryginalny: The Great Gatsby
Tłumaczyła: Ariadna Demkowska-Bohdziewicz
Z własnej półki (kupione w tak odległych czasach, że aż strach, ale dokładnie wiem, kiedy - 6 lipca 1982 roku w antykwariacie w Warszawie za 48 zł)
Seria z kolibrem
Przeczytałam 17 marca 2013.
NAJNOWSZE NABYTKI
Wczoraj dotarła przesyłka z allegro z pięcioma cudami. No, tak naprawdę, czy to cuda okaże się przy lekturze, no ale popatrzcie sami:


Borys Jampolski - Trzy wiosny
Co za nazwisko :)
Całe 1,50 zł



Lew Nikulin - Przebudzenie o zmierzchu (droższe, 1,90 zł) + opis ze skrzydełka jeszcze innej jego książki


Taras Szewczenko - Przejażdżka z przyjemnością i nie bez morału
To już bardzo cenne, bo 3,20 zł, najdroższa ze wszystkich :)


Tu akurat nastąpiła zmyłka. Gdy zobaczyłam twardą okładkę i płócienny grzbiet no i przede wszystkim tytuł, byłam święcie przekonana, że to Nasza Księgarnia i coś dla dzieci. Tymczasem to nie żadna Nasza Księgarnia, tylko Wydawnictwo Poznańskie i seria pisarzy skandynawskich. Gdzie tu jaką serię widać, to nie wiem. Ale przeczytamy, zobaczymy. Toż to laureat nagrody Nobla!
Bjørnstjerne Bjørnson - Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza
Cena - 2,90 zł.


Nie dość, że czeska, to jeszcze z takim tytułem. Wiedziałam, że będzie coś o starości i się nie zawiodłam. W miarę, jak moja własna nadchodzi, lubię o starości poczytać :)
Zdeněk Pluhař - Ostatnia przystań
Koszt - 1,60 zł
I tak o. Muszę teraz dokonać przetasowań na półkach, żeby KIK stał koło KIK-u etc.








































