
Nuda. Czytadlo, tylko niby z elementami poznawczymi. Do tego stopnia "uczytadlone", że OCZYWIŚCIE jest nawet przepis kulinarny. Po Pchlim palacu mialam tej autorki nie tykać, ale skusilam się, gdy zobaczylam w bibliotece na ladzie. Zapamiętać, żeby nie czytać żadnych okrzyczanych nowości!
Przeczytane 28 czerwca 2011.


