Pracowity dzień - przebrałam wszystkie wydruki na Pragę i naszykowałam te absolutnie do zabrania (zakład, że co najmniej połowy nie wykorzystam?). Najważniejsze zrobione 😂 zwłaszcza, że uprałam też sukienki i teraz mamy w domu szmatolandię, jak powiedziała moja córka, no bo wiszą na wieszakach wszędzie, gdzie się dało je zaczepić. Ja bardzo proszę, niech mi ktoś dobuduje balkon!
Poza tym wszystko w porządku, poza tym, że jeszcze w niedzielę w Dżendżejowie obudziłam się z jakowąś boleścią w lewym półdupku (co przypisałam niewygodnemu spaniu) i to nie mija. To znaczy w ciągu dnia normalnie funkcjonuję, ale wystarczy, że się położę i już bida, nie mogę się przewrócić na drugi bok, a już wstanie to cyrk istny, przewracam się na brzuch i zsuwam z łóżka jak jakiś wieloryb na plaży. Smaruję się jakąś znalezioną w apteczce Dicloziają, pełna nadziei, jednakże... jednakże całkiem przed chwilą przypomniałam sobie, że moja eks-koleżanka z pracy miała kiedyś coś takiego jakby i to miało swoją nazwę (weź i se przypomnij teraz!). Czekaj czekaj, czy to nie była rwa kulszowa? Ale ona zaczęła chodzić utykając, a ja jak już wstanę i się rozchodzę, to jest OK...
Ale dobrze, Kafka miał gorzej - w dodatku umarł.
Komiksów nie czytam, mam na sumieniu chyba jeden do tej pory, ale że to Kafka właśnie, to mnie zainteresował (był w katalogu bibliotecznym z hasztagiem Czechy czy Praga). I okazało się, że przeczytało mi się go całkiem przyjemnie. Bardzo to miło ze strony jakiegoś czytelnika, że go podarował bibliotece i miałam okazję zapoznać się pokrótce z życiorysem pisarza. Chętnie bym oczywiście przeczytała prawdziwą biografię Kafki, ale gdyby mnie ktoś zapewnił, że naprawdę jest dobra. No, taka czytable.
Mówiłam, że planuję Kafkę? Mam Proces, Zamek, Amerykę i Dzienniki, będzie co czytać. Kiedyś tam, w przyszłości 😄 Do tej pory czytałam tylko Proces, wieki temu, więc trudno powiedzieć, że znam Kafkę. Szkoda, że opowiadań nie mam, będę znów musiała pożyczyć z biblioteki, a wiadomo, jak to się kończy...
Początek:
Koniec:
Ponieważ w życiu wszystko się SKŁADA, prędzej czy później, to właśnie się tak złożyło, że w ramach festiwalu Open House Praha w najbliższy weekend będzie można zwiedzić poniższy budynek dawnej ubezpieczalni czyli pałac Generali 😍 W związku z tym oczywiście się wybieram, choć w opisie jest dość enigmatycznie: że będzie udostępniona cesarska klatka schodowa. Dobre i to, zawszeć tam Kafka chodził każdego dnia 😏
Wyd. słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2018, 175 stron
Napisane tak: sp. z o.o. w upadłości układowej
???
Przełożyła: Zofia Ziemann
Z biblioteki
Przeczytałam 2 sierpnia 2021 roku
Usiłuję sobie przypomnieć różne funkcje w aparacie, którego od dwóch lat używam jedynie do fotografowania książek na blog i roślinek w domu 😁 No i na razie nie mogę dojść, jak powiększyć obraz objęty ostrością w miniaturze. Wiecie, co to jest?
















































