A jak jeszcze czytałam, jaki to z niej obieżyświat, jak wszędzie była i wszystko widziała (po wielekroć) i jaka to jest znawczyni, to już w ogóle ją skreśliłam!
Zazdrość, panie, zazdrość.
Ale doczytałam do końca, bo pozytyw z tej lektury był, mianowicie przypomniała mi o wielu książkach, kiedyś czytanych, a czasem jeszcze nie, ale takich, które zawsze chciało się przeczytać. I że chcę wrócić. A to do Stu lat samotności, a to do Czarodziejskiej góry, a to do Ciotki Julii i skryby, a to do Pożegnania z bronią. Czy może wreszcie sięgnąć po Faulknera, zanim mi wszystkie książki w domu zapleśnieją...
Więc nowa lista?
Wyd. Marginesy, Warszawa 2021, 317 stron
Z biblioteki
Przeczytałam 24 stycznia 2023 roku
W piątek zrobiłam sobie wolne i te trzy ostatnie dni to było coś niewiarygodnego - nacieszyłam się światem. W domu 😁 Nie wystawiłam nosa za próg i było to genialne, gdybyż to się tak zawsze dało... Leniwie, z czasem na wszystko - właśnie znów obejrzałam Włoski dla początkujących, jak mi się podoba brzmienie duńskiego! Córka mnie ochrzania, że oglądam stare filmy, już widziane kiedyś, a nowe leżą odłogiem. A tam! Najbardziej lubimy to, co znamy!
Szkoda mi było światełek, ale nadszedł czas, by rozebrać choinkę ( bo w przyszły weekend będę w Dżendżejowie).
I biurko wreszcie wylądowało na przeznaczonym dla siebie miejscu. No i się okazało, że przecież fotel pod nie się nie wsunie... Pod poprzednie biurko też nie wchodził, ale ono się ciągnęło dalej w prawo aż do ściany i tak nie zagracał. O tym, że tak mało na blacie miejsca, nie warto wspominać - przecież wiedziałam, na co się piszę, gdy dyktowałam stolarzowi wymiary - chciałam mieć wreszcie wolny dostęp do okna. Cóż, trzeba będzie się przyzwyczaić. Router już z biurka ściągnęłam i położyłam z tyłu na kaloryferze - spadnie albo nie spadnie 😂
Dalej utykałam manele po kątach, z powodzeniem, dzięki czemu teraz już kompletnie nie wiem, gdzie co dałam i gdzie czego szukać 😉 Została mi do upchnięcia jedna szuflada pełna papierzysk, ale już dziś się nią nie chcę zajmować. Ponieważ mianowicie na tej komódce z szufladami w większości opróżnionymi stoi gramofon z głośnikami i tu już pat - gdy wyniosę komódkę, co pocznę z tym sprzętem?
Alem se zrobiła remont - mam mniej miejsca niż przedtem 😂
PS. A choinka - stoi teraz rozebrana w przedpokoju i zastanawiam się, czy by nie dać na nią z powrotem lampek i łańcuchów, niech by sobie tam stała...

























