wtorek, 6 listopada 2012

Wiera Panowa - Sierioża

Zakwalifikowałam - chyba błędnie - tę minipowieść (150 stron) do literatury dla dzieci i młodzieży. Tymczasem, owszem, rzecz o kilkuletnim Sierioży i jego życiu, ale nie wiem, czy dziecko byłoby zachwycone tą lekturą. Ja - dorosła od pewnego czasu - bardzo. Autorka potrafi cudownie wniknąć w świat dziecka i widzieć wszystko, co otacza, jego oczami. To wielka sztuka.

Dziarnowską znam jako autorkę Gdy inni dziećmi są.

Sierioża jeszcze nie chodzi do szkoły. Mieszka w trzyizbowym domku z mamusią, ciocią Paszą i Łukianyczem. Niedaleko znajduje się sowchoz "Jasny Brzeg", gdzie mamusia pracuje w szkole, a ciocia Pasza chodzi do sklepu po śledzie i płótno. Sierioża spędza czas na podwórku własnym i u dzieci sąsiadów. "Wszystko, co Sierioża zobaczy i przeżyje w ciągu dnia, powoduje wielkie zmęczenie. Pod wieczór jest już zupełnie wyczerpany. Myją mu ręce i nogi, zmieniają koszulę - Sierioża nie bierze w tym żadnego udziału, sprężynka się odkręciła jak w zegarku."
Któregoś dnia mamusia mówi, że przydałby im się tatuś. Sierioża nie jest do końca przekonany: Szurik ma tatusia i nieraz chodzi zabeczany i ponury, bo dostał od niego pasem... Własnego tatusia Sierioża nie pamięta, zginął na wojnie, została po nim tylko fotografia, którą mamusia nieraz daje mu do pocałowania, ale Sierioża nie umie kochać kogoś, kogo nie zna.
Wkrótce po rozmowie z mamusią pojawia się gazik z sowchozu i przywozi rzeczy Dmitrija Korniejewicza, który często przychodził z wizytą. To, okazuje się, będzie nowy tatuś. Co prawda Sierioża zostaje wyeksmitowany z pokoju mamusi, ale za to Dmitrij obiecuje mu rower.

Naturalnie czytelnik jest pełen obaw, co będzie dalej, bo wiadomo: ojczym, znamy różne historie. Na szczęście Dmitrij okazuje się porządnym człowiekiem i widzimy, że pod jego opieką Sierioża ma szanse wyrosnąć na KOGOŚ. Tymczasem asystujemy przy kolejnych przygodach: wizycie u nowej babci i prababci, gdzie chłopiec zostaje poczęstowany winem, toteż zaczyna nieźle rozrabiać, odjeździe do miasta starszego sąsiada Żeńki, którego przyjęto do szkoły rzemieślniczej. Sierioża bierze udział w pogrzebie prababci, ale Dmitrij po wszystkim zapewnia go, że on nigdy nie umrze - jakże można byłoby żyć ze świadomością zbliżającej się nieuchronnie śmierci? Z kolei do Waśki przyjeżdża wuj-marynarz i wszyscy chłopcy chcą się wytatuować na jego wzór - oczywiście Sierioża też musi mieć na ramieniu chociaż jedną literkę.
Życie toczy się wartko, zima jest długa i nudna, ale po niej przychodzi wiosna i wreszcie można znów spędzać czas na podwórku, mamusia jedzie do szpitala kupić braciszka... gdy oto jak grom z jasnego nieba spada nieszczęście: Dmitrij został przeniesiony do innej pracy i musi wyjechać do Chołmogorów. Mamusia oczywiście jedzie razem z nim, a Sieriożę chcą na razie zostawić u cioci Paszy.

Książka tradycyjnie pochodzi z allegro i opatrzona jest pieczątką Biblioteki P.P.U. Cieplice Śl. - pawilon Małgosia.
Została więc zakwalifikowana jako książka dla dzieci :) albowiem, jak mówi internet, "Małgosia" to Specjalistyczny Szpital Uzdrowiskowy dla Dzieci.

Wahałam się, czy kupować, bo nie byłam pewna, czy to nie jest pisarka bułgarska :) Ale imię tytułowego bohatera kazało mi zaryzykować.
Teraz zajrzałam na rosyjską Wiki za Wierą Panową i okazuje się, że miała ona bardzo ciekawy życiorys.
Na allegro jest jeszcze kilka jej powieści, w tym Jasny brzeg, który kojarzy mi się z tym sowchozem z Sierioży, ale w notce biograficznej autorki piszą, że jest to jej najsłabsze dzieło...

Przeczytałam 4 listopada 2012.

RUBRYCZKA DLA FANÓW LITERATURY RADZIECKIEJ
Oto kolejne tytuły ze skrzydełek Sierioży:


PS. No tak, złamałam się i kupiłam Powieść sentymentalną Panowej :) no nie wytrzymałam, zwłaszcza kiedy przeczytałam, że według niej nakręcono film, który też zaraz sobie zorganizuję :)
Teraz trzymajcie kciuki, bo zaczynam przeglądać inne książki sprzedawcy, coby się koszty przesyłki rozłożyły :)

12 komentarzy:

  1. Książki nie czytałam ale oglądałam oczywiście film i pamiętam, że był niezwykle wzruszający.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to film, jaki film? Ja nic nie wiem :(

      Usuń
    2. http://www.filmweb.pl/film/Sierio%C5%BCa-1960-101612

      Usuń
    3. No coś podobnego! I to jeszcze w reżyserii Danieliji, którego uwielbiam!

      Ludzie, jak to dobrze, że tu zaglądacie, ile ja się dowiem od Was :)

      Usuń
    4. Miło mi, że się przydałam.)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast leżąc w szpitalu w IV klasie nauczyłam się rosyjskiego. Mianowicie była tam starsza ode mnie dziewczyna, która pokazała mi bukwy i wyjaśniła, że wystarczy pisać polskie wyrazy cyrylicą i będzie po rosyjsku :)
      Wyszłam ze szpitala święcie przekonana, że zawładnęłam pierwszy językiem obcym :)

      Usuń
    2. A ja mam coraz większą ochotę na przypomnienie sobie rosyjskiego.Muszę po prostu słuchać i czytać, gdyż jeszcze sporo pamiętam.)

      Usuń
    3. Koniecznie! To jest megafajne uczucie: otwiera Ci się cały nowy świat!

      Usuń
  3. No tak, teraz zjechałam na sam dół tego hasła Panowej na Wiki i zobaczyłam ekranizacje, których jest całkiem sporawo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Równie dobry jest film ("Sierioża") oparty na tej powieści, w reżyserii Talenkina i Danielji (ten drugi to reżyser świetnego "Chodząc po Moskwie"). W ogóle, warto oglądnąć "Sieriożę", a następnię o siedem lat wcześniejszy "Little fugitive" Abrashkina. Daje to, moim zdaniem, bardzo dobre porównanie ZSRR i USA, i pokazuje rzeczywistą wyższość systemu socjalistycznego, nawet tak ułomnego, jak istniejący realnie w Związku Radzieckim. Z pozdrowieniami! Jacek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzięki Natannie (powyżej) dowiedziałam się o tym filmie i oczywiście go obejrzałam. I myślę, że jeszcze obejrzę :) Danieliji kilka filmów już znałam, a "Chodząc po Moskwie" uwielbiam po prostu. Kto wie, czy nie dzięki niemu tak kocham Michałkowa (pomijając "Spalonych słońcem", jeden z najpiękniejszych filmów ever), nawet mimo tego, co sobą reprezentuje dziś...

      O filmie amerykańskim czytam teraz na Filmwebie... ale jaki Abrashkin?

      Usuń