Dzisiaj zmarł mój tata, zwany na użytek tego bloga Ojczastym.
Miał długie życie: 97 lat. Może już mu się znudziło... Trudno powiedzieć, bo od dawna nie można już było go o nic zapytać. Tkwienie w świecie ciszy i ciemności chyba jednak nie było tym, o czym by marzył człowiek, który kochał czytać i chciał wiedzieć, co się dzieje na świecie.
Wiele mu zawdzięczam - przede wszystkim miejsce, w którym jestem.

Najszczersze wyrazy współczucia. Najszczersze. Ty wiesz, Małgosiu, jak jest...i tylko dlatego ośmielam się umieścić ten komentarz.
OdpowiedzUsuńBardzo współczuję, trudny czas przed Tobą, trzymaj się.
OdpowiedzUsuńjotka