piątek, 12 kwietnia 2013

Halina Górska - Druga brama


Ktoś wyrządził wielką krzywdę tej książce! Konkretnie chodzi mi o mój egzemplarz, nabyty niedawno na allegro. Otóż poprzedni właściciel dostał ją w prezencie czterdzieści lat temu i NIGDY JEJ NIE PRZECZYTAŁ! O czym niestety świadczą nierozcięte strony... Książka stała bezużytecznie (to jeszcze dobrze, że w poszanowaniu, bo jest jak nowa) - ale przede wszystkim ta młoda wówczas osoba, której powieść Górskiej sprezentowano, sobie zrobiła akuku, bo Druga brama jest świetna, a ona (lub on, choć bardziej myślę, że ona, bo rzecz traktuje o dwóch dziewczynkach) jej nie przeczytała i już nie przeczyta.

Jak ja uwielbiam, swoją drogą, książki wydane w serii ze Złotym Liściem!


Oto co do 1972 roku w serii tej wydano:


Któż z nas nie zna choć jednej z tych powieści! Gdybym miała wybrać taką najulubieńszą, to byłby to Kaden-Bandrowski. Choćby ze względu na to, że akcja w Krakowie :)

Ale wracajmy do naszej Drugiej bramy. Też na początku myślałam, że dzieje się w Krakowie, bo wszystko zaczyna się na Karmelickiej. Ja wiem, że klasztory karmelitów nie tylko w Krakowie są, ale jakoś tak serce moje miało nadzieję... do czasu przeprowadzki głównej bohaterki na Leszno :) za to kiedy już okazało się, że jesteśmy w Warszawie, przyszły naturalne skojarzenia, choćby z niedawno czytanymi Dziewczętami z Nowolipek.

Wspomnianą główną bohaterką jest Krysia, dziewczynka z dobrego domu, wychowana w 6-pokojowym mieszkaniu, z kucharką, niemiecką boną i kamerdynerem. Ojciec Krysi jest lekarzem, a ponieważ dziewczynka jest dość słabowita, zarządził naukę w domu (w tym celu dodatkowo przychodzi codziennie nauczycielka). Na podwórko wychodzić Krysi nie wolno, więc jest ona w naturalny sposób pozbawiona dziecięcego towarzystwa i bardzo cierpi nad brakiem przyjaciółki od serca. Gdy raz zdarzyło się, że zamówiona do łapania oczek pończoszarka przyszła z córeczką, Krysi udało się ubłagać mamę, by pozwoliła małej Sabince przyjść nazajutrz specjalnie do niej. Jednak przyjaźń między małą proletariuszką a Krysią nie trwała długo, zgodnie z przewidywaniami Fräulein Anny, która wiedziała, że to się tak skończy - Krysia zachorowała na odrę, a po chorobie Sabinka więcej się nie pojawiła. Tymczasem zaszły zmiany w życiu rodziny Krysi: jej matka powinna wyjechać za granicę na kurację, jeśli ma ocalić życie. W domu na jej miejsce pojawia się hipochondryczka ciocia Kazia, bardziej zajęta swoimi urojonymi chorobami niż dzieckiem. Ojciec całymi dniami pracuje i Krysia spędza czas głównie z kamerdynerem Janem, który kiedyś zdradza jej tajemnicę: wszystko jest nieprawdziwe, nie tym, czym się wydaje, wszystko jest - imitacją.

Nadszedł dzień przeprowadzki do innego mieszkania, na Leszno. Tam na podwórku Krysia odkrywa istnienie drugiej bramy, a za nią - ogrodu, w którym bawią się kamieniczne dzieci. Na ławce pod kasztanem siaduje dziewczynka w wieku Krysi, z małym braciszkiem na ręku. To Adela. Przekraczając drugą bramę wchodzimy w inny świat: świat wyrobników, fabrycznych robotnic, stróżów, praczek. Adela jest nad wiek dojrzała, bo od dawna cała odpowiedzialność za niańczenie rodzeństwa, gotowanie posiłków i utrzymanie domu w czystości spadła na nią. Ojciec zmarł po ranie postrzałowej, którą dostał podczas demonstracji 1905 roku, matka znalazła wówczas pracę w fabryce, a wieczorami chodzi jeszcze na posługi. W swym ciężkim, pełnym pracy ponad siły życiu Adela miała tylko jednego przyjaciela: był to lokator Felek, robotnik z tej samej fabryki, w której pracowała matka. Felek opowiedział Adeli o Nowym Ustroju, w którym każdy poza pracą będzie miał czas i możliwości rozwijania się, czytania książek, spacerów do parku, nikt nie będzie głodny ani obdarty. Niestety Felek, aresztowany za swe przekonania, został zesłany na Sybir i od tej pory Adela czeka.

Krysia bardzo chciałaby zaprzyjaźnić się z Adelą, która patrzy na nią krzywo jako na "panienkę z Saskiego Ogrodu", jako na BURŻUAZJĘ - symbol tych bogatych dzieci, które z kolei pogardliwie spoglądają na obdartusów. Krysia chcąc zaimponować Adeli zmyśla niestworzone historie, w których jest przebranym księciem Albanii, a gdy to nie skutkuje, usiłuje trafić do jej serca za pomocą dziury w bucie. Wszystko to jednak IMITACJA. Krysia ma wielkie serce, ale nie potrafi zrozumieć problemów Adeli: gdy ta nie pokazuje się na podwórku siedząc przy umierającej matce, Krysia sądzi, że po prostu nie chce jej widzieć. Jest egoistką, skupia się wyłącznie na własnych uczuciach, ale i Adela, która według Felkowych pojęć chce kochać LUDZKOŚĆ - nie potrafi lubić LUDZI.
Dla obu dziewczynek jest to trudna przyjaźń...

Powieść, w której wielką wagę odgrywa wątek społeczny, ale gdzie najważniejszą kwestią jest jednak właśnie ta przyjaźń, szacunek, solidarność z drugim człowiekiem. Anna Kamieńska w posłowiu napisała, że nie ma już takich Kryś i takiej Adel, w sensie pozycji społecznej. Cóż, w ustroju socjalistycznym na takie kontrasty społeczne nie było miejsca, ale myślę, że dziś do nich powracamy, choć może niekoniecznie dzieci chodzą w łachmanach...

W czytanych niedawno Odłamkach wspomnień Wiktora Frantza, poświęconych lwowskim literatom, natknęłam się na nazwisko Górskiej i odniesienia do Drugiej bramy:




Wyd. Nasza Księgarnia Warszawa 1972, wyd.IV, 208 stron
Ilustrowała: Maria Schier
Posłowie napisała Anna Kamieńska
Z własnej półki (kupiona na allegro 4 marca 2013 roku za 1 zł)
Przeczytałam 11 kwietnia 2013

14 komentarzy:

  1. Oczywiście spotkałam się z tą serią wydawniczą,ale pamiętam z niej chyba tylko "Syzyfowe prace", nawet chyba je mam.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję jeszcze z własnych egzemplarzy przeczytać Skiby Nad poziomy, choć mam pewne obawy, że to ciężka lektura będzie :)

      Usuń
  2. A ja zamiast Kaden-Bandrowskiego wybrałbym Łozińskiego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja, widzisz, Łozińskiego do tej pory nie czytałam :) nawet jeszcze z domu nie przywiozłam (przez 30 lat)!

      Usuń
    2. Żałuj :-) ale sama to palec w oko dziewczynie wetknęłaś, chociaż fakt u Ciebie to tylko 30 lat a u niej aż 40 :-)

      Usuń
    3. We własnym oku to nawet belki, wiesz przecież :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie idealizowałabym. Podwórko-studnia w kamienicy czynszowej mimo wszystko mało przyjazne było. A u mnie przed blokiem mnóstwo zielonego trawnika, drzewa, miejsce zabaw dla dzieci, boisko, ławeczki dla starszych...

      Usuń
  4. Widze, ze powinnam sie rozejrzec za seria z lisciem. Cos z niej czytalam, ale juz nawet nie pamietam, co by to moglo byc.
    Jak dobrze do Ciebie zagladac, zawsze znajdzie sie jakas perelke za jeden zloty:)

    U siebie wyjasnilam juz, jak sie wstawia filmy z YT, ale napisze tutaj tez dla pewnosci.
    Jak piszesz nowego posta, to na gorze masz ikonki. Jesli nacisniesz tego czarnego "klapsa" to wyswietli sie sie male okienko z opcjami wstawiania filmow. Jest wsrodnich towniez YT. Wystarczy napisac poszukiwana nazwe i wyswietli ci sie lista z filmami do wyboru. Pozniej tylko zaznaczacz, ktora wybierasz i gotowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż wpisując normalnie w wyszukiwarkę YT tytuł filmu - znajduję go. A gdy usiłuję go znaleźć poprzez blogspot - NIA MA, nie pokazuje go, tylko jakieś inne :(
      Absurd jakiś.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Mieszkam w UK, sama mam trudnosci w obejrzeniu niektorych filmow, szczegolnie jesli sa youtube.pl
      Moze to dziala w obydwie strony?

      Kurczaki nie wiem od czego to zalezy, ja zazwyczaj na blogspocie znajduje film o jaki mi chodzi, ale moze to akurat kwestia przypadku?

      Usuń
    5. Z Maigret et le corps sans tête mi nie wyszło, może to rzeczywiście przypadek, zobaczę przy następnym razie.

      Usuń