Głupi tytuł. Wolałabym na przykład Trzy butelki mleka, bo przynajmniej powiązane z akcją 😁
Jest to kryminał milicyjny - w podwarszawskiej miejscowości Podleśna zamordowano komendanta posterunku milicji właśnie. Rzecz niesłychana, bo po pierwsze to bardzo spokojna okolica, a po drugie podnieść zbrodniczą rękę na milicjanta, ojca trójki dzieci??? Do akcji wkracza major Bronisław Niewarowny (a cóż to za nazwisko?), zwany majorem Niepotrzebnym, bo od jakiegoś czasu wysiaduje jedynie stołek w stołecznym dziale statystyki, nie nadając się już do nowych metod pracy śledczych. A kiedyś przecież był postrachem przestępców. Jednak wzywa go do siebie dawny przyjaciel, komendant wojewódzki i zleca mu wykrycie mordercy. Niewarowny ma działać niezależnie od oficjalnie prowadzącego śledztwo kapitana Lewandowskiego (absolwenta szkoły w Szczytnie i magistra prawa! - znaczy się wroga starych porządków), pełniąc obowiązki tymczasowego szefa posterunku w Podleśnej. Po początkowym krygowaniu się i żaleniu na dotychczasowe odstawienie na boczny tor major postanawia udowodnić wszystkim, że jeszcze się do czegoś nadaje i przyjmuje ofertę. Wykrycie zbrodniarza ślimaczy się jednak okrutnie, dziś winny - jest to dla mnie jasne - zostałby aresztowany i osądzony w trymiga, nieważne, że być może niesłusznie, no bo w końcu opinia społeczna czeka i się domaga. Tu co prawda góra co trochę pyta o wyniki i niecierpliwi się, ale jednak pozwala działać na spokojnie, tak że major (trochę do spółki ze znienawidzonym Lewandowskim) w końcu rozgryza całą aferę.
Mimo, że nie ma pojęcia o narkotykach (tak, nawet z okładki można wywnioskować, w czym rzecz) i dzwoni do odpowiedniej komórki, by dopytać, czy do produkcji tychże można wykorzystywać... mleko 😂
Z wymienionych mam cztery, w tym Pensjonat przeczytany, ale potem z nowszych jeszcze sześć, z których cztery czekają. W sumie warto chyba zaprowadzić tag Projekt Edigey, bo przecież pewnie więcej się w budkach trafi 😁
Chichot losu - kiedyś robiąc porządki w książkach powydawałam na Śmieciarce sporo kryminałów z tamtych czasów, dziś je zbieram. A co tam, kto bogatemu zabroni.
Początek:
Wyd. Iskry, Warszawa 1973, 228 stron
Seria Klub Srebrnego Klucza
Z własnej półki (pochodzenie - z knihobudki)
Przeczytałam 21 sierpnia 2026 roku
Na osiedlu ciekawie. W sobotę po 22.00 zobaczyłam, że pod blok naprzeciwko odjeżdża straż pożarna. Jednocześnie na tzw. Mordorze między naszymi blokami widziałam jakieś początki naparzanki - a przynajmniej tak mi się wydawało. Kilku gości okrążało jednego, wymachującego jakąś szmatą. Chwilę się zastanawiałam, czy dzwonić na policję, ale doszłam do wniosku, że nie potrzebuję mieć wybitych szyb, jak by co. I wróciłam do łóżka. Obu spraw nie powiązałam. Po jakimś czasie znów wstałam, bo ciągle widziałam na ścianie odblaski tych niebieskich świateł straży - a tam była i policja i pogotowie i na Mordorze trwała akcja osaczania gościa: jak się okazało, ci inni to byli właśnie policjanci 🤣 Fajnie, mało nie wezwałam policji na policję!
W końcu ten osaczany rzucił się w bok do ucieczki i to był jego błąd, bo się potknął i wykopyrtnął, a wtedy już go mieli i w kaftan. Ponoć kompletnie naćpany. Sprzątali potem jakieś kłęby folii, on ją próbował wcześniej podpalać.
I teraz taka sprawa. Od jakiegoś czasu sporo słychać na osiedlu o nowym sposobie sprzedaży narkotyków - dealerzy zakopują je w foliowych torebkach na trawnikach i wysyłają klientom lokalizację. W wielu miejscach ziemia jest zryta, bo ci klienci - pod osłoną nocy - kopią czym tam mają pod ręką... Ktoś kiedyś widząc taką akcję wezwał policję czy straż, ale zanim przyjechali, to już było po ptokach.
A innego dnia wieczorkiem wracając do domu chciałyśmy skręcić do knihobudki, ale pani idąca z naprzeciwka nas ostrzegła - jest tam duży dzik. Sąsiedzi widzieli też lisa spacerującego między zaparkowanymi samochodami, o kunie nie wspominając.
Ja już nie wiem, gdzie mieszkam.
Czymże jest wobec tego wszystkiego odkrycie, że w Pradze, gdzieś tam między blokami, stoi rzeźba zatytułowana PRASE NA PROCHÁZCE czyli Świnia na spacerze? Obiecuję, że się tam wybierzemy 🤣




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz