niedziela, 23 września 2012

Louis Aragon - Wieśniak Paryski




Co się namęczyłam!
Książeczka wszak ci skromnych rozmiarów, raptem wszystkiego 180 stron, a tak mi dała popalić.
Zacznijmy od początku.
Autor: Louis Aragon czyli poeta i powieściopisarz francuski, zwolennik dadaizmu, a potem surrealizmu.
Oto on:
Towarzysz życia Elzy Triolet, siostry Lili Brik, muzy Majakowskiego, żeby już dopełnić obrazu literacko-życiorysowego.

Wieśniak Paryski powstał w 1924 roku i został zadedykowany malarzowi André Massonowi. Dzieli się na dwie części:
- Pasaż Opery - to kryty pasaż, jakich wiele w Paryżu, miał wówczas ustąpić miejsca odnodze bulwaru Haussmana i tak się stało, został starty z powierzchni ziemi; jest to więc hymn na cześć miejsca, którego za chwilę nie będzie, a jednocześnie historia spotykających się w Pasażu surrealistów
- Poczucie natury w Buttes-Chaumont - Aragon wraz z przyjaciółmi udają się pewnego wieczoru do parku Buttes-Chaumont, gdzie snują rozmyślania i senne miraże
To jednocześnie kronika Paryża i zapis ruchu dada i surrealizmu.
Wszystko ładnie pięknie, ale oto próbka stylu:
Zapewne, obraz nie jest samym konkretem, ale możliwym uświadomieniem sobie, największym możliwym uświadomieniem sobie konkretu. Mniejsza jednak o zastrzeżenie, jakiekolwiek by było, które przeciwstawia się podobnemu nastawieniu umysłu. Nawet zastrzeżenie takie jest obrazem. Nie ma w istocie sposobu myślenia, który nie byłby obrazem. Tyle tylko, że większość obrazów, niejsano zarysowana w świadomości, nie pozostawia umysłowi, który się nimi posługuje, żadnego osądu o realności i zachowuje wskutek tego charakter abstrakcyjny, skazujący je na ubóstwo i słabość.
I tak to leci. Czytałam dziesięć stron i usypiałam :) I tak zeszło pięć dni. Gdy wzięłam się za następną, to było jak... jak haust świeżego powietrza... ale o tym następnym razem.

Ale jest zysk ( z każdej książki jakiś jest)!
Mianowicie wyciągnęłam różne przewodniki po Paryżu, żeby znaleźć coś o tym parku Buttes-Chaumont - nie znałam go, choć sama nazwa nie była mi obca - ale jako stacja metra :) I zaczęłam czytać... i tak mi się za Paryżem zatęskniło! tak bardzo!
Czy coś z tego wynika? Niewiele, raczej się tam nie wybiorę w najbliższym czasie... ale powspominałam :)

Przy okazji pomysłowy Dobromir (czyli ja) wpadł na myśl świetnego wynalazku: żeby w domu, w pokojach były takie ekrany z połączeniem do internetu. Ale nie komputery, które trzeba włączyć, czekać itede. Takie jak telewizor, żeby już. Potrzebujesz jakiejś informacji: jest natychmiast. To dlatego, że nie chciało mi się właśnie wstawać z łóżka i włączać komputera, żeby czegoś o tym parku poszukać.
Dopiero dziś uświadomiłam sobie, że odkryłam Amerykę... przecież takie coś już istnieje: to telefon z dostępem do internetu.
Ale ja - jako bezkomórkowiec - jestem opóźniona w technologiach :)

Drugi zysk - potencjalny. Pomysł na interes dla przedsiębiorczych :) Otóż Aragon wspomina o pewnej firmie działającej w Pasażu Opery, która podejmowała się przesyłania dowolnej przesyłki z dowolnego punktu na świecie. Siedzisz sobie na osiedlu-blokowisku w Krakowie, a chcesz, żeby znajomi myśleli, że spędzasz urlop w Chinach - proszbardzo. Firma za Ciebie wyśle kartkę.
A o parku tu, jeśli już się kompa włączyło.
Przeczytałam (wymęczyłam) 22 września 2012.


Nadeszły dwa cracoviana z allegro. Jestem szczególnie kontenta z Matecznego, bo od dłuższego czasu obserwowałam pojawiającą się ciągle aukcję za 35 zł... a tymczasem udało się upolować egzemplarz za zł 12.


Obejrzałam film BBC z 2007 roku zatytułowany Persuasion (po polsku Perswazje).

Historia kompletnie mi nieznana, acz doskonale w stylu Jane Austen, według której powieści film nakręcono.
Młodziutka, 19-letnia Anna zakochała się w przystojnym kapitanie Wentworth. Cóż, kiedy jego pozycja, acz rokująca nadzieje na przyszłość, nie dorównywała położeniu rodziny Anne. Dziewczyna dała sobie wyperswadować to niestosowne małżeństwo. Minęło osiem lat. Anne nie wyszła za mąż, choć miała okazję i oto w jej życiu na nowo pojawia się kapitan Frederick Wentworth. On też się nie ożenił, ale za to zrobił w międzyczasie fortunę. Wydaje się być jednak zainteresowany kuzynką Luizą i Anne zdaje sobie sprawę, że na wszystko jest już za późno...

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, BBC, 2007 rok, Sally Hawkins i Rupert Penry-Jones. Plus mnóstwo świetnych mniejszych ról.

      Usuń
  2. Film widziałam i bardzo mi się podobał ^__^ Książkę wg. której nakręcono film kupiłam już jakiś czas temu ale do tej pory nie przeczytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Jane Austen czytałam tylko jakieś "Opactwo" i średnio mi przypadło do gustu :)

      Usuń