Uch, nie spodobała mi się ta książka. Może dlatego czytałam ją 13 dni. A tak naprawdę to chyba ze trzy, przez resztę nawet do niej nie zajrzałam. Jeszcze troszkę, a w ogóle zniechęciła by mnie do czytania - czegokolwiek.
Kupione niedawno w Bonito.pl książki podróżnicze stanęły, niestety, w drugim rzędzie. A raczej wysforowały się do przodu, a moje ruskie zajęły tylne pozycje.
Ale nie tracę nadziei, bo ustaliłyśmy z córką, że po Nowym Roku posprzedajemy trochę jej książek z dzieciństwa, w bardzo dobrym stanie. To nawet nie ja zaproponowałam, nie śmiałabym, to ona sama wyszła z inicjatywą. Tak więc zyskam półkę lub półtora :)
Na początku wszystko się dobrze zapowiadało. Na okładce same superlatywy.
Zresztą kupiłam tę książkę, bo już wcześniej o niej słyszałam, a Gruzja to taki sympatyczny kraj... jeden z moich ulubionych reżyserów to Gruzin (Otar Ioseliani), a z dzieciństwa jeszcze mam zakodowane gruzińskie wspomnienia dzięki książce Olek i wielka wyprawa Zofii Woźnickiej.
Z drugiej strony to, co wyczytałam o autorach - że prowadzą program Dzień dobry TVN - powinno mnie było ostrzec. Programu co prawda nie widziałam, skoro nie oglądam TV... ale i bez tego jestem święcie przekonana, że to musi być giewno :)
No i tak. Zaczyna się od picia, toczy się przez picie i kończy się piciem. Najpierw myślałam, że może jestem przewrażliwiona, ale na końcu sami autorzy piszą, że spotkali się z (nielicznymi) negatywnymi recenzjami - bo to drugie wydanie - określającymi książkę jako pijacką. Znaczy się - nie mnie jednej to przeszkadzało.
Za to ponoć po przeczytaniu Gaumardżos tysiące Polaków ruszyło do Gruzji. Tak piszą Mellerowie. No cóż, może tak rzeczywiście było. Może ruszyli nasi rodacy do Gruzji zachęceni opisami żarcia i picia. Bo głównie na tym skupiają się autorzy. Chciałabym jednak wierzyć, że w tym kraju są jeszcze inne ciekawe sprawy oprócz biesiadowania.
Tu jest jedno prawdziwe zdanie na okładce : Za odgłosami biesiady skrywa się kraj o przebogatej kulturze. Właśnie, skrył się.
Przeszkadzał mi też zbyt potoczny, że tak to łagodnie określę, język. Taki wiecie, młodzieżowy. Niby nie widzę belki w oku... ale co wolno na blogu będącym po trosze pamiętniczkiem, to nie w książce, kurka wodna!
Żałuję, że kupiłam Gaumardżos!. Tyle powiem.
A kiedyś przeczytam kaukaskie książki Wojciecha Góreckiego. Liczę, że będzie to bardziej satysfakcjonująca lektura.
Początek:
Koniec:
Wyd. Świat Książki Warszawa 2014, wydanie II uzupełnione, 429 stron
Z własnej półki (kupione 3 listopada 2015 za 25,13 zł w Bonito.pl)
Przeczytałam 19 grudnia 2015 roku
MOJA BIBLIOTEKA
Pod oknem w sypialni, obok kaloryfera, było troszeczkę wolnego miejsca. Szybko zagnieździły się tam rozmaite papierzyska. O tym, w jakim stanie to wszystko było, nie muszę chyba opowiadać. A tymczasem moje ostatnie czasopisma wnętrzarskie wznosiły się na kolejnej kupie w innym pokoju.
Napisałam więc maila do mojego Ulubionego Stolarza i ten jeszcze przed świętami zdołał skręcić mi półeczkę.
A przy okazji naprawił mi szuflady pod biurkiem (poodpadały im dna od nadmiaru ciężaru zalegających w nich bambetli). Trzeba więc było te bambetle przejrzeć i powyrzucać, co się da. Może dlatego prawie nie czytałam w ostatnich dniach... ciągle w czymś grzebię i wynoszę śmieci. Ostatnio musiałam zostawić torbę z papierami obok dzwonu, bo już go kompletnie zapełniłam :) na szczęście przyjechali go opróżnić i mogę znów dokładać. W przedpokoju stoją trzy siaty papirów po weekendowych porządkach.
NAJNOWSZE NABYTKI
W sobotni wieczór ułożyłam się wygodnie w łóżku i rozpoczęłam lekturę grudniowego numeru Krakowa. A tam:
No słowo daję, że nie mogłam się doczekać poniedziałku, żeby pofrunąć do redakcji i zanabyć :)
Cudności!
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
Dalszy ciąg Sputnika:
1/ PIONIERY-GIEROI (ПИОНЕРЫ-ГЕРОИ), reż. Natalia Kudriaszowa, 2015
Trailer:
Olga, Katja i Andriej znają się od dzieciństwa, które upływało jeszcze w Związku Radzieckim, gdy wszyscy troje należeli do pionierów. Ponad ćwierć wieku później trójka bohaterów mieszka w Moskwie i każde z nich odniosło zawodowy sukces. Olga jest aktorką, Katja pracuje w dużej agencji PR, a Andriej – jako analityk polityczny. Kupują samochody, biorą kredyty, budują domy na wsi. Jak wszyscy. Ale życie nie daje im ani radości, ani spełnienia. Gdy byli dziećmi marzyli o zostaniu bohaterami, wierzyli w świetlaną przyszłość. Ale nikt z nich nie przewidywał, że dawne wizje zastąpi rzeczywistość, w której jedynym marzeniem jest stabilna i przewidywalna egzystencja. Ludzie przestali śnić o wielkich czynach. Po prostu grają swoje role.
6/10
2/ RUSAŁKA (РУСАЛКА), reż. Anna Melikian, 2007
Trailer:
Na imię miała Alisa i mieszkała nad morzem. Jej życie było całkiem zwyczajne. Marzyła o balecie, śpiewała w dziecięcym chórze i chodziła do szkoły specjalnej. Kiedy miała 6 lat przestała mówić. Kiedy miała 17 przeprowadziła się do Moskwy, a kiedy miała 18 poznała jego... i zniknęła. W wielkich miastach takie rzeczy zdarzają się cały czas.
8/10
3/ SZCZĘŚLIWI LUDZIE: ROK W TAJDZE (Happy People: A Year in the Taiga), reż. Werner Herzog i Dmitrij Wasiukow, 2010
Cały film z polskimi napisami:
W samym sercu syberyjskiej głuszy, z dala od cywilizacji, 300 osób zamieszkuje małą miejscowości Bakhtia nad rzeką Jenisej – tak Werner Herzog, współautor i narrator filmu "Szczęśliwi ludzie: rok w tajdze", rozpoczyna niezwykłą opowieść. Razem z filmowcami, którzy tam dotarli, obserwujemy rok z życia myśliwych, wędkarzy i innych osób zamieszkujących wioskę. Codzienność w przykrytym śniegiem niedostępnym regionie świata. Z pięknych kadrów filmu wyłania się obraz faktycznie szczęśliwych i spełnionych ludzi. Widać w nich także wielką miłość Dmitrija Wasiukowa, drugiego reżysera, do tajgi i jej mieszkańców. Malowniczym obrazom towarzyszy przepiękna, kontemplacyjna muzyka. Oni żyją z ziemi, są samowystarczalni i prawdziwie wolni. Nie ma podatków, nie ma rządu, nie ma prawa, nie ma biurokracji, nie ma telefonów, nie ma radia, mają za to własne wartości i normy postępowania. Jeśli cywilizacja ludzka zostałaby zniszczona, oni przetrwaliby dzięki wiedzy swoich przodków – twierdzi Herzog.
8/10
4/ KIEROWCA DLA WIERY (ВОДИТЕЛЬ ДЛЯ ВЕРЫ), reż. Paweł Czuchraj, 2004
W kawałkach z angielskimi napisami:
Krym, rok 1962. Rezydencja generała Sierowa. Piękne krajobrazy, słońce i amerykańskie przeboje lat sześćdziesiątych. W tym idyllicznym świecie panuje jednak nieustanny nadzór KGB. Oto niezwykła sceneria, w której rozegra się poruszający dramat Pawła Czuchraja. Kaleka córka generała to piękna i intrygująca kobieta, która nieoczekiwanie zachodzi w ciążę z przypadkowym mężczyzną. Wszystko zmieni się, gdy na krymską daczę przybędzie młody sierżant Wiktor – nowy kierowca dla Wiery...
8/10
Sputnik się skończył, ale Rosja nie, bo była kolej na następny film z udziałem Stanisława Lubszina:
5/ PRODAJOTSIA DETEKTOR ŁŻI (ПРОДАЕТСЯ ДЕТЕКТОР ЛЖИ), reż. Władimir Nazarow II, 2005
Na YT cały:
Komedia o tym, jak pewna kobieta wezwała hipnotyzera, by wydobył od jej męża-pijaka informację, gdzie schował pensję.
5/10
6/ film japoński UKRYTA FORTECA (Kakushi toride no san akunin), reż. Akira Kurosawa, 1958
Trailer:
Jest to najweselszy i najlżejszy z filmów Kurosawy. Opowiada o młodej arystokratce z pokonanego rodu samurajów, która musi uciec przez tereny wroga do swoich sojuszników. Jej opiekunem jest ostatni wierny generał i para wesołych cwaniaków, którzy dołączyli aby ukraść złoto, które przewożą generał z podopieczną. Jest to pierwszy panoramiczny film Kurosawy. Jeden z nielicznych gdzie postać kobieca jest przedstawiona jako urocza, mądra i zdecydowana. Oryginalny tytuł oznacza: "Trzej niegodziwcy w ukrytej twierdzy" i widz sam musi się domyśleć, kto jest trzecim niegodziwcem.
8/10
7/ film polski BAZA LUDZI UMARŁYCH, reż. Czesław Petelski, 1958
Film w całości na YT:
Kierowcy zwożący drzewo w Bieszczadach to banda typów spod ciemnej gwiazdy. Codziennie ryzykują życie, jeżdżąc na rozpadających się ciężarówkach. Planują porzucenie niebezpiecznej pracy na odludziu. Sytuacja Apostoła, Dziewiątki, Warszawiaka i Orsaczka zmienia się, kiedy partia wysyła tam Zabawę z zadaniem zatrzymania kierowców na miejscu pracy. Zabawie towarzyszy żona Wanda. Kobieta od swojego ewentualnego kochanka domaga się jednego: aby ją zabrał z ponurego pustkowia. O jej względy zaczynają rywalizować Dziewiątka, Warszawiak, nowy pracownik Partyzant oraz przywożący wypłaty Buźka. Konflikt wisi w powietrzu, a jazda na niesprawnych wozach musi prędzej czy później doprowadzić do tragedii.
8/10
8/ nr 31 z listy portalu IMDB - FORREST GUMP, reż. Robert Zemeckis, 1994
Poprzednie dwa numery to jakieś Memento i Władca pierścieni, darowałam sobie.
Trailer:
"Forrest Gump" to romantyczna historia, w której Tom Hanks wcielił się w tytułową postać - nierozgarniętego młodego człowieka o wielkim sercu i zdolności do odnajdywania się w największych wydarzeniach w historii USA, począwszy od swego dzieciństwa w latach 50-tych. Po tym, jak staje się gwiazdą footballu, odznaczonym bohaterem wojennym i odnoszącym sukcesy biznesmenem, główny bohater zyskuje status osobistości, lecz nigdy nie rezygnuje z poszukiwania tego, co dla niego najważniejsze - miłości swej przyjaciółki, Jenny Curran. Forrest jest małym chłopcem, kiedy jego ojciec porzuca rodzinę, a matka utrzymuje siebie i syna biorąc pod swój dach lokatorów. Kiedy okazuje się, że jej chłopiec ma bardzo niski iloraz inteligencji, pozostaje nieustraszona w swoim przekonaniu, że ma on takie same możliwości, jak każdy inny. To prawda - takie same, a nawet dużo większe. W całym swym życiu Forrest niezamierzenie znajduje się twarzą w twarz z wieloma legendarnymi postaciami lat 50-tych, 60-tych i 70-tych. Wiedzie go to na boisko piłki nożnej, poprzez dżungle Wietnamu, Waszyngton, Chiny, Nowy Jork, do Luizjany i w wiele innych miejsc, a wszystko to relacjonuje on w swych poruszających i wstrząsających opowieściach przypadkowo spotkanym osobom.
10/10
9/ film rosyjski KAUKASKA BRANKA (КАВКАЗСКАЯ ПЛЕННИЦА, ИЛИ НОВЫЕ ПРИКЛЮЧЕНИЯ ШУРИКА), reż. Leonid Gajdaj, 1967
Piosenka o niedźwiedziach:
Ekscentryczna komedia Leonida Gajdaja, reżysera często operującego w swoich filmach środkami groteski. Akcja dzieje się w połowie lat 60. na kaukaskiej prowincji. Głównym bohaterem obrazu jest sympatyczny i dzielny młodzieniec, który śpieszy na ratunek pięknej dziewczynie, porwanej przez szajkę działającą na zlecenie miejscowego kacyka.
7/10
10/ film irański TAXI-TEHERAN, reż. Jafar Panahi, 2015
Trailer:
Nagrodzone Złotym Niedźwiedziem "Taxi-Teheran" Jafara Panahiego jest jak audiowizualna pocztówka z Iranu. Podróżujący po Teheranie jako taksówkarz reżyser na przykładzie kolejnych pasażerów z humorem pokazuje nam absurdy i grozę życia w jego ojczyźnie. Chociaż pojawia się tu dosadna krytyka instytucji cenzury czy opresyjnego systemu, film przepełniony jest miłością do perskiej kultury i Irańczyków. Dzięki niemu dowiadujemy się na temat Iranu więcej prawdy niż z mediów w ostatniej dekadzie.
8/10
Jedna książka, dziesięć filmów... chyba mam zachwiane proporcje...
poniedziałek, 21 grudnia 2015
czwartek, 10 grudnia 2015
Bolesław Prus - Powracająca fala
Znów miałam ochotę na Prusa. Zaglądam do katalogu pod hasło Prus, a tam jakaś Powracająca fala w osobnym wydaniu. Gdyby nie katalog to bym jej w ogóle nie znalazła, bowiem cóż tam stoi napisane - Lokalizacja: Salon, 2 regał, trzecia półka od góry, z tyłu. Czyli w drugim rzędzie. Uwaga, z salonu się nie śmiejemy, to taki skrót myślowy :) bo niby jak ten pokój nazwać... zwykło się mawiać 'duży pokój', ale on akurat nie jest duży.
Ze względu na drugi rząd nie ma zdjęcia półki :)
Powracająca fala to taka pozytywistyczna opowiastka o złych fabrykantach i dobrych robotnikach. Dla niepoznaki bogacz jest ubrany w niemiecką skórę. Doszedł on do bogactwa w wyniku ciężkiej pracy j młodości (self-made man), zresztą i teraz nie spoczywa na laurach. Oczywiście, jak to w tych przypadkach bywa, rozpieszcza jedynego syna, a jego wielkim marzeniem jest sprzedać w końcu fabrykę (włókienniczą, pewnie okolice Łodzi) i razem z synem ruszyć w szeroki świat, przyglądać się z ukontentowaniem, jak chłopak po pańsku traci ojcowską fortunę (do końca życia na pewno wystarczy). Gdy młody Adler przepuszcza 60 tysięcy w dwa lata, wojażując po Europie, stary odzyskuje pieniądze, obniżając pensje robotnikom. Jeden z nich mając na względzie uruchomienie własnego warsztatu pracuje od świtu do nocy i wskutek zmęczenia traci rękę. Ponieważ jednak stary Adler w ramach oszczędności zlikwidował posady lekarza i felczera w fabryce - Gosławski umiera z powodu upływu krwi, zanim nadeszła pomoc. Ludzie zaczynają szemrać przeciwko fabrykantowi, syn wdaje się w pojedynek w obronie honoru ojca... no i reszty można się domyśleć.
Czym jest tytułowa powracająca fala? To zło wyrządzone innym, które powraca do wyrządzającego, tak jak kamień rzucony w wodę powoduje rozchodzące się fale. Taka karma :)
Książeczka została zaopatrzona w jedynie słuszne posłowie autorstwa Melanii Kierczyńskiej. Wystarczyło je przeczytać, by wiedzieć, kim była ta osoba (znana kilkadziesiąt lat temu komunistka, pisząca o literaturze z pozycji marksistowskich, piewczyni socrealizmu). A przy tym - zabawne, jak wszystko można podporządkować idei.
Początek:
Koniec:
Wyd. PIW Warszawa 1953, 107 stron
Z własnej półki
Przeczytałam 6 grudnia 2015 roku
NAJNOWSZE NABYTKI
Cały czas powtarzam sobie, że przed odczytem w Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa nie należy nigdzie łazić. Bo pracę kończę o 16.00, a odczyt zaczyna się o 17.15 i jeśli pójdę w tango, to nieodmiennie kończy się to jakimś zakupem książkowym. Więc lepiej posiedzieć w pracy tę dodatkową godzinkę. Ale... ale w ten wtorek wyszłam wcześniej, bo miałam plan: kupić mamie srebrny łańcuszek z Bozią, jak się wyraziła - chce być z nim pochowana... Tymczasem zakup zrealizowałam u pierwszego jubilera, do którego weszłam... no i było jeszcze trochę czasu, więc wstąpiłam do Krzysztoforów.
A tam - zestaw obowiązkowy: kawa i wuzetka (bijemy się o Złotą Patelnię) - za 20zł:
A i tak przyszłam na odczyt pierwsza, więc udałam się do szafy z wydawnictwami Towarzystwa. Padło na Stawanie się Krakowem w naszej pamięci:
Złotych polskich 16 (ze zniżką członkowską).
Jest to kontynuacja książki z 1991 roku:
A w szafie zostało jeszcze kilka pozycji do nabycia... ale nie ma się co spieszyć, nie uciekną :)
Za to mogły mi uciec inne. Vatnsberi, wirtualny znajomy z Filmwebu, podrzucił mi parę tytułów z Taniej Jatki i wczoraj zstąpiłam do tych piekielnych czeluści. Rezultat? Oto on:
Złotych 8 i 16. A Wojnicka bardzo fajnie pisze, nie tylko o filmie, ale ogólnie o kulturze.
Zabrakło (skończył się, ale może jeszcze będzie) nowego filmu japońskiego. Niestety - o ja nieszczęsna - było tam na półce Kino włoskie, które kupiłam w piątek w Bonito (za 51,20zł). Z drżeniem serca (i kieszeni) sprawdziłam cenę. No tak. Połowa tego, co zapłaciłam. Diabli nadali ten piątkowy pośpiech! Mam nauczkę, żeby sprawdzać w Dedalusie, zanim się udam gdzie indziej.
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
Same ruskie. Albowiem mamy Sputnik nad Krakowem, więc poświęcam kinu rosyjskiemu okrągły tydzień. I jak na razie same dobre filmy widziałam.
1/ KLASA SPECJALNA (Класс коррекции), reż. Iwan I. Twierdowskij, 2014
Film w całości:
Zaledwie 25-letni reżyser podjął tematykę o najwyższym stopniu trudności - funkcjonowania niepełnosprawnych dzieci w warunkach szkolnych. Klasy specjalne są w Rosji formą edukacji szkolnej przeznaczonej dla dzieci „specjalnej troski”. Osobna klasa i korytarz, specjalny program nauczania, a także odizolowanie od rówieśników - wszystko to potęguje problemy wieku dorastania i wypacza objawy normalności. Główna bohaterka, która trafia do tego swoistego getta, jest dla pozostałych promykiem nadziei na wyrwanie się z zaklętego kręgu. Niestety, czas spędzony w klasie bezlitośnie skoryguje jej marzenia o przyjaźni i miłości...
7/10
2/ CÓRKA (Дочь), reż. Aleksandr Kasatkin, Natalia Nazarowa, 2012
Na YT cały:
Inna mieszka z ojcem i braciszkiem w prowincjonalnym miasteczku. Życie bohaterki zmienia się, gdy do jej szkoły przybywa nowa uczennica, Masza. Między dziewczętami rodzi się przyjaźń. Wkrótce Masza zostaje zamordowana przez grasującego w miasteczku seryjnego zabójcę. Na nabożeństwie żałobnym Inna poznaje Ilję, syna duchownego, którego siostra również została zabita.
8/10
3/ FILM O ALEKSIEJEWIE (Кино про Алексеева), reż. Michaił Segał, 2014
Trailer:
Autor błyskotliwych Opowieści Michaił Segał powraca w wielkim stylu, przedstawiając swój nowy, pełnometrażowy Film o Aleksiejewie - wymyśloną biografię pieśniarza i łamacza damskich serc, który u schyłku życia dostaje szansę przeżycia go jeszcze raz. Barwnym tłem, a zarazem pełnoprawnym bohaterem filmu staje się epoka lat 60. w ZSRR. Kultowe postacie, takie jak Tarkowski, Wysocki i Gagarin, przewijają się przez film jako symbole minionej epoki, zostawiając ślad w życiu głównego bohatera, w którego wcielił się znakomity Aleksandr Zbrujew.
Liryczny i pełny humoru Film o Aleksiejewie nie tylko wzbudza sentyment i zaskakuje niebanalnym zakończeniem, lecz także próbuje odpowiedzieć na pytanie, czym jest prawdziwa miłość.
7/10
Ze względu na drugi rząd nie ma zdjęcia półki :)
Powracająca fala to taka pozytywistyczna opowiastka o złych fabrykantach i dobrych robotnikach. Dla niepoznaki bogacz jest ubrany w niemiecką skórę. Doszedł on do bogactwa w wyniku ciężkiej pracy j młodości (self-made man), zresztą i teraz nie spoczywa na laurach. Oczywiście, jak to w tych przypadkach bywa, rozpieszcza jedynego syna, a jego wielkim marzeniem jest sprzedać w końcu fabrykę (włókienniczą, pewnie okolice Łodzi) i razem z synem ruszyć w szeroki świat, przyglądać się z ukontentowaniem, jak chłopak po pańsku traci ojcowską fortunę (do końca życia na pewno wystarczy). Gdy młody Adler przepuszcza 60 tysięcy w dwa lata, wojażując po Europie, stary odzyskuje pieniądze, obniżając pensje robotnikom. Jeden z nich mając na względzie uruchomienie własnego warsztatu pracuje od świtu do nocy i wskutek zmęczenia traci rękę. Ponieważ jednak stary Adler w ramach oszczędności zlikwidował posady lekarza i felczera w fabryce - Gosławski umiera z powodu upływu krwi, zanim nadeszła pomoc. Ludzie zaczynają szemrać przeciwko fabrykantowi, syn wdaje się w pojedynek w obronie honoru ojca... no i reszty można się domyśleć.
Czym jest tytułowa powracająca fala? To zło wyrządzone innym, które powraca do wyrządzającego, tak jak kamień rzucony w wodę powoduje rozchodzące się fale. Taka karma :)
Książeczka została zaopatrzona w jedynie słuszne posłowie autorstwa Melanii Kierczyńskiej. Wystarczyło je przeczytać, by wiedzieć, kim była ta osoba (znana kilkadziesiąt lat temu komunistka, pisząca o literaturze z pozycji marksistowskich, piewczyni socrealizmu). A przy tym - zabawne, jak wszystko można podporządkować idei.
Początek:
Koniec:
Wyd. PIW Warszawa 1953, 107 stron
Z własnej półki
Przeczytałam 6 grudnia 2015 roku
NAJNOWSZE NABYTKI
Cały czas powtarzam sobie, że przed odczytem w Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa nie należy nigdzie łazić. Bo pracę kończę o 16.00, a odczyt zaczyna się o 17.15 i jeśli pójdę w tango, to nieodmiennie kończy się to jakimś zakupem książkowym. Więc lepiej posiedzieć w pracy tę dodatkową godzinkę. Ale... ale w ten wtorek wyszłam wcześniej, bo miałam plan: kupić mamie srebrny łańcuszek z Bozią, jak się wyraziła - chce być z nim pochowana... Tymczasem zakup zrealizowałam u pierwszego jubilera, do którego weszłam... no i było jeszcze trochę czasu, więc wstąpiłam do Krzysztoforów.
A tam - zestaw obowiązkowy: kawa i wuzetka (bijemy się o Złotą Patelnię) - za 20zł:
A i tak przyszłam na odczyt pierwsza, więc udałam się do szafy z wydawnictwami Towarzystwa. Padło na Stawanie się Krakowem w naszej pamięci:
Złotych polskich 16 (ze zniżką członkowską).
Jest to kontynuacja książki z 1991 roku:
A w szafie zostało jeszcze kilka pozycji do nabycia... ale nie ma się co spieszyć, nie uciekną :)
Za to mogły mi uciec inne. Vatnsberi, wirtualny znajomy z Filmwebu, podrzucił mi parę tytułów z Taniej Jatki i wczoraj zstąpiłam do tych piekielnych czeluści. Rezultat? Oto on:
Złotych 8 i 16. A Wojnicka bardzo fajnie pisze, nie tylko o filmie, ale ogólnie o kulturze.
Zabrakło (skończył się, ale może jeszcze będzie) nowego filmu japońskiego. Niestety - o ja nieszczęsna - było tam na półce Kino włoskie, które kupiłam w piątek w Bonito (za 51,20zł). Z drżeniem serca (i kieszeni) sprawdziłam cenę. No tak. Połowa tego, co zapłaciłam. Diabli nadali ten piątkowy pośpiech! Mam nauczkę, żeby sprawdzać w Dedalusie, zanim się udam gdzie indziej.
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
Same ruskie. Albowiem mamy Sputnik nad Krakowem, więc poświęcam kinu rosyjskiemu okrągły tydzień. I jak na razie same dobre filmy widziałam.
1/ KLASA SPECJALNA (Класс коррекции), reż. Iwan I. Twierdowskij, 2014
Film w całości:
Zaledwie 25-letni reżyser podjął tematykę o najwyższym stopniu trudności - funkcjonowania niepełnosprawnych dzieci w warunkach szkolnych. Klasy specjalne są w Rosji formą edukacji szkolnej przeznaczonej dla dzieci „specjalnej troski”. Osobna klasa i korytarz, specjalny program nauczania, a także odizolowanie od rówieśników - wszystko to potęguje problemy wieku dorastania i wypacza objawy normalności. Główna bohaterka, która trafia do tego swoistego getta, jest dla pozostałych promykiem nadziei na wyrwanie się z zaklętego kręgu. Niestety, czas spędzony w klasie bezlitośnie skoryguje jej marzenia o przyjaźni i miłości...
7/10
2/ CÓRKA (Дочь), reż. Aleksandr Kasatkin, Natalia Nazarowa, 2012
Na YT cały:
Inna mieszka z ojcem i braciszkiem w prowincjonalnym miasteczku. Życie bohaterki zmienia się, gdy do jej szkoły przybywa nowa uczennica, Masza. Między dziewczętami rodzi się przyjaźń. Wkrótce Masza zostaje zamordowana przez grasującego w miasteczku seryjnego zabójcę. Na nabożeństwie żałobnym Inna poznaje Ilję, syna duchownego, którego siostra również została zabita.
8/10
3/ FILM O ALEKSIEJEWIE (Кино про Алексеева), reż. Michaił Segał, 2014
Trailer:
Autor błyskotliwych Opowieści Michaił Segał powraca w wielkim stylu, przedstawiając swój nowy, pełnometrażowy Film o Aleksiejewie - wymyśloną biografię pieśniarza i łamacza damskich serc, który u schyłku życia dostaje szansę przeżycia go jeszcze raz. Barwnym tłem, a zarazem pełnoprawnym bohaterem filmu staje się epoka lat 60. w ZSRR. Kultowe postacie, takie jak Tarkowski, Wysocki i Gagarin, przewijają się przez film jako symbole minionej epoki, zostawiając ślad w życiu głównego bohatera, w którego wcielił się znakomity Aleksandr Zbrujew.
Liryczny i pełny humoru Film o Aleksiejewie nie tylko wzbudza sentyment i zaskakuje niebanalnym zakończeniem, lecz także próbuje odpowiedzieć na pytanie, czym jest prawdziwa miłość.
7/10
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Jalu Kurek - Mój Kraków
Podczytywałam monografię Collegium Wróblewskiego i znalazłam tam informację, że pisze o tym budynku i ludziach z nim związanych (szczególnie o prof. Karolu Olszewskim) - pisarz Jalu Kurek w swoich wspomnieniach zatytułowanych "Mój Kraków". No to lu go! Ale absolutnie nie można powiedzieć, że przeczytałam jednym tchem te wspomnienia. Bowiem gdzieś po jednej czwartej objętości książki, zaczyna się polonistyka i wspomnienia kombatanckie z lat studenckich czyli szczegółowy opis powstających jak grzyby po deszczu ugrupowań poetyckich, czasopism, wieczorów poetyckich, spotkań dyskusyjnych... no niestety, muszę się przyznać bez bicia, że nudne to było...może gdybym sama była polonistką, to bym się bardziej wczuła, ale nie jestem i listy nazwisk, fragmenty wierszy, cytowane afisze są mi raczej obojętne. Nic też dziwnego, że dawkowałam sobie lekturę, na której zszedł mi cały tydzień.
Jalu Kurek to oczywiście znane nazwisko... znane ze słyszenia raczej :) Naturalnie Grypa szaleje w Naprawie. A dalej nic.
Tymczasem sam autor nie cenił najwyżej tej właśnie powieści. Wyżej stawiał choćby 3-tomowego "Janosika". Był twórcą dość płodnym (30 tomów prozy i poezji), ale zamieszczone w Moim Krakowie fragmenty wierszy nie zachęciły mnie do poszukania w bibliotece wydanych przez niego tomików poetyckich... może kiedyś ta Grypa...
Początek:
Koniec:
Wyd. Wydawnictwo Literackie Kraków 1963, 299 stron
Z własnej półki
Przeczytałam 6 grudnia 2015 roku
NAJNOWSZE NABYTKI
Monografię architekta Feliksa Księżarskiego miałam na liście allegrowej już od dłuższego czasu, więc gdy się pierwszy raz pojawiła i to w rozsądnej cenie (20 zł) - łyknęłam :)
A w piątek dostałam - również z allegro - taką wiadomość reklamową, ze może tym będę zainteresowana... zamiast od razu wyrzucić do kosza, przeczytałam... i odkryłam, że wyszła praca zbiorowa na temat historii kina (na razie pierwsze dwa tomy), autorstwa krakowskich filmoznawców. Na wszelki wypadek zajrzałam do Bonito i mieli oba, więc szybciutko zadzwoniłam, zamówiłam i po pracy odebrałam, szczęśliwa. A już całkiem szczęśliwa byłam, gdy w zatłoczonym tramwaju znalazłam miejsce siedzące, bo powiem Wam, że słodki to był ciężar, ale jednak ciężar. Kino nieme liczy 961 stron, Kino klasyczne - 1242 strony, a Kino włoskie - 692. Kino włoskie odkryłam przy okazji tamtych tomów, w rubryczce KLIENCI, KTÓRZY KUPILI TĘ POZYCJĘ, INTERESOWALI SIĘ RÓWNIEŻ. No co było robić... wzięłam.
I teraz myślę, gdzie ja to postawię. Najchętniej bym miała przy łóżku, ale to by trzeba coś innego wyeksmitować. Na razie podczytuję Kino nieme (jestem już na 250 stronie) i pomijając pierwszy, niestrawny rozdział o archeologii kina, czyta się świetnie. Stwierdziłam, że muszę wrócić do oglądania niemych filmów, które zarzuciłam jakoś przed wakacjami.
Mają wyjść jeszcze dwa tomy, poświęcone kinu nowofalowemu i współczesnemu. Autorzy dedykują to opracowanie studentom jako podręcznik, ale też oczywiście wszystkim miłośnikom filmu.
Powiedzmy, że zrobiłam sobie prezent na Mikołaja :)
Gdyby tak jeszcze wyszła jakaś praca o filmie radzieckim/rosyjskim... takie mam marzenie :)
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
1/ film gruziński WIESIOŁYJ ROMAN (Весёлый роман), reż. Lewan Chotiwari, 1972
Film w całości:
Dato zakochał się w Eko, jedynej córce inkasenta Ippolita. Ojciec i dwie ciotki zazdrośnie strzegą dziewczyny, więc młodym będzie nielekko, zwłaszcza, że Ippolit wskutek pewnego nieporozumienia uważa Dato za bandytę.
7/10
2/ film japoński TRON WE KRWI (Kumonosu jô), reż. Akira Kurosawa, 1957
Trailer:
Film na podstawie "Makbeta". Czasy feudalnej Japonii. Jeden z ambitnych wojskowych dowódców pragnie wypełnić przepowiednię, według której zostanie królem. Jednak nie dochodzi do tego według prawa, ale poprzez morderstwo. Wkrótce nie będzie to jedyna zbrodnia, której się dopuści, by w pełni osiągnąć swój cel. Jednak kiedy jest zbrodnia, musi też nadejść i kara...
9/10
3/ film polski ZAGUBIONE UCZUCIA, reż. Jerzy Zarzycki, 1957
Na YT w całości:
Historia samotnej, wychowującej czworo dzieci kobiety i pomagającego jej syna, który - wyśmiewany przez rówieśników - ucieka z domu i wpada w środowisko chuliganów. Jeden dzień z życia kobiety opuszczonej przez męża, który wybrał karierę działacza związkowego, przodującej robotnicy w nowohuckim kombinacie, borykającej się z trudami życia i wychowaniem czwórki dzieci.
7/10
4/ nr 28 z listy TOP 250 portalu IMDB - TO WSPANIAŁE ŻYCIE (It's a Wonderful Life), reż. Frank Capra, 1946
Trailer:
George Bailey wraz ze swoim wujem kieruje budowlaną kasą oszczędności w małym miasteczku. Niemal całkowicie poświęca się pracy, pomagając potrzebującym w uzyskaniu własnego mieszkania. Niestety, tuż przed Bożym Narodzeniem wuj gubi osiem tysięcy dolarów, co może doprowadzić do zamknięcia kasy. Bailey załamuje się nerwowo i postanawia popełnić samobójstwo. W ostatniej chwili ocala go anioł stróż, który odsłania przed nim piękne aspekty życia...
8/10
5/ film włoski DZIEWCZYNKA Z KOTEM (Incompresa), reż. Asia Argento, 2014
Trailer:
Aria jest dziewięcioletnią dziewczynką, która wbrew swojej woli znajduje się w trudnej sytuacji brutalnego rozwodu rodziców, oddzielana od swoich sióstr przyrodnich w rodzinie wielopokoleniowej. Rodzice nie kochają jej tak, jakby chciała. Aria jest przerzucana przez strony konfliktu rodziców, odrzucona i odepchnięta, przemierza miasto wyposażona w pasiastą torbę i w towarzystwie czarnego kota, dotykając otchłani i tragedii, zwyczajnie próbując ocalić swoją niewinność.
7/10
6/ film czeski MAŁE SEKRETY (Výlet), reż. Alice Nellis, 2002
Fragment:
Od śmierci dziadka minęło już sześć miesięcy, a babcia nadal trzyma jego prochy w kredensie. Cała rodzina już dawno przestała się tym przejmować i każdy jest pochłonięty swoimi własnymi sprawami. Młodsza córka Zuzanna ? projektantka, która nie odnosi jednak spektakularnych sukcesów ? zastanawia się nad porzuceniem swojego męża Pavla dla odnoszącego sukcesy malarza-abstrakcjonisty. Jej ciężarna siostra Ilona, zmęczona matka niesfornego Leona, czuje się niedoceniana przez swojego męża. Matka Zuzanny i Ilony, Milada, czuje się coraz bardziej niepotrzebna i uczucie to stara się stłumić za pomocą ciągłych odwiedzin w domu Ilony, oferując jej bezustannie swoją pomoc, zaś jej męża doprowadzając do wściekłości. Natomiast babcia skrycie marzy o tym, aby przed śmiercią odwiedzić swoje rodzinne miasto na Słowacji. A zatem to nie przez przypadek, że odmawia pochowania prochów męża w miasteczku, w którym żyje cała rodzina i oznajmia, że ostatnim życzeniem dziadka było pochowanie go na Słowacji. Całą rodzinę poznajemy na początku podróży, której celem jest pochowanie prochów dziadka. Dwa samochody przemierzają Czechy, by zrealizować jego ostatnią wolę, zaś każdy z uczestników tej podróży sądzi, że będzie to tylko nudna rodzinna wycieczka. Ale w miarę, jak bohaterowie oddalają się od swojego rodzinnego miasta, nudna rodzinna wycieczka stopniowo zmienia się w jedno z najważniejszych wydarzeń w ich życiu. Ciągłe przebywanie razem i oderwanie się od rutyny codzienności wydobywa na jaw skrywane problemy i doprowadza do niespodziewanych wydarzeń. Przechodząc przez serię czasem komicznych, czasem tragicznych sytuacji, rodzina odkrywa, że to, z czym przede wszystkim musi sobie poradzić każdy z jej członków, to problemy z przeszłości. Skrywane przez lata sekrety i kłamstwa zaczynają nagle wypływać, ujawniając rany i wydobywając na światło dzienne nieporozumienia. Podczas gdy córki odkrywają, jak bardzo myliły się w ocenie związków swoich rodziców i dziadków, matka i babcia są świadkami wzlotów i upadków w małżeństwach Zuzany i Ilony. Nawet dziadek zdaje się nie chcieć pozostać na uboczu tych wydarzeń: jego prochy wywołują lawinę wydarzeń, które rodzina musi wspólnie pokonać.
8/10
poniedziałek, 30 listopada 2015
Susanna Agnelli - Vestivamo alla marinara
To był wydawniczy bestseller we Włoszech w latach 70-tych. Susanna Agnelli (zmarła w 2009 roku) pochodziła ze słynnej rodziny założycieli FIAT-a, była siostrą Gianniego Agnelli.
Jak pisze w tej autobiografii, obejmującej lata dzieciństwa i młodości aż do wyjścia za mąż, jej życie było uprzywilejowane, ale też pełne odpowiedzialności. Nie na darmo angielska guwernantka zwykła jej powtarzać: Don't forget you are an Agnelli.
We wstępie do książki autorka wyjaśnia, że pewien angielski wydawca poprosił ją o napisanie książki o faszyźmie lub o życiu bogatej rodziny w czasach faszyzmu:
Spodziewał się plotek, skandali, nazwisk. Nie o tym jednak powstała ta książka i wydawca był chyba zawiedziony. Agnelli opisała po prostu swe dzieciństwo i młodość, spędzone wśród rodziny i przyjaciół, którzy może faktycznie nosili znane nazwiska, ale dla niej byli po prostu przyjaciółmi, znajomymi, tak jak Malaparte był kochankiem matki, a Galeazzo Ciano miłym kompanem.
Życie burżuazyjnej rodziny, gdzie dzieci było wychowywane po królewsku i ubrane w marynarskie stroje przemierzały wraz z ekscentryczną matką trzymającą je za rękę cały włoski półwysep. Najciekawsze stronice to te opowiadające o czasie wojny, o bratobójczych walkach, o odwecie na faszystach, który brali ci, co kilka lat wcześniej posłusznie podnosili rękę w znanym nam pozdrowieniu.
Początek:
i koniec:
Wyd. Arnoldo Mondadori Editore 1976, 231 stron
Z biblioteki Włoskiego Instytutu Kultury
Przeczytałam 29 listopada 2015 roku
NAJNOWSZE NABYTKI
Wstąpiłam do Taniej Jatki skontrolować, czy czegoś z cracovianów nie mają. Mieli.
Czwarty tom serii Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX:
i jeden Nazar, którego nie miałam:
No i odebrałam z Bonito.pl opowieść o ostatnim Pusłowskim:
Tak że już sama nie wiem, w co najpierw ręce włożyć, jak mawia moja mama :)
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
1/ film włoski ITALO, reż. Alessia Scarso, 2015
Trailer:
Baśń o bezdomnym psie, który zdobywa serca całego sycylijskiego miasteczka.
6/10
2/ film czeski BABIE LATO (Babí léto), reż. Vladimír Michálek, 2001
Trailer:
A tu znalazłam cały film z napisami angielskimi:
Vladimír Michálek opowiada głęboko ludzką historię. Vlastimil Brodský wcielił się w rolę siedemdziesięciopięciolatka, młodego duchem, wiecznego marzyciela, dla którego świat pozostał miejscem radości i realizacji najbardziej zwariowanych pragnień. W odróżnieniu od swej ukochanej, cały czas zamartwiającej się żony, nie zgadza się na los pełnej rezygnacji starości, traktując życie jako niekończące się wyzwanie, w którym każdy dzień staje się doskonałą okazją do nowych przygód. Razem z wiernym i oddanym kolegą z operetki przenosi role teatralne w życie i spełnia w ten sposób własne, od lat zaniedbane pragnienia. Film o przyjaźni, miłości i nieumieraniu jest dedykowany odtwórcy roli głównej - Vlastimilowi Brodskiemu. Aktor ten za swoją kreację, tak samo jak Stella Zázvorková, zdobył nagrodę Czeskiego Lwa.
8/10
3/ nr 27 z listy TOP 250 portalu IMDB - SIEDEM (Se7en), reż. David Fincher, USA 1995
Trailer:
Siedem. To liczba ofiar, których dosięgnie gniew jego wybrańca. To liczba sposobów odebrania życia, które on wybierze. To liczba dni tygodnia z życia deszczowej metropolii, które obejrzysz na ekranie, poznając zakamarki umysłu szaleńca. Ale czy na pewno jest on szalony, czy może szalone są tylko drogi, którymi prowadzi pozbawione empatii społeczeństwo do oświecenia?
8/10
4/ film amerykański STARSZA PANI MUSI ZNIKNĄĆ (Duplex), reż. Danny DeVito, 2003
Trailer:
Alex i Nancy znajdują mieszkanie swoich marzeń. Jest tylko małe "ale" w postaci staruszki mieszkającej piętro wyżej. Wkrótce młoda para przekona się na co ich stać, gdy będą walczyć o odrobinę spokoju.
7/10
5/ film włoski CUDA (Le Meraviglie), reż. Alice Rohrwacher, 2014
Trailer:
Kiedy lato dobiegnie końca, nic już nie będzie takie samo w życiu Gelsominy i jej trzech młodszych sióstr. Dziewczyna mieszka z dala od cywilizacji, w ukrytym zakątku na włoskiej prowincji, gdzie trudno jeszcze spotkać turystów. To właśnie tutaj przenieśli się jej rodzice, dawni członkowie hippisowskiej komuny, by żyć blisko natury i chronić swoje dzieci przed "upadkiem świata". Tego lata, jak co roku, większość dni będzie upływała rodzinie na tradycyjnej produkcji miodu, z której z trudem udaje im się związać koniec z końcem. Jednak po raz pierwszy surowe reguły narzucone przez ojca ulegną rozluźnieniu. Gelsomina marzy bowiem, by uratować rodzinę przed bankructwem i zdobyć wielką nagrodę w telewizyjnym teleturnieju prowadzonym przez tajemniczą Milly Catenę. Choć stoi to w całkowitej sprzeczności z poglądami i wartościami, które do tej pory wpajał jej ojciec, dziewczyna za wszelką cenę będzie starała się przekonać go do tego pomysłu.
8/10
Tu 8 i dla Siedem też 8... ale na zupełnie innych poziomach: Siedem to dobry thriller, a Cuda to film po prostu magiczny. Zresztą dostał Grand Prix na festiwalu w Cannes.
Jak pisze w tej autobiografii, obejmującej lata dzieciństwa i młodości aż do wyjścia za mąż, jej życie było uprzywilejowane, ale też pełne odpowiedzialności. Nie na darmo angielska guwernantka zwykła jej powtarzać: Don't forget you are an Agnelli.
We wstępie do książki autorka wyjaśnia, że pewien angielski wydawca poprosił ją o napisanie książki o faszyźmie lub o życiu bogatej rodziny w czasach faszyzmu:
Spodziewał się plotek, skandali, nazwisk. Nie o tym jednak powstała ta książka i wydawca był chyba zawiedziony. Agnelli opisała po prostu swe dzieciństwo i młodość, spędzone wśród rodziny i przyjaciół, którzy może faktycznie nosili znane nazwiska, ale dla niej byli po prostu przyjaciółmi, znajomymi, tak jak Malaparte był kochankiem matki, a Galeazzo Ciano miłym kompanem.
Życie burżuazyjnej rodziny, gdzie dzieci było wychowywane po królewsku i ubrane w marynarskie stroje przemierzały wraz z ekscentryczną matką trzymającą je za rękę cały włoski półwysep. Najciekawsze stronice to te opowiadające o czasie wojny, o bratobójczych walkach, o odwecie na faszystach, który brali ci, co kilka lat wcześniej posłusznie podnosili rękę w znanym nam pozdrowieniu.
Początek:
i koniec:
Wyd. Arnoldo Mondadori Editore 1976, 231 stron
Z biblioteki Włoskiego Instytutu Kultury
Przeczytałam 29 listopada 2015 roku
NAJNOWSZE NABYTKI
Wstąpiłam do Taniej Jatki skontrolować, czy czegoś z cracovianów nie mają. Mieli.
Czwarty tom serii Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX:
i jeden Nazar, którego nie miałam:
No i odebrałam z Bonito.pl opowieść o ostatnim Pusłowskim:
Tak że już sama nie wiem, w co najpierw ręce włożyć, jak mawia moja mama :)
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
1/ film włoski ITALO, reż. Alessia Scarso, 2015
Trailer:
Baśń o bezdomnym psie, który zdobywa serca całego sycylijskiego miasteczka.
6/10
2/ film czeski BABIE LATO (Babí léto), reż. Vladimír Michálek, 2001
Trailer:
A tu znalazłam cały film z napisami angielskimi:
Vladimír Michálek opowiada głęboko ludzką historię. Vlastimil Brodský wcielił się w rolę siedemdziesięciopięciolatka, młodego duchem, wiecznego marzyciela, dla którego świat pozostał miejscem radości i realizacji najbardziej zwariowanych pragnień. W odróżnieniu od swej ukochanej, cały czas zamartwiającej się żony, nie zgadza się na los pełnej rezygnacji starości, traktując życie jako niekończące się wyzwanie, w którym każdy dzień staje się doskonałą okazją do nowych przygód. Razem z wiernym i oddanym kolegą z operetki przenosi role teatralne w życie i spełnia w ten sposób własne, od lat zaniedbane pragnienia. Film o przyjaźni, miłości i nieumieraniu jest dedykowany odtwórcy roli głównej - Vlastimilowi Brodskiemu. Aktor ten za swoją kreację, tak samo jak Stella Zázvorková, zdobył nagrodę Czeskiego Lwa.
8/10
3/ nr 27 z listy TOP 250 portalu IMDB - SIEDEM (Se7en), reż. David Fincher, USA 1995
Trailer:
Siedem. To liczba ofiar, których dosięgnie gniew jego wybrańca. To liczba sposobów odebrania życia, które on wybierze. To liczba dni tygodnia z życia deszczowej metropolii, które obejrzysz na ekranie, poznając zakamarki umysłu szaleńca. Ale czy na pewno jest on szalony, czy może szalone są tylko drogi, którymi prowadzi pozbawione empatii społeczeństwo do oświecenia?
8/10
4/ film amerykański STARSZA PANI MUSI ZNIKNĄĆ (Duplex), reż. Danny DeVito, 2003
Trailer:
Alex i Nancy znajdują mieszkanie swoich marzeń. Jest tylko małe "ale" w postaci staruszki mieszkającej piętro wyżej. Wkrótce młoda para przekona się na co ich stać, gdy będą walczyć o odrobinę spokoju.
7/10
5/ film włoski CUDA (Le Meraviglie), reż. Alice Rohrwacher, 2014
Trailer:
Kiedy lato dobiegnie końca, nic już nie będzie takie samo w życiu Gelsominy i jej trzech młodszych sióstr. Dziewczyna mieszka z dala od cywilizacji, w ukrytym zakątku na włoskiej prowincji, gdzie trudno jeszcze spotkać turystów. To właśnie tutaj przenieśli się jej rodzice, dawni członkowie hippisowskiej komuny, by żyć blisko natury i chronić swoje dzieci przed "upadkiem świata". Tego lata, jak co roku, większość dni będzie upływała rodzinie na tradycyjnej produkcji miodu, z której z trudem udaje im się związać koniec z końcem. Jednak po raz pierwszy surowe reguły narzucone przez ojca ulegną rozluźnieniu. Gelsomina marzy bowiem, by uratować rodzinę przed bankructwem i zdobyć wielką nagrodę w telewizyjnym teleturnieju prowadzonym przez tajemniczą Milly Catenę. Choć stoi to w całkowitej sprzeczności z poglądami i wartościami, które do tej pory wpajał jej ojciec, dziewczyna za wszelką cenę będzie starała się przekonać go do tego pomysłu.
8/10
Tu 8 i dla Siedem też 8... ale na zupełnie innych poziomach: Siedem to dobry thriller, a Cuda to film po prostu magiczny. Zresztą dostał Grand Prix na festiwalu w Cannes.
czwartek, 26 listopada 2015
Edmund Niziurski - Adelo, zrozum mnie!
Ależ byłam skonana w niedzielę. Zakuwałam całą sobotę, aż mi parowało uszami i gdy poskładałam książki o 23.30 i zgasiłam światło, z rozkoszą wyciągnęłam się pod kołdrą. Wreszcie trochę odpoczynku! Tymczasem - nie zmrużyłam oka. Nie zasnęłam nawet na 10 minut. Myślałam, że mnie szlag jasny trafi. Przecież w niedzielny poranek miałam z siebie całą tę wiedzę wydać, więc na Boga - trzeba być w formie. Na szczęście gdy przyszło co do czego, adrenalina przegnała wszelką senność, ale gdy już wróciłam do domu, spałam prawie na stojąco. Po obiedzie zabrałam się za Niziurskiego i oczywiście po kilkunastu stronach zasnęłam snem sprawiedliwego :) No i skończyłam go dopiero dzisiaj rano.
(nie muszę chyba dodawać, że w moim wieku takie zarwane nocki to już nie przelewki... w poniedziałek obudziłam się z przepięknym globusem... co gorsza po raz pierwszy nie zadziałała Magiczna Tabletka - sama nie wiem, co o tym myśleć... za to głupi Ibum pomógł)
Półka z Niziurskimi:
To koniec cyklu poświęconego dziejom redakcji gazety szkolnej u Rejtana w Odrzywołach - Tomka Okista (będącego narratorem), szefa Zyzia Gnackiego i paru innych chłopców. Rywalizacja między ich szkołą a Defonsiarnią trwa, ale kto wie, czy dziewczyny nie położą kresu odwiecznym walkom. Z jednej strony Matylda Opat, fotoreporter gazety, z drugiej Adela, u której stóp ściele się nie tylko Gruby Cypek stojący na czele defonsiaków. Tomek Okist również poddaje się urokowi Adeli, co doprowadza niemal do zdrady przyjaciół. W międzyczasie obserwujemy rozmaite przygody szpitalne, bowiem Tomek i Zyzio na prośbę doktora Otrębusa zakładają szkolne koło PCK.
Zaproponowany przez autora koniec ma jednak bardzo melancholijny wydźwięk, kończy się przyjaźń, nie zaczęła się miłość, 'droga rysuje się nader niejasno'. Teraz Tomek będzie już tylko patrzył z daleka.
Początek:
Koniec:
Wyd. Wydawnictwo Pojezierze Olsztyn 1991, wyd. III, 232 strony
Z własnej półki
Przeczytałam 26 października 2015 roku
NAJNOWSZE NABYTKI
Najpierw nabytek zeszłotygodniowy. On jest z gatunku "psim swędem".
Było tak, że miałam sobie na półce koło biurka słownik filmu Morandinich:
To jest takie cały czas, co roku, aktualizowane wydawnictwo na temat kina. Rodzinne, trójki autorów. Obecnie dołożono również seriale TV, no ale to w całkiem nowym wydaniu.
Ja tymczasem właśnie psim swędem wzbogaciłam się o wydanie z 2006 roku, zawsze to lepsze niż z 2000:
Toteż na półce zaszła zmiana, choć ledwo zauważalna :)
Teraz biję się z myślami - co zrobić ze starą wersją? Może podarować bibliotece na Rajskiej?
Ale gdy tak przeglądałam słownik, w dziale prezentującym "autorów literackich" odkryłam taki cymesik (patrzymy na Żeromskiego):
Chyba trzeba skrobnąć maila do autorów. No bo bez jaj. Sprawdziłam przy okazji Sienkiewicza - ten jak najbardziej figuruje jako urodzony w Polsce. A tu biedny Żeromski - ex-ZSRR! By się w główkę puknęli!
W poniedziałek udałam się do redakcji uniwersyteckiego miesięcznika ALMA MATER po najnowsze numery:
Wyprawa opłaciła się podwójnie: albowiem nie tylko w jednym z nich przeczytałam o książce prof. Józefa Wolskiego KRAKÓW PRZEDE WSZYSTKIM (i już ją sobie wstawiłam do newslettera z allegro), ale również wyfasowałam stare wydawnictwo na temat Sonderaktion Krakau (z 1989 roku):
Dopiero w domu zorientowałam się, że gdzie ja będę to trzymać... książka jest wzrostu koszykarskiego :) mamma mia, coś trzeba będzie wyrzucić z półek albumowych!
A we wtorek zamówiłam raniutko dwie pozycje w Bonito.pl i po południu odebrałam.
Jedna to kolejny tom wspomnień prof. Marty Wyki:
A druga to też wspomnienia, ale... piłkarza Cracovii :) sama się sobie trochę dziwię, ale też doświadczenie wskazuje, że różne ciekawe rzeczy można znaleźć w takich wydawnictwach.
"Dziopa z Podgórza" spotkana na odczycie w Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa uwiadomiła mię, iż czyta cósik o pewnym arystokracie w czasach PRL-u. Poszukałam w Bonito, znalazłam, zamówiłam i już przysłali zawiadomienie, że czeka, ale dziś mam wolne i tzw. dzień brudasa, nie wychodzę z domu, więc odbiorę dopiero jutro.
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
1/ film japoński RASHOMON (Rashômon), reż. Akira Kurosawa, 1950
Trailer na YT (można też obejrzeć w całości z napisami hiszpańskimi)
Akcja rozgrywa się w średniowiecznej Japonii i dotyczy jednego wydarzenia. Podróżujący wraz ze swoją żoną samuraj zostaje napadnięty w lesie przez bandytę. Nieszczęśnik zostaje zabity, natomiast jego żona zgwałcona. Film ukazuje kolejno cztery wersje wydarzenia, widziane przez bezpośrednich uczestników i naocznego świadka - drwala. Każda z osób ma odmienne przeżycia, co odnosi się do myśli przewodniej, że prawda jest względna. Obraz usiłuje zgłębić motywy popychające ludzi do konkretnego działania.
Wreszcie arcydzieło!
10/10
2/ film włoski LEONI (Lwy), reż. Pietro Paolin, 2015
Trailer:
Komedia o tym, że w życiu najważniejsze to urodzić się we właściwej rodzinie. Ale piękne tło dla tej głupotki - cudne miasto Treviso.
6/10
3/ film włoski OSPITI (Goście), reż. Matteo Garrone, 1998
Na YT:
Historia dwóch kuzynów z Albanii, którzy przez przypadek zamieszkują u artysty-fotografa-nieudacznika w jednej z najbardziej ekskluzywnych dzielnic Rzymu. Jeden z nich stawia wszystko na pracę, drugi włóczy się po całych dniach, zaprzyjaźnia się z eks-portierem i pomaga mu szukać zaginionej żony. Przyznam się, że mam już serdecznie dosyć historii o imigrantach i całego tego multi-kulti, ale film jest przeuroczy!
7/10
(nie muszę chyba dodawać, że w moim wieku takie zarwane nocki to już nie przelewki... w poniedziałek obudziłam się z przepięknym globusem... co gorsza po raz pierwszy nie zadziałała Magiczna Tabletka - sama nie wiem, co o tym myśleć... za to głupi Ibum pomógł)
Półka z Niziurskimi:
To koniec cyklu poświęconego dziejom redakcji gazety szkolnej u Rejtana w Odrzywołach - Tomka Okista (będącego narratorem), szefa Zyzia Gnackiego i paru innych chłopców. Rywalizacja między ich szkołą a Defonsiarnią trwa, ale kto wie, czy dziewczyny nie położą kresu odwiecznym walkom. Z jednej strony Matylda Opat, fotoreporter gazety, z drugiej Adela, u której stóp ściele się nie tylko Gruby Cypek stojący na czele defonsiaków. Tomek Okist również poddaje się urokowi Adeli, co doprowadza niemal do zdrady przyjaciół. W międzyczasie obserwujemy rozmaite przygody szpitalne, bowiem Tomek i Zyzio na prośbę doktora Otrębusa zakładają szkolne koło PCK.
Zaproponowany przez autora koniec ma jednak bardzo melancholijny wydźwięk, kończy się przyjaźń, nie zaczęła się miłość, 'droga rysuje się nader niejasno'. Teraz Tomek będzie już tylko patrzył z daleka.
Początek:
Koniec:
Wyd. Wydawnictwo Pojezierze Olsztyn 1991, wyd. III, 232 strony
Z własnej półki
Przeczytałam 26 października 2015 roku
NAJNOWSZE NABYTKI
Najpierw nabytek zeszłotygodniowy. On jest z gatunku "psim swędem".
Było tak, że miałam sobie na półce koło biurka słownik filmu Morandinich:
To jest takie cały czas, co roku, aktualizowane wydawnictwo na temat kina. Rodzinne, trójki autorów. Obecnie dołożono również seriale TV, no ale to w całkiem nowym wydaniu.
Ja tymczasem właśnie psim swędem wzbogaciłam się o wydanie z 2006 roku, zawsze to lepsze niż z 2000:
Toteż na półce zaszła zmiana, choć ledwo zauważalna :)
Teraz biję się z myślami - co zrobić ze starą wersją? Może podarować bibliotece na Rajskiej?
Ale gdy tak przeglądałam słownik, w dziale prezentującym "autorów literackich" odkryłam taki cymesik (patrzymy na Żeromskiego):
Chyba trzeba skrobnąć maila do autorów. No bo bez jaj. Sprawdziłam przy okazji Sienkiewicza - ten jak najbardziej figuruje jako urodzony w Polsce. A tu biedny Żeromski - ex-ZSRR! By się w główkę puknęli!
W poniedziałek udałam się do redakcji uniwersyteckiego miesięcznika ALMA MATER po najnowsze numery:
Wyprawa opłaciła się podwójnie: albowiem nie tylko w jednym z nich przeczytałam o książce prof. Józefa Wolskiego KRAKÓW PRZEDE WSZYSTKIM (i już ją sobie wstawiłam do newslettera z allegro), ale również wyfasowałam stare wydawnictwo na temat Sonderaktion Krakau (z 1989 roku):
Dopiero w domu zorientowałam się, że gdzie ja będę to trzymać... książka jest wzrostu koszykarskiego :) mamma mia, coś trzeba będzie wyrzucić z półek albumowych!
A we wtorek zamówiłam raniutko dwie pozycje w Bonito.pl i po południu odebrałam.
Jedna to kolejny tom wspomnień prof. Marty Wyki:
A druga to też wspomnienia, ale... piłkarza Cracovii :) sama się sobie trochę dziwię, ale też doświadczenie wskazuje, że różne ciekawe rzeczy można znaleźć w takich wydawnictwach.
"Dziopa z Podgórza" spotkana na odczycie w Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa uwiadomiła mię, iż czyta cósik o pewnym arystokracie w czasach PRL-u. Poszukałam w Bonito, znalazłam, zamówiłam i już przysłali zawiadomienie, że czeka, ale dziś mam wolne i tzw. dzień brudasa, nie wychodzę z domu, więc odbiorę dopiero jutro.
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
1/ film japoński RASHOMON (Rashômon), reż. Akira Kurosawa, 1950
Trailer na YT (można też obejrzeć w całości z napisami hiszpańskimi)
Akcja rozgrywa się w średniowiecznej Japonii i dotyczy jednego wydarzenia. Podróżujący wraz ze swoją żoną samuraj zostaje napadnięty w lesie przez bandytę. Nieszczęśnik zostaje zabity, natomiast jego żona zgwałcona. Film ukazuje kolejno cztery wersje wydarzenia, widziane przez bezpośrednich uczestników i naocznego świadka - drwala. Każda z osób ma odmienne przeżycia, co odnosi się do myśli przewodniej, że prawda jest względna. Obraz usiłuje zgłębić motywy popychające ludzi do konkretnego działania.
Wreszcie arcydzieło!
10/10
2/ film włoski LEONI (Lwy), reż. Pietro Paolin, 2015
Trailer:
Komedia o tym, że w życiu najważniejsze to urodzić się we właściwej rodzinie. Ale piękne tło dla tej głupotki - cudne miasto Treviso.
6/10
3/ film włoski OSPITI (Goście), reż. Matteo Garrone, 1998
Na YT:
Historia dwóch kuzynów z Albanii, którzy przez przypadek zamieszkują u artysty-fotografa-nieudacznika w jednej z najbardziej ekskluzywnych dzielnic Rzymu. Jeden z nich stawia wszystko na pracę, drugi włóczy się po całych dniach, zaprzyjaźnia się z eks-portierem i pomaga mu szukać zaginionej żony. Przyznam się, że mam już serdecznie dosyć historii o imigrantach i całego tego multi-kulti, ale film jest przeuroczy!
7/10
poniedziałek, 23 listopada 2015
Antoine Prévost - Historia Manon Lescaut i kawaliera des Grieux
Literaturę francuską czytywałam będąc w liceum, bo sporo tego w domu było. Ale nic się już z tego nie pamięta...i dobrze, można znowu czytać :) Pamiętam, że nawet się Janem Krzysztofem katowałam, ale chyba nie zostawił najlepszych wspomnień, bo go z domu nie zabrałam potem :) Ale kto wie, kto wie, może i do niego wrócę.
Na razie wróciłam do Manon Lescaut, tego, jak napisał w przedmowie Jan Kott, wyrazistego przykładu skoku powieści z jarmarcznego opowiadania w wielką literaturę. To lektura na jeden wieczór, idzie szybko, bo też i wydarzenia następują jedno po drugim.
Na półce literatura francuska, oprawna w bordo (od Bordeaux?):
To jest taki regał przechodni, a właściwie trzy regały. Przechodni w sensie, że obok niego droga prowadzi do drugiego pokoju. No i kurzy się. Ale gdzie się nie kurzy? Za każdym razem, gdy zdejmuję z półki książkę, odbywam rytuał: w lewą rękę książka, w prawą pędzel, nogą otwieram okno i pędzluję (mieszkam na parterze, więc zakładam, że nikomu to nie przeszkadza). Na samym początku zakładałam, że co tydzień będę pędzlować jedną półkę, ale tak systematycznie, więc w sumie regały nie będą zbierać tyle kurzu... ha ha ha! ja i systematyczność! no i jest jak jest...
Wracajmy do Manon. Dziewczę musiało być faktycznie wielkiej urody, bo co spotkało jakiegoś dobrze sytuowanego kawalera (mógł być również żonaty), ten natychmiast padał u jej stóp i ofiarowywał cały swój majątek, zgodnie z duchem czasu wypłacając jej natychmiast w gotówce parę tysiączków, żeby nie uciekła. No ale Manon, choć płochliwa, w jakiś tam sposób była wierna (mentalnie) swemu kawalerowi Des Grieux, więc planowała zagrabić co się da i zmykać. Tyle że różnie to wychodziło, toteż i ona i jej kochanek co i rusz lądowali w więzieniu (różnie zwanym, a to szpital, a to klasztor), aż wreszcie postanowiono ją wyekspediować do Ameryki, gdzie samotni mężczyźni tylko czekali na taki kąsek. Amant jednak nie odpuszczał i ruszył do Nowego Świata wraz z nią.
Tak się mniej więcej prezentuje fabuła powieści. Historia wielkiej namiętności, która niszczy życie. Wielkiej pasji, nie zważającej na zasady, na moralność, na powinności rodzinne, na nic. Czy warto było? Zdaniem kawalera Des Grieux - tak. Czytelnik się waha w ocenie, a najchętniej sprałby lekkomyślną Manon na zbite jabłko :)
Początek:
Koniec:
Wyd. PIW Warszawa 1955, wyd.II, 208 stron
Tytuł oryginalny: Histoire du chevalier Des Grieux et de Manon Lescaut
Przełożył: Tadeusz Boy-Żeleński
Z własnej półki (ze zbiorów Ojczastego)
Przeczytałam 18 listopada 2015 roku
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
A właściwie w zeszłym oglądałam :)
1/ film chiński WIOSNA W MIASTECZKU (Xiao cheng zhi chun), reż. Mu Fei, 1948
Przyszło obejrzeć z You Tube'a (z angielskimi napisami):
Trochę się namęczyłam, bo kopia straszna, ale sam film piękny, elegancki, ascetyczny. Historia miłosna w powojennych Chinach: ona opiekuje się chorym mężem, ale pojawia się dawny przyjaciel z lat młodości i miłość odżywa.
8/10
2/ film włoski MŁODOŚĆ (Youth; Giovinezza), reż. Paolo Sorrentino, 2015
Trailer:
Dwóch niemal osiemdziesięcioletnich przyjaciół wyjeżdża odpocząć do hotelu pod Alpami. Fred to emerytowany dyrygent i kompozytor. Mick jest reżyserem filmowym w trakcie kręcenia, jak sam uważa, swojego ostatniego znaczącego filmu. Mierząc się z nieubłaganym upływem czasu, towarzysze wspominają swoją przeszłość oraz przyglądają się życiu młodych, przed którymi wydaje się być jeszcze cała wieczność. Pewnego dnia Fred otrzymuje wiadomość od królowej Elżbiety, która nalega, by dyrygował on orkiestrą, mającą dać koncert w Buckingham Palace z okazji urodzin księcia Filipa.
7/10
3/ nr 22 z listy TOP 250 portalu IMDB - POSZUKIWACZE ZAGINIONEJ ARKI (Raiders of the Lost Ark), reż. Steven Spielberg, 1981
Trailer:
Dr Indiana Jones jest archeologiem, który łączy wykłady uniwersyteckie z ekspedycjami badawczymi. Właśnie powrócił z ostatniej, w trakcie której odniósł porażkę w rywalizacji z naukowcem pracującym dla nazistów. Nie dane jest mu zająć się nauczaniem. Otrzymuje bowiem tajne zadanie od służb specjalnych. Wyrusza do Egiptu, gdzie prawdopodobnie odkryto miejsce przechowywania Arki Przymierza. Nie może dopuścić, by święte trofeum znalazło się w rękach Niemców. Pomoże mu w tym jego dawna dziewczyna, Marion.
8/10
4/ ostatnie dwa odcinki serialu rosyjskiego SZACHMATIST (Шахматист), 2004
5/ film polski SPOTKANIA, reż. Stanisław Lenartowicz, 1957
Na YT cały:
Cztery obrazki obyczajowe - ukazujące odmienność traktowania miłości. Stefania i Adam, pracownicy archiwum filmowego oglądają i opisują przy pomocy asystentki Mai i kinooperatora Wiktora (nowela I) fragmenty filmów (nowele II-IV) znalezionych pod gruzami (z czasów wojny?).
7/10
Na razie wróciłam do Manon Lescaut, tego, jak napisał w przedmowie Jan Kott, wyrazistego przykładu skoku powieści z jarmarcznego opowiadania w wielką literaturę. To lektura na jeden wieczór, idzie szybko, bo też i wydarzenia następują jedno po drugim.
Na półce literatura francuska, oprawna w bordo (od Bordeaux?):
To jest taki regał przechodni, a właściwie trzy regały. Przechodni w sensie, że obok niego droga prowadzi do drugiego pokoju. No i kurzy się. Ale gdzie się nie kurzy? Za każdym razem, gdy zdejmuję z półki książkę, odbywam rytuał: w lewą rękę książka, w prawą pędzel, nogą otwieram okno i pędzluję (mieszkam na parterze, więc zakładam, że nikomu to nie przeszkadza). Na samym początku zakładałam, że co tydzień będę pędzlować jedną półkę, ale tak systematycznie, więc w sumie regały nie będą zbierać tyle kurzu... ha ha ha! ja i systematyczność! no i jest jak jest...
Wracajmy do Manon. Dziewczę musiało być faktycznie wielkiej urody, bo co spotkało jakiegoś dobrze sytuowanego kawalera (mógł być również żonaty), ten natychmiast padał u jej stóp i ofiarowywał cały swój majątek, zgodnie z duchem czasu wypłacając jej natychmiast w gotówce parę tysiączków, żeby nie uciekła. No ale Manon, choć płochliwa, w jakiś tam sposób była wierna (mentalnie) swemu kawalerowi Des Grieux, więc planowała zagrabić co się da i zmykać. Tyle że różnie to wychodziło, toteż i ona i jej kochanek co i rusz lądowali w więzieniu (różnie zwanym, a to szpital, a to klasztor), aż wreszcie postanowiono ją wyekspediować do Ameryki, gdzie samotni mężczyźni tylko czekali na taki kąsek. Amant jednak nie odpuszczał i ruszył do Nowego Świata wraz z nią.
Tak się mniej więcej prezentuje fabuła powieści. Historia wielkiej namiętności, która niszczy życie. Wielkiej pasji, nie zważającej na zasady, na moralność, na powinności rodzinne, na nic. Czy warto było? Zdaniem kawalera Des Grieux - tak. Czytelnik się waha w ocenie, a najchętniej sprałby lekkomyślną Manon na zbite jabłko :)
Początek:
Koniec:
Wyd. PIW Warszawa 1955, wyd.II, 208 stron
Tytuł oryginalny: Histoire du chevalier Des Grieux et de Manon Lescaut
Przełożył: Tadeusz Boy-Żeleński
Z własnej półki (ze zbiorów Ojczastego)
Przeczytałam 18 listopada 2015 roku
W TYM TYGODNIU OGLĄDAM
A właściwie w zeszłym oglądałam :)
1/ film chiński WIOSNA W MIASTECZKU (Xiao cheng zhi chun), reż. Mu Fei, 1948
Przyszło obejrzeć z You Tube'a (z angielskimi napisami):
Trochę się namęczyłam, bo kopia straszna, ale sam film piękny, elegancki, ascetyczny. Historia miłosna w powojennych Chinach: ona opiekuje się chorym mężem, ale pojawia się dawny przyjaciel z lat młodości i miłość odżywa.
8/10
2/ film włoski MŁODOŚĆ (Youth; Giovinezza), reż. Paolo Sorrentino, 2015
Trailer:
Dwóch niemal osiemdziesięcioletnich przyjaciół wyjeżdża odpocząć do hotelu pod Alpami. Fred to emerytowany dyrygent i kompozytor. Mick jest reżyserem filmowym w trakcie kręcenia, jak sam uważa, swojego ostatniego znaczącego filmu. Mierząc się z nieubłaganym upływem czasu, towarzysze wspominają swoją przeszłość oraz przyglądają się życiu młodych, przed którymi wydaje się być jeszcze cała wieczność. Pewnego dnia Fred otrzymuje wiadomość od królowej Elżbiety, która nalega, by dyrygował on orkiestrą, mającą dać koncert w Buckingham Palace z okazji urodzin księcia Filipa.
7/10
3/ nr 22 z listy TOP 250 portalu IMDB - POSZUKIWACZE ZAGINIONEJ ARKI (Raiders of the Lost Ark), reż. Steven Spielberg, 1981
Trailer:
Dr Indiana Jones jest archeologiem, który łączy wykłady uniwersyteckie z ekspedycjami badawczymi. Właśnie powrócił z ostatniej, w trakcie której odniósł porażkę w rywalizacji z naukowcem pracującym dla nazistów. Nie dane jest mu zająć się nauczaniem. Otrzymuje bowiem tajne zadanie od służb specjalnych. Wyrusza do Egiptu, gdzie prawdopodobnie odkryto miejsce przechowywania Arki Przymierza. Nie może dopuścić, by święte trofeum znalazło się w rękach Niemców. Pomoże mu w tym jego dawna dziewczyna, Marion.
8/10
4/ ostatnie dwa odcinki serialu rosyjskiego SZACHMATIST (Шахматист), 2004
5/ film polski SPOTKANIA, reż. Stanisław Lenartowicz, 1957
Na YT cały:
Cztery obrazki obyczajowe - ukazujące odmienność traktowania miłości. Stefania i Adam, pracownicy archiwum filmowego oglądają i opisują przy pomocy asystentki Mai i kinooperatora Wiktora (nowela I) fragmenty filmów (nowele II-IV) znalezionych pod gruzami (z czasów wojny?).
7/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































