Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt Jewłampia Romanowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt Jewłampia Romanowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 listopada 2023

Daria Doncowa - Nocznaja żizń mojej swiekrowi

Dawno nie czytałam po rosyjsku, a tu tyle Doncowej odłogiem leży. No to dawaj! Zdjęłam pierwszą z brzegu, luknęłam na okładkę, pust budiet.

Co prawda w środku napisane, że to 29-ta z kolei w serii. Przecież na pewno wszystkich poprzednich jeszcze nie przeczytałam?

Ale jest tu taki problemik. Po remoncie wrzucałam na nowe regały książki jak leci. Znaczna część tych rosyjskich w wydaniu kieszonkowym znalazła się pod sufitem (jak to zresztą było z góry przewidziane - niskie półki). Bez żadnego układania chronologicznie czy seriami, nie było wtedy na to czasu przecież. I przez kolejne pięć miesięcy też 😂 

/tak, to już w sumie rok od Nowej Kuchni, ale zleciało/

A teraz co się okazuje? Przez łóżko Ojczastego, które stanęło tam w czerwcu, nie ma do nich dostępu. Żeby sięgnąć do tych najwyższych półek trzeba stanąć na taborecie - a taboret między regałem a łóżkiem się nie mieści. To dotyczy tego regału nad tiwiszem właśnie. Jest tam zostawione tylko wąskie przejście, żeby było się jak dostać do okna. No i ani porządku w najbliższym przewidywalnym czasie z tymi Doncowymi nie zrobię ani nawet nie sięgnę po cokolwiek. W teorii można odsunąć łóżko, ale bardziej w teorii, ciężkie jak cholera, Ojczastego by trzeba na ten czas wyekspediować na fotel do kuchni, spod łóżka wyciągnąć bambetle (m.in. taki ikeowski pojemnik, kupiony na jego rzeczy)... Nieeee, to nie na moje siły 😁 Chyba, jak będę chciała znowu poczytać po rosyjsku, zabiorę się za Marininę, która jest bardziej dostępna. Tylko do działu Humor i satyra za nic nie pasuje!


No więc nic, czytam sobie ten dwudziesty dziewiąty tom z serii Jewłampia Romanowa. Śledztwo prowadzi amator i czytam i czytam, a jest tego trochę, ponad 400 stron - i w najmniejszym stopniu nie spodziewam się tego, co objawiło się mym oczom na samym końcu: mianowicie zapiska ołóweczkiem, że przeczytane 29 czerwca 2012 roku 🤣🤣🤣 Pewnie czasem się Wam zdarza, że coś czytacie i wydaje się trochę znajome? Otóż do końca mi się nie wydawało 🤣

Nie, naprawdę, ja z moim księgozbiorem będę miała uciechę do końca życia, nawet gdybym miała przed sobą drugie sześćdziesiąt lat! I nawet, gdybym się pozbyła połowy książek! Nawet trzech czwartych!

A tu drobny fragmencik, jak trójka wspólników-lekarzy zakładała w latach 90-tych prywatną klinikę. Naród był jeszcze przyzwyczajony, że trzeba o szóstej rano stanąć w kolejce po numerek przed przychodnią, a tu nagle kiedy przyjdziesz, to cię przyjmą, więc sukces niebywały.

 Tylko że u nas tak zostało z numerkami i kolejkami po nie - do dziś. Ale przypuszczam, że i u nich też, jak kogoś nie stać na prywatną wizytę.

Początek:


Koniec:

Wyd. EKSMO, Moskwa 2010, 412 stron

Tytuł oryginalny: Ночная жизнь моей свекрови

Z własnej półki (kupione na allegro 6 lipca 2011 roku)

Przeczytałam 24 listopada 2023 roku


Wot szto!

A teraz idę grzać ogórkową Ojczastemu.

Aha, jeszcze muszę się pochwalić, że wczoraj byłam po raz drugi na Klubie Książki* i dowiedziałam się o mnóstwie ciekawych pozycji - ale wszystko to nowości, a ja przecież rezygnuję na razie z bibliotek. Może jednak jedną z nich zawinszuję sobie pod choinkę? To by była Głusza. Inna wydająca się ciekawa to Andromeda, z tą jednak poczekam, aż wrócę do bibliotek. Głuszę mi już wcześniej polecała pani od rehabilitacji Ojczastego, ale o niej zapomniałam.

* czy z tego powodu boli mnie dziś łeb? chyba jednak nie, to pewnie dlatego, że wieczorem zeżarłam paczkę herbatników Maltańskich w czekoladzie, stara a głupia, przecież wiem, że mi to szkodzi!

piątek, 29 czerwca 2012

Daria Doncowa - Nocznaja żizń mojej swiekrowi

Tom 29 przygód Eulampii Romanowej - i ostatni, jako mam z tej serii. Lampka w międzyczasie wyszła za mąż, ale za człowieka z branży - czyli z agencji detektywistycznej i dalej wyżywa się w akcjach śledczych.
Myślałam zacząć teraz serię o Wioli Tarakanowej, ale postanowiłam jednak odpocząć od Doncowej i przerzucić się na Marininę, leżącą dotąd odłogiem (ani jednej w oryginale nie czytałam).
Przeczytałam 29 czerwca 2012.

Obejrzałam Iluzjonistę Sylvaina Chometa:

oraz Habemus Papam Morettiego:

czwartek, 31 maja 2012

Daria Doncowa - Fanera Miłosskaja

Dwudziesty trzeci tom przygód Eulampii Romanowej. Tym razem Lampka śledzi niewiernego małżonka dobrze sytuowanej Swietłany, Swietłana wkrótce potem ginie, a małżonek prosi Lampę o znalezienie winnego, twierdząc, że jest w tę zbrodnię wrabiany.
Na planie domowym Kiriusza postanawia wziąć w swoje ręce sprawę wymarzonego domu w Podmoskowiu i zaczyna wymianę różnych dóbr z portalu "Szyło-myło": a to oferuje mieszkanie dla pary cyrkowców na tydzień w zamian za udostepnienie przejażdżki na słoniu, a to zamienia kindżał na kangura... mieszkanie coraz bardziej się zagęszcza :)

Zaczął się Krakowski Festiwal Filmowy. Byłam na jednym z filmów w cyklu Focus on Italy/Spojrzenie na Włochy: było to Hit the Road, Granny/Ruszaj w drogę, babciu w reżyserii Duccio Chiarini, który opowiada historę swojej babci Delii, postrachu rodziny, multimiliarderce, której dzięki charakterowi udało się wszystkie miliony stracić :)

Następnie zaczęłam oglądać retrospektywę Heleny Třeštíkovej, tegorocznej laureatki Smoka Smoków (po raz pierwszy kobieta!), czeskiej dokumentalistki:

Najpierw jej pierwsze, jeszcze podobne nietypowe dla niej dokumenty: Cud/Zázrak - chodzi o cud narodzin i macierzyństwa, z 1975 roku.

i Dotyk światła/Dotek světla, o niewidomych dzieciach, oba bardzo poetyckie.

Potem film z 1995 roku: Słodkie gorycze Lidy Baarovej/Sladké hořkosti Lídy Baarové, o gwieździe przedwojennego kina czeskiego, która padła ofiarą historii.

Wczoraj film z konkursu dokumentalnego: Najświętsza Panienka, Koptowie i ja? La Vierge, les Coptes et moi Namira Abdela Messeha, Francuza urodzonego w rodzinie egipskich chrześcijan obrządku koptyjskiego. Namir postanawia nakręcić film o objawieniach Matki Boskiej w Egipcie, o których zawsze wiele się mówiło podczas rodzinnych spotkań.


A tu plany czytelnicze na czerwiec, jak już się to szaleństwo uspokoi.
Po kolei:
1/ Dla dzieci i młodzieży: Mikołaj Dubow - Wyspa strachów
2/ Po włosku: Fruttero & Lucentini - Il palio delle contrade morte
3/ Projekt Siostry Woźnickie: Ludwika Woźnicka - Dzieci Europy
4/ Projekt Siostry Woźnickie: Zofia Woźnicka - Zaproszenie
5/ Cracoviana: M.M. Mariańscy - Wśród przyjaciół i wrogów
6/ Reportaże: Paweł Smoleński - Pochówek dla rezuna
7/ Projekt Simenon: Georges Simenon - Les memoires de Maigret
8/ Po rosyjsku: Daria Doncowa - Nocznaja żizń mojej swiekrowi
9/ Literatura światowa: Anatol France - Zbrodnia Sylwestra Bonnard
10/ Seria NIKE: Gabriel Garcia Marquez - Jesień patriarchy

sobota, 28 kwietnia 2012

Daria Doncowa - No-szpa na troich

Trzynasty tom przygód Lampy Romanowej. BYłam już dlaej, ale w międzyczasie udało się uzupełnić nieco zbiory.
Tytuł jak zwykle nic mi nie mówi, choć domyślam się, że chodzi o poczciwą no-spę. A gdy już na końcu ksiązki Wowka Kostin objaśniał, co i jak się wydarzyło, niczegoszeńki nie poniała :) ale co tam, grunt, to sobie po rosyjsku poczytać.
Przeczytałam 28 kwietnia 2012.


Obejrzałam film Woody Allena, którego - o dziwo - do tej pory nie widziałam czyli Poznasz przystojnego bruneta. Córunia ostrzegała, że nudny jak flaki z olejem, ale ja takiego wrażenia nie odniosłam, choć to oczywiście nie jest stary dobry Allen :)
Skoro już natknęłam się na Naomi Watts, naszła mnie chętka na przypomnienie sobie Mullholand Drive.

niedziela, 25 marca 2012

Daria Doncowa - Figura legkogo epataża


Dziewiętnasty tom niesamowitych poczynań Eulampii Romanowej. Tym razem podaje się za pół-Cygankę w pewnej rodzinie, zmamiona możliwością otrzymania pięknej działki w Podmoskowiu na budowę domu. Oczywiście to na nią pada podejrzenie o otrucie pana domu.
Przeczytałam 25 marca 2012.
W międzyczasie obejrzałam This must be the place Paolo Sorrentino oraz La prima bella cosa w reż. Paolo Virzi (w naszych kinach jako Coś pięknego), a teraz się wybieram przed telewizor na Elenę Zwiagincewa.

sobota, 25 lutego 2012

Daria Doncowa - Bezumnaja kepka Monomacha


W sobotni poranek (który przez chwilę wydawał się słonecznym) 25 lutego 2012 skończyłam czytać kolejną Doncową - osiemnasty tom przygód Lampy Romanowej. Tym razem autorka skupiła się na niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą internet - i to, o dziwo, wśród dorosłych ludzi, choć zaczyna się wszystko rozpaczą Kiriuszki, którego zabito w wirtualnej grze. Mam duży zapas cierpliwości do tzw. ironicznych kryminałów Doncowej, ale tym razem odniosłam wrażenie, że żywcem brakuje jej pomysłów, nawet Lampka nie narobiła żadnych głupot :)

Przyszła część zakupów ostatnich z allegro:

Można się zastanawiać, na kiego grzyba mi ta rosyjska gramatyka... a ja powiem tak: jeszcze nic w życiu nie wiadomo :) a za te 3 złote...

Przyjemna niespodzianka czekała w skrzynce na listy: kolejna kartka z serii propogandowej, którą namiętnie kolekcjonuję:

Gaduła - gratka dla wroga :)
Takiej do tej pory nie widziałam. Niech żyje postcrossing!
Dziewczyna, która mi ją przysłała, ma nadzieję, że te czasy nigdy nie wrócą... a przecież mówią, że historia kołem się toczy...


W piątkowy wieczór Córunia zaprosiła mnie do domowego kina na Żelazną Damę. Wrażenia niesprecyzowane: czy to film o trudnej starości czy o historycznej postaci, która odegrała niebagatelną rolę w dziejach świata. Gra Meryl Streep świetna, toteż Córunia oznajmiła na koniec, że idzie na Filmweb dać 7 na 10 punktów filmowi :)

sobota, 28 stycznia 2012

Daria Doncowa - Lubow-morkow i trietij lisznij


Siedemnasta część cyklu o Lampie Romanowej.
Tym razem toczy się w środowisku teatralnym, gdzie Lampa trafia uproszona przez młodą aktorkę o zastąpienie jej jednego wieczoru na scenie.
Przeczytałam 28 stycznia 2012.
Przy okazji wyliczyłam, że przeczytanie 10 stron po rosyjsku zajmuje mi 20 minut (tyle jadę do pracy i tyle zdążam przeczytać). Jako że Doncowa miała 350 stron, wyjęła mi z życiorysu 700 minut czyli prawie 12 godzin. Jakoś nigdy nie zdawałam sobie sprawy z ilości czasu, jaki poświęcam lekturze :) przy czym muszę podkreślić, że w wypadku czytania po rosyjsku to sama przyjemność :) 12 godzin przyjemności :)

piątek, 9 grudnia 2011

Daria Doncowa - Łampa razyskiwajet Ałładina



Czyli 16. tom przygód Eulampii Romanowej - Lampa szuka Alladyna.
Tym razem daleka kuzynka Katii Ola Biełkina, będąca w zaawansowanej ciąży, traci w wypadku męża. Ola przeprowadza się do Romanowów, rodzi syna, któremu na pamiątkę nieżyjącego ojca daje na imię Eugeniusz i... w czasie spaceru z dzieckiem pada ofiarą napadu. W ciężkim stanie zostaje przewieziona do szpitala, tymczasem mały Giena znika. Lampka zaczyna własne śledztwo. Codzienne życie utrudnia przy tym nowa niania, mająca fiksacje na punkcie czystości i porządku :)
Przeczytałam 8 grudnia 2011.

wtorek, 15 listopada 2011

Daria Doncowa - Princessa na "Kirieszkach"


Piętnasty tom przygód Eulampii Romanowej.
"Kirieszki" to marka jakichś ciastek - w oryginale suchariki, Lampa je podjada w łóżku i tak staje się królewną na ziarnku grochu... to znaczy "Kirieszki" :)
Własne, z allegro, w twardej oprawie.
Przeczytałam 15 listopada 2011.
Idzie mi coraz szybciej - w niedzielę przeczytałam 200 stron, wczoraj sto i dzisiaj osiemdziesiąt. Swoją drogą jak ta Doncowa to robi, że zawsze kropi 380 stron, to nie wiem :)

poniedziałek, 17 października 2011

Daria Doncowa - Sinij mops sczastia



Czternasta część przygód Eulampii Romanowej (trzynastej nie mam).
Przeczytalam 16 października 2011.

czwartek, 15 września 2011

Daria Doncowa - Kwasimodo na szpilkach


Dwunasta część przygód śledczych Eulampii Romanowej. Tym razem akcja dzieje się w zimie. Lampa udaje się z sąsiadem do Tajlandii, skąd przywożą dwa krokodyle. Sąsiad trafia do szpitala, a profesor, któremu Lampa miala oddać zwierzątka, zsotaje zastrzelony we wlasnym gabinecie. Wkrótce potem ginie w ten sam sposób jego mloda żona. Krokodyle urzęduje w wannie u Lampy, a ona sama zabiera się za śledztwo.
Przeczytalam 14 września 2011.


A to ostatnie zdobycze z allegro. Po 30 zl, a jedna za 35 zl. Nie żebym chciala skompletować calość (dwie już mialam), ale prawo i historyczny jeszcze by się przydaly :)

piątek, 19 sierpnia 2011

Daria Doncowa - Kamasutra dla Mikki-Mausa



Jedenasta część przygód Lampii Romanowej. I znów na daczy i Lampka kursuje między Moskwą a Alabiewem, żeby wyjaśnić sprawę zabójstwa, dokonanego rzekomo przez świeżo poślubioną żonę Wolodii Kostina. W rezultacie Kostin decyduje się odejść z milicji :)


A poniżej kolejne sierpniowe zakupy, w antykwariacie na Szpitalnej i dwóch allegrowych. Ale nazywa się, że już nie kupuję :(

poniedziałek, 25 lipca 2011

środa, 20 kwietnia 2011

niedziela, 6 marca 2011