sobota, 31 stycznia 2026

Jerzy Haszczyński - Rzeźnia nr 1 i inne reportaże z Niemiec

 Część z tych reportaży była wcześniej drukowana w Rzeczpospolitej, więc może ktoś z Was je zna. Mój kolega z pracy czytywał ten dziennik, czasem coś tam pokazywał, ale o ile dobrze zapamiętałam - mała czcionka była 😉

Temat przewodni - imigranci. Trudna rzeczywistość współczesnych Niemiec po milionie uchodźców zaproszonych przez Angelę Merkel słynnym "damy radę". Jeden z tekstów zresztą dotyczy samej Merkel i jej polskich korzeni. A same Niemcy opisywane w książce to była NRD, ze wszystkimi problemami wynikłymi po zjednoczeniu. 

Czegoś mi tu brakowało i chętnie przeczytałabym kolejny reportaż na niemieckie tematy, jeśli znacie, to podrzućcie tytuł /autora. Kraj tak blisko, a nie wiem o nim prawie nic. 


Początek:

Koniec: 


Wyd. Czarne, Wołowiec 2022, 220 stron

Z biblioteki

Przeczytałam 29 stycznia 2026 roku



Najnowsze nabytki

Czyli dla każdego coś miłego. W sensie dla każdego z moich ulubionych działów 😂 Dla dzieci i młodzieży (Kosmohikanów wzięłam na wszelki wypadek, bo nie byłam pewna, czy są w domu czy nie - nie było, jest Klub Kosmohikanów). Kryminał z kieszonkowej serii z labiryntem. Kolejna pozycja do nauki języków (gromadzę i końca temu nie widać). Cegła z gatunku literatura faktu. I ostatnia - rodzinne wspomnienia. Tak mi coś wczoraj mówiło idź do budek na Grottgera. I dobrze mówiło, bo właśnie tam znalazłam Małą księgę Brandysa, o której wcześniej nie słyszałam, ale gdy zajrzałam do środka, wiedziałam, że muszę przeczytać. Czyli będzie niedługo.


 

Urobek filmowy

- francuska Stara strzelba (Le vieux fusil) z 1975 roku. Obejrzany na Arte - dostępny jeszcze do końca lutego. Opis z ich strony:

Inspirowany faktami film Roberta Enrico z Philippem Noiretem i Romy Schneider w rolach głównych. Francja, rok 1944. Po wylądowaniu aliantów w Normandii, w odwecie za ataki partyzantów, oddziały SS dokonują masakry na ludności cywilnej w jednym z francuskich miasteczek. Giną w niej żona i córka szanowanego chirurga, który poprzysięga zemstę. W 1976 r. film został nagrodzony trzema Cezarami.

- krótki dokument ICE - żelazna ręka Trumpa z Arte,  

- po tym warto zobaczyć kolejny, pełnometrażowy Ameryka Donalda Trumpa klik  

- pełnometrażowy wywiad z Claudem Lelouchem na ARTE.tv (ale już go nie ma). Tzw. leluchy były pogardzane jako kino dla mas, ale kto nie lubi Kobiety i mężczyzny? Mówiono, że Lelouch kręci cały czas ten sam film. A co jest najważniejsze w życiu, więc i w kinie? Miłość oczywiście.

- amerykański Arszenik i stare koronki, 1944 w reż. Franka Capry, obejrzany online z polskimi napisami. Cudna czarna komedia, w której doskonale widać, że powstała z adaptacji teatralnej (ponoć czekano z realizacją filmu, dopóki się sztuka całkiem nie wyprzeda). Przypomniał mi o niej newsletter z francuskiego blogu filmowego Mon cinéma à moi sprzed kilkunastu dni (klik). Dwie urocze ciotki, które mordują samotnych starszych panów z miłosierdzia, ich siostrzeniec, znany krytyk teatralny, który wbrew głoszonym przez siebie poglądom właśnie się żeni i próbuje to ukryć przed całym światem, dwóch rzezimieszków ładujących się do domu z kolejnym trupem i policjant, którego marzeniem jest odnieść sukces jako autor sztuk teatralnych. Całość sprawiająca wrażenie bardzo angielskie, aczkolwiek rzecz dzieje się w Brooklynie. Cary Grant trochę za bardzo pajacuje, jak na mój gust, ale i tak warto.

-  radziecki Afonia z roku 1975, obejrzany na DVD z serii Klasyka Kina Radzieckiego. Na YT natomiast można oglądać z angielskimi napisami. Afonia jest hydraulikiem i może nawet się zna na swojej robocie, ale olewa ją z góry na dół. W przypadku awarii w bloku zakręci zawór w piwnicy i zostawi 300 rodzin bez wody, bo on już na dzisiaj skończył. Podobnie traktuje partnerki i kolegów. Ba, do ciotki, która go wychowała, nie odezwał się od czasów wojska. Alkohol, hulanki i wieczne łgarstwa. A tu zakochała się w nim młoda, naiwna, romantyczna dziewczyna...

 

- włoski Niemcy - rok zerowy z 1948 roku czyli klasyka kina. Do obejrzenia na ARTE do końca marca. Z opisu na stronie:

12-letni Edmund mieszka w zrujnowanym przez wojnę Berlinie z chorym ojcem, siostrą i bratem, który po powrocie z Wehrmachtu ukrywa się przed alianckimi władzami. Wobec bezradności dorosłych, chłopiec ima się różnych sposobów, żeby zdobyć środki do życia dla swojej rodziny. Ten przejmujący dramat z 1948 r. jest ostatnim filmem z antywojennej trylogii Roberto Rosselliniego.

Doskonały obraz zdegenerowanego społeczeństwa po wojnie. Tylko naturszczyki niestety marne, to psuje wrażenie. Planuję przypomnieć sobie pozostałe obrazy Rosselliniego na tej stronie. Póki tam są 😉

-  czeska komedia Mimořádná událost, z 2022 roku, dostępna na stronie czeskiej tv do 11 lutego. Miejsce akcji - motoráček czyli wagon motorowy, jaki kursuje na lokalnych liniach kolejowych (bez konduktora). W nim kilkunastu pasażerów, mały przegląd społeczeństwa. W trakcie jazdy maszynista zatrzymuje pociąg, wysiada, żeby naprawić z zewnątrz usterkę, ale pociąg rusza sam w powrotną drogę, bo ma z górki. Zanim podróżujący zorientują się, że jadą bez kierowcy, upłynie trochę czasu. Zawsze mnie zachwyca, jak Czesi potrafią kpić z siebie samych 😍 

- amerykański Jerry and Marge Go Large z 2022, na LM. Absolutne nieporozumienie. Przeczytałam poniższy opis (nieco mylący):

Based on the true story about long-married couple Jerry and Marge Selbee, who win the lottery and use the money to revive their small town. 

Obejrzałam początek, gdzie Jerry przechodzi na emeryturę, to mnie dodatkowo zachęciło 😂 Ale potem to już był taki snuj. Z obowiązkowym happy-endem.

 

Na czwartek miałam zaplanowane kino i cóż oto się stało? Prawie zaczynałam się szykować do wyjścia, gdy dopadła mnie... niedyspozycja żołądkowa, tak to nazwijmy. Całe szczęście, że nie PO wyjściu z domu 🤣 Teraz nie wiem - w środę jeszcze będzie ten film, więc pójdę, jeśli nic innego się nie wydarzy, no ale to już będzie luty, a nie styczeń (a miałam chodzić raz w miesiącu). Czy w związku z tym mam w lutym iść dwa razy? Czy też raczej mam puknąć się w łeb, bo jakie to ma znaczenie?

 

Jeśli jednak chodzi o dotrzymywanie postanowień, chwalę się kolejnym eksperymentem kulinarnym czyli zupą-kremem z selera i ziemniaków.


Mówiłam, że nie przepadam za zupami kremami, ale chyba się nawrócę 😉

Zrobiłam wszystko wedle przepisu (znowu nam wyszło na 3 dni), zupka jest szybka w wykonaniu, tylko niezbyt szybka w przygotowaniu czyli pokrojeniu w kostkę tych cebul, selera i ziemniaków. Koszt 6 talerzy wyniósł: 1,46 za selera + 0,75 zł za ziemniaki (na promocji w Lidlu) + 0,60 zł za cebule 🤣 Zupka bardzo ekonomiczna, a  moim zdaniem można nią nawet poczęstować gości. 

Przepis z książki Kuchnia dla początkujących


Co będzie następne, jeszcze nie wiem, ale podczytuję już następną pozycję kulinarną i rzucił mi się w oczy kulebiak, tylko to takie bardziej pracowite 😁 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz