Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura turecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura turecka. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 czerwca 2011

Elif Şafak - Bękart ze Stambułu



Nuda. Czytadlo, tylko niby z elementami poznawczymi. Do tego stopnia "uczytadlone", że OCZYWIŚCIE jest nawet przepis kulinarny. Po Pchlim palacu mialam tej autorki nie tykać, ale skusilam się, gdy zobaczylam w bibliotece na ladzie. Zapamiętać, żeby nie czytać żadnych okrzyczanych nowości!
Przeczytane 28 czerwca 2011.

poniedziałek, 30 maja 2011

Elif Şafak - Pchli pałac



Czytadlo rzekomo numeru dwa w tureckiej prozie. Podobna kolejne jej dzielo, Bękart ze Stambulu, jest lepsze.
Z biblioteki przy Dzielskiego.
Przeczytalam 29 maja 2011.

środa, 13 kwietnia 2011

Orhan Pamuk - Cevdet Bej i synowie



Skończyłam grubego Turka :)
Ce czyta się dże, ku pamięci.
Przeczytałam w dniach 9-12 kwietnia 2011.

Przyszły trzy tomy Stoberskiego z allegro.

czwartek, 26 sierpnia 2010

Orhan Pamuk - Muzeum niewinności



Kupione dla Taty na jego wyraźne życzenie, bo coś przeczytał w Polityce na ten temat.
Zmęczone po 2 tygodniach, mimo że to lektura łatwa i przyjemna: historia "niemożliwej" miłości bohatera na tle Stambułu i Turcji przełomu lat 70-tych i 80-tych.
To sierpień tak wpływa, co roku :)
Przeczytałam 25 sierpnia 2010.