sobota, 20 października 2012

Aleksander Minkowski - Układ krążenia

Ta powieść Minkowskiego naprawdę mi się spodobała. Jest to wydanie towarzyszące pierwszej projekcji serialu w telewizji w 1978 roku. Szczerze mówiąc, nie wiem, co powstało najpierw: scenariusz do filmu czy książka, która ma w sobie dużo właśnie ze scenariusza: większość to dialogi. Ale dzięki temu czyta się niezwykle łatwo i szybko, a tematyka jest interesująca: środowisko lekarskie. Chcąc nie chcąc każdy z nas prędzej czy później się z nim zetknie (życzę wszystkim, żeby później), jakoś tak się składa, że ta tematyka jest mi bliska - chyba chcę w ten sposób zaczarować rzeczywistość - żebym nigdy nie musiała się znaleźć w szpitalu (to największy strach mego życia). Nie bez powodu jedną z moich ulubionych książek jest Czarodziejska góra, podobała mi się też Zazdrość i medycyna. A moja córka uwielbia Grey's Anatomy.

Głównym bohaterem powieści jest doktor Bognar, utalentowany chirurg, wplątany w aferę z przedawkowaniem narkotyku umierającemu pacjentowi. Wdowa twierdzi, że zapłaciła lekarzowi za skrócenie mąk męża i Bognar zostaje pozbawiony prawa wykonywania zawodu, a przed nim w perspektywie proces sądowy. Śledztwo toczy się niezwykle ślamazarnie, toteż Bognar postanawia sam znaleźć prawdziwego winnego. W ten sposób z warunków stołecznych przenosimy się do Polski B, gdzie Bognar szuka dawnych towarzyszy broni zmarłego - to któryś z nich obiecał wdowie, że zajmie się sprawą. I tu dopiero robi się ciekawie: Bognar pracuje jako felczer, higienista szkolny, a wreszcie jako pomocnik zielarki. Poznajemy fatalne warunki sanitarne wsi, układziki w małych miasteczkach (które zresztą są jedyniem odbiciem układów w miastach dużych), wszelkie niedostatki służby zdrowia. Taki to układ krążenia.
Przeczytałam 19 października 2012.



Zaczęłam przy okazji oglądać serial, który zawdzieczam Kasi Eire, kochanej dziewczynie.
Na YT tylko króciutki fragment z jakiegoś dalszego odcinka - ja wczoraj wieczorem obejrzałam zaledwie pierwszy - długie one, po półtorej godziny :) Jak zwykle w polskim filmie - prawie nic nie słychać, dialogi niewyraźne jak cholera, nikt nic nie wie to powinno być POLSKI film, a nie czeski!

Serial zrealizował Andrzej Titkow w 1978 roku.

Głowną rolę zagrał Edward Lubaszenko, co ciekawe niegdyś student medycyny i niedoszły lekarz :)

Klasyczna sytuacja - wdzięczny pacjent wyciąga zza pazuchy koniak:

Doktora Karlewicza, kolegę ze szpitala, zagrał Wardejn, który był takim lisem-przecherą w polskim filmie; tutaj też podejrzewamy go o udział w spisku na doktora Bognara.

No i wreszcie obszerny temat: doktor Bognar i kobiety. Przerabia on kobitki prawie we wszystkich miejscach, do których trafia, no ale co się dziwić, jeszcze młody, przystojny (zapomnijmy o tych uszach), wolny.
Zdjęć z serialu w internecie - nomen omen - jak na lekarstwo.

Przyszły dwie kolejne paczki z allegro, ale listonosz zostawił je u teściów i nie ma kto się po nie wybrać (dwie klatki dalej, he he).

6 komentarzy:

  1. Poznajemy fatalne warunki sanitarne wsi, układziki w małych miasteczkach (które zresztą są jedyniem odbiciem układów w miastach dużych), wszelkie niedostatki służby zdrowia. - chyba niewiele się zmieniło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie książka zachęca do takich refleksji: co się zmieniło, a co jest po dawnemu. Czy jest gorzej czy lepiej czy tak samo.

      Usuń
  2. Wydaje mi się, że film był pierwszy, potem Minkowski pisząc książkę odciął kupony od popularności filmu. Serial lubiłem/lubię (?) bo przedstawia przaśność Polski powiatowej, coś co kojarzy mi się z moim dzieciństwem :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię filmy osadzone na prowincji :)

      Usuń
  3. Ten "Układ krążenia" to ciekawa książka :) W bardzo życiowy sposób pokazuje światek medyczny: łapówkarstwo, obłudę, znieczulicę.
    Widzę, że przeczytałaś wiele powieści Minkowskiego :) Ja, kiedy byłam w wieku nastolatkowym, bardzo lubiłam tego autora i przeczytałam wszystkie jego książki, do jakich udało mi się dotrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie niewiele znałam Minkowskiego (bardziej Nienacki i Niziurski) i teraz nadrabiam :)

      Usuń