Oddawałam książkę w filii bibliotecznej bardzo odległej ode mnie i absolutnie nie miałam zamiaru nic pożyczać, ale musiałam chwilkę poczekać, bo pani bibliotekarka miała kogoś na linii i cóż było robić, rzuciłam okiem na półkę z nowościami. Na wszelki wypadek poprosiłam panią o sprawdzenie, czy nie ma tego gdzieś bliżej mnie, ale nie było, więc wzięłam. I teraz będę znów musiała jechać na koniec świata, kurka wodna.
Żeby to chociaż jakaś satysfakcja została... ale nie.
Wiecie, ja rozumiem, że amatorka, że czechofilka itd., ale to są skutki przenoszenia postów /artykułów blogowych do książek. Nie popieram generalnie. Nie wiem, czy zdarzyło się kiedyś, żebym była zadowolona z lektury tego typu książki...
Czym są Czechy? Misz maszem, który mógłby nawet być ciekawy, gdyby nie rozpędził się do ambicji przewodnika, i to dość specyficznego, bo skupiającego się na paru kwestiach - nie wiadomo, po co. Dopóki autorka opowiada o swoich pasjach, jeszcze to ujdzie (choć zaczynam reagować alergicznie na hasło złoty trunek). Ale potem zaczyna opisywać przewodnikowo pewne fragmenty Czech. Ponieważ w bibliografii podała jakąś swoją wcześniejszą książkę (Czechy. Inspirator podróżniczy), to zachodzi podejrzenie, że z niej wzięła te opisy ścieżek rowerowych czy morawskich winnic albo miejscowości uzdrowiskowych (z wyliczeniem, gdzie jest jakie źródło), żeby nowa pozycja była obszerniejsza.
Nie chcę się pastwić nad książką, bo być może komuś, kto o Czechach wie bardzo mało lub prawie nic, wniesie trochę wiedzy. Na pewno nie jest adresowana do czechofilów, bo ci to wszystko wiedzą. Ja sama nawet bym się tak nie określiła, bo właściwie Czech nie znam, jeżdżę przecież tylko do Pragi, a to, czego się do tej pory dowiedziałam o czeskiej mentalności, czeskich zwyczajach, to było tak po drodze, przy okazji. Też jestem amatorką - choć nie mogę się porównać z Chmielewską, która do Czech jeździ od 20 lat (ja mam za sobą połowę tego czasu) - mimo wszystko jednak nie porywałabym się na wydanie tego typu książki. Co innego blog, tu zawsze można się wypisać i nawet, gdy się trafią jakieś błędy, to jest to wybaczalne. Podejrzewam, że na swoim praskim blogusiu nieraz coś bzdurnego napisałam 😁
Dlaczego jednak wydawnictwo Pascal decyduje się na wydanie takiego zbioru wszystkiego i niczego, nie wiem. Co gorsza, jest tam ktoś podpisany pod korektą. A tu długo by mówić... Pomijam literówki, wiadomo. Ale kompletne nietrzymanie się kupy w kwestii czeskiej pisowni, błędy w odmianie słów i wreszcie błędy merytoryczne? No nie. Gdyby autorka wydała książkę własnym sumptem, to cóż, niechta. Ale firmuje ją wydawnictwo, które do tej pory poważałam w dziedzinie przewodników.
Osobiście padłam trupem, przeczytawszy taki passus. Autorka ni z tego ni z owego zabiera się za opisywanie kilku stacji kolejowych, jako pretekstu używając swojej miłości do pociągów. I pisze o fresku, znajdującym się w głównej hali dworca Praha - Smíchov.
Fresk przedstawia szczyt Sorelli. Matko i córko! Fresk ów nie przedstawia żadnego szczytu, ino reprezentuje szczyt stylu socrealistycznego w architekturze czy malarstwie, zwanego popularnie SORELĄ 🤣 Wiem, że Chmielewska nie skupia się na zwiedzaniu jedynie Pragi, jak ja, ale na Boga - po 20 latach można chyba wiedzieć, co to sorela! Zastanawiałam się, jak je się to udało, strzelić takiego bąka - i otóż: jest to tekst z internetu, gdzie są opisane te dworce właśnie. Ktoś ten tekst wziął jako swój własny, wrzucił w google translate i wyszło to, co wyszło 😂 Dowód? Tutaj!
Przyznacie sami, że po takim numerze trudno mieć zaufanie do innych informacji. Czytałam do końca, ale cały czas z takim poczuciem, że gdybym się chciała kierować nimi przy organizacji jakiegoś wyjazdu, to wszystko, ale to wszystko sprawdziłabym w internecie.
I to by było na tyle względem tej pozycji.
Początek:
Koniec:
Spis treści:
Wyd. Pascal, Bielsko-Biała 2024, 303 strony
Z biblioteki
Przeczytałam 11 marca 2026 roku
Dziś mija miesiąc od śmierci Ojczastego. Przeglądam sobie filmiki sprzed paru lat, chciałam tu jeden zamieścić, ale blogger powiedział mi, że jest za duży, więc załadowałam go na YT. W pierwszych latach po śmierci mamy odprowadzał mnie jeszcze na stację, gdy odjeżdżałam. Tu opowiada historię z kawalerskich czasów 😁 Jest rok 2018, jeszcze słyszy (choć z aparatem), jeszcze widzi, jeszcze chodzi...
Miałam pisać o urobku filmowym (który jest aktualnie dość nędzny), ale to może, jak się tego więcej zbierze. Więc tylko dwie sprawy. Pierwsza to filmy dostępne na arte.tv - wypisałam sobie, które do kiedy, więc udostępniam listę, jeśli ktoś jest zainteresowany 😉
Tamże jest do obejrzenia w tym roku film Przechwycone, byłam na nim w kinie, więc go na liście nie ma, ale polecam osobno.
/Rosyjscy żołnierze dzwoniący z frontu ukazują zupełnie inny obraz wojny niż kremlowska propaganda. Nagrania rozmów, przechwycone przez ukraińskie służby, zestawione są z dokumentacją zniszczeń i zbrodni wojennych./
Po tym, jak umyłam wszystkie okna, skończył się mój zapał do sprzątania i trochę pauzuję. Jednakże założyłam, że do końca marca odkurzę i skataloguję brakujące półki w chwilowym/obecnym gabinecie i tak oto dotarłam do niemieckich Reader's Digest. Naprawdę kiedyś myślałam, że poznam ten język do tego stopnia... i kupiłam dziesięć tomów po 4 zł 😂 Pomijam, czy kiedykolwiek wyjdę poza A1, ale przecież czytanie tego wydawnictwa mija się z celem, prawda? 🤣
Niemniej jednak z daleka wygląda szlachetnie, nieprawdaż? A z lewej strony widać egzemplarz po włosku - no, to jest pamiątka ze studenckich czasów, dwie takie zdobyłam w antykwariacie. W teorii może kiedyś opróżnię tę półkę...
Donoszę również o wiekopomnym wydarzeniu, jakim było wreszcie sprzątnięcie ręczników. Rozłożone na dwa dni! Ale - wszystkie się zmieściły!
Teraz mogę zacząć negocjować z córką wydanie czerwonego stolika ikeowskiego. Stał on mianowicie wcześniej w przedpokoju pod wiszącymi szafkami na buty i jak można się domyślać, wiecznie był zawalony wszystkim. A głównie jej bajzlem. Skoro od trzech tygodni obywamy się bez niego w przedpokoju, to może... może jest niepotrzebny? To znaczy coś tam jest potrzebne, ale nie mam na razie pomysłu.










