wtorek, 23 czerwca 2015

Edmund Niziurski - Jutro klasówka

Sama sobie się dziwię, że - choć pocieram neuronem o neuron, ale nic mi nie wychodzi z tej mózgownicy zajętej aktualnie jeno problemami - to jeszcze mi się chce zdjęcia zrobić i załadować. Na tyle jestem w stanie się zdobyć, żeby nie zatracić kompletnie sensu tego kilkuletniego notowania lektur...

Tak więc kolejny tom z bibliografii Niziurskiego:




Tym razem są to trzy opowiadania.
Z tytułowego pochodzi - jak mi się przypomniało podczas czytania - jeden z ulubionych cytatów. Matka pyta:
- Jak to, zjadłeś obiad w szkole?! Przecież mówiłeś, że szkolne obiady pachną starą ścierką.
- Teraz kupili nowe ścierki.

Rzecz u mnie w domu wiecznie na topie :)

Początek:
i koniec:

Wyd. "Śląsk" Katowice 1966, 218 stron
Z własnej półki
Przeczytałam 15 czerwca 2015 roku



W TYM TYGODNIU OGLĄDAM

1/ dziewiąty odcinek serialu rosyjskiego CZECHOW I CO, 1998
Będą to ekranizacje kolejnych trzech opowiadań: Rasskaz gospożi NN, Żitiejskije niewzgody, Myslitiel.
Na YT brak.

2/ film polski PODHALE W OGNIU, reż. Henryk Hechtkopf i Jan Batory, 1955
Na YT początek:


Na Ukrainie trwa powstanie Chmielnickiego. Młody szlachcic Kostka Napierski przyjeżdża do Pcimia w poszukiwaniu ludowego przywódcy, bakałarza Radockiego. W karczmie sprzeciwia się samowoli starosty, staje w obronie prześladowanego chłopa. Musi uciekać przed pachołkami. W Pcimiu ustala z chłopskimi przywódcami taktykę buntu przeciw feudałom i wysyła do Chmielnickiego kuriera z wieściami. Ten w drodze powrotnej zostaje ujęty przez ludzi wojewody. Wybucha chłopski bunt - najpierw drobne starcia ze szlachtą, potem zajęcie zamku w Czorsztynie. Szlachta jednoczy się w obliczu wspólnego wroga. Wojska biskupie oblegają zamek. Rozproszone grupy chłopskie zostają po kolei rozbite. Powstanie upada. Jego przywódcy stają przed sądem szlacheckim, czeka ich śmierć na haku. Przed egzekucją przepowiadają nadejście sprawiedliwości społecznej.

3/ film czeski Kam, pánové, kam jdete? reż. Karel Kachyňa, 1987
Mam ten film z rosyjskim dubbingiem, nazywa się KUDA IDIOTIE, TOWARISZCZI?
Na YT fragment:


Hlavní postavou je čtyřicetiletý architekt Jan Kolvara, který sice zapomněl tašku se sportovním oblečením v telefonní budce, ale přesto se z jakéhosi trucu pustí do dálkového pochodu, společně se svým mladším kolegou Robertem, jeho dívkou Eliškou a také svým bývalým kamarádem a současným nadřízeným Crhou a jeho milenkou Vaňkovou. S přibývajícími kilometry se však blíží nejen cíl, kterým je sto ušlapaných kilometrů, ale také řada osobních rozhodnutí a vyřešení Janových pracovních i osobních vztahů nejen k Crhovi, který jemu a Robertovi nabídl vypracování projektu rehabilitačního sanatoria, aby je pak podrazil a prosadil zcela nevyhovující návrh své milenky, ale také k Elišce, která ho nepřestává svádět a manželce Madle, jejichž vztah má daleko do někdejší idylky.


4/ film japoński JEDYNY SYN (Hitori musuko), reż. Yasujirô Ozu, 1936
WRESZCIE DŹWIĘKOWY!
Na YT w całości:


Bohaterką filmu jest matka, pracująca niemalże niewolniczo w małej górskiej fabryce przemysłu włókienniczego. Poświęca się całkowicie dla syna, który studiuje w Tokio. Ma nadzieję po zakończeniu studiów zdobyć i wysoką pozycję, i pieniądze.

5/ historia kina - jeszcze kilka filmów francuskiej wytwórni Pathé, między innymi Le cheval emballé, reż. Louis J. Gasnier, 1908
Na YT:


6/ z nowości (powiedzmy) - BOGOWIE, reż. Łukasz Palkowski, 2014
Na YT trailer:


Polska, lata 80. Opowieść o życiu profesora Zbigniewa Religi, który dokonuje pierwszego udanego przeszczepu serca.

sobota, 20 czerwca 2015

Jan Marcin Szancer - Curriculum vitae

Ogłaszam zwolnienie obrotów. Jestem w kiepskiej kondycji i NIC mi się nie chce, nawet napisać paru zdań. Co prawda gdy wyszłam z 'nieprzyjemnego badania' świat wydał mi się nagle piękny, ale był to jedynie CHWILOWY przypływ euforii, która szybko opadła. W dodatku mama znowu w szpitalu, a ja sama przed perspektywą tej nieszczęsnej operacji za miesiąc. Och, gdyby tak był już wrzesień!
Jeszcze się łudziłam, że może jak weekend przyjdzie, to coś z siebie wykrzeszę, ale gdzie tam...
Tak więc ograniczam się jedynie do zasygnalizowania, że tak, coś tam jeszcze czytam, ale pisać o tym, co przeczytałam nie mam siły. Nic sensownego nie ciśnie się pod pióro (palce na klawiaturze), myśli rozbiegają się na wszystkie strony i tak to.
Szkoda, bo ta książka zasługuje na szerszy opis.
A jakie piękne ilustracje!

Początek:
i koniec:


Wyd. CZYTELNIK Warszawa 1969, 298 stron
Z własnej półki (kupione 12 czerwca 2015 roku za 9 zł na allegro)
Przeczytałam 14 czerwca 2015 roku

czwartek, 18 czerwca 2015

Henryk Vogler - Autoportret z pamięci, t.3

Trzeci tom wspomnień Henryka Voglera kończyłam w czasie dla siebie szczególnym, nerwowym - przed czekającym mnie nieprzyjemnym badaniem, którego bałam się 'jak wilka', jak by powiedział bohater "Służbowego romansu". Toteż miło było móc się oderwać od złych myśli i zagłębić w powojenny Kraków.



Dojrzałość...
Lata po zakończeniu wojny aż do ukończenia 60-go roku życia - taką sobie postawił autor cezurę czasową. Jest to okres intensywnej pracy w teatrach, pismach (Życie Literackie), zarządzie Związku Literatów Polskich, wreszcie jako redaktor naczelny Wydawnictwa Literackiego. Przed oczami czytelnika przeciąga barwny korowód postaci z życia kulturalnego Krakowa tamtych czasów, z nieodłącznymi anegdotkami, ale równocześnie żywo kreślonymi sylwetkami. Jest to też czas ponownego ułożenia sobie życia prywatnego i narodzin syna - a wreszcie podróży zagranicznych, tego nieodzownego elementu formowania się indywidualności twórczej.

Całość wspomnień:


Początek:
i koniec:

Wyd. Wydawnictwo Literackie Kraków 1986, wyd.II, 301 stron
Z własnej półki
Przeczytałam 13 czerwca 2015 roku



W TYM TYGODNIU OGLĄDAM

1/ ósmy odcinek serialu rosyjskiego CZECHOW I CO, 1998
Będą to ekranizacje kolejnych trzech opowiadań: Bieznadiożnyj, Dlinnyj jazyk, Tina.
Na YT zabrakło.


2/ film polski ZACZAROWANY ROWER, reż. Silik Sternfeld, 1955
Na YT fragment (jest też w całości, zamieszczony parę dni temu, ale nie linkuje się):


Rozgrywająca się na tle dorocznego Wyścigu Dookoła Polski historia świetnego kolarza, który z indywidualisty przekształca się we wzorowego członka zespołu sportowego. Ostatni etap: Kielce - Warszawa. Ważą się losy wyścigu. Drużyna polska ma jeszcze szansę na zwycięstwo, niewiele dzieli ją od prowadzącej reprezentacji Węgier, w której jest jadący w żółtej koszulce świetny kolarz Harandy. Odebrać mu ją może tylko najlepszy z Polaków - Popiel (Józef Nalberczak). Ale jest to zawodnik - indywidualista, niesforny i niezdyscyplinowany...

3/ film czeski Duhová kulička reż. Karel Kachyňa, 1985
Na YT w całości:


Lubor Tokoš jako svérázný venkovský dědeček a jeho městský vnuk vychutnávají radosti života.
Křehký příběh, vyprávějící o životní moudrosti a laskavosti, začíná docela všedně. Zaneprázdnění rodiče vezou svého syna k příbuzným do jižních Čech. Milan je zvědavý především na dědečka, o němž doma hodně slyšel – nejčastěji to, že se chová jako „malej“. Pokud jde o první dojem, určitě ho nezklamal. Přijede s rodiči do nejlepšího, právě když strýc Václav s tetou honí po dvorku čuníka. Ferda totiž není jen obyčejné prase na vykrmení, ale i dědův kamarád, proto ho děda občas vypustí z chlívku, aby se proběhl. Tady se začínají odvíjet nitky příběhu o tom, jak stáří, které „chodí špatně, ale radí dobře“ pomáhá mládí učit se radosti ze života, z každého dne, učí je vidět a rozpoznávat krásy (třeba s pomocí duhové kuličky), které jiní nevidí nebo vidí jinak. Režisér Kachyňa obsadil do role dědečka Lubora Tokoše a herec v ní opravdu zazářil.


Lubor Tokoš jako ekscentryczny dziadek ze wsi i jego wnuk z miasta cieszący się przyjemnościami życia.
Tytuł wedle translatora oznacza opalizujący koralik.

4/ film japoński TANIEC LWA (Kagamijishi), reż. Yasujirô Ozu, 1936
Na YT w całości:


Jedyny dokument Ozu został wyprodukowany na zlecenie Japońskiego Stowarzyszenia Kulturalnego, aby promować rodzinną kulturę za granicą. Tematem przewodnim jest tradycyjny siedemnastowieczny teatr kabuki . Film składa się z dwóch części. Pierwsza przedstawia choreografię wykonywaną przez tancerkę opętaną przez lwią maskę, zaś druga koncentruje się wokół postaci Onoe Kikugoro IV.

5/ historia kina - kilka filmów francuskiej wytwórni Pathé, między innymi HISTORIA PEWNEJ ZBRODNI (Histoire d'un crime), reż. Ferdinand Zecca, 1901
Na YT:


Pierwszy kryminał w kinematografii :) Skazany na śmierć wspomina w ostatnich chwilach najważniejsze momenty swego życia, w tym spotkanie z przyszłą ofiarą. Po raz pierwszy zastosowano tu flash-back. Kopie filmu obiegły cały świat.


6/ film włoski SAPORE DI TE, reż. Carlo Vanzina, 2013
Na YT trailer:


Komedia na powitanie lata. Perypetie miłosne kilku par w nadmorskiej miejscowości w Toskanii podczas kanikuły.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Antoni Czechow - Kabotyni

Znów tom drugi Dzieł Czechowa:

Kim są tytułowi kabotyni?
To właściciel majątku Wosmiorkin i jego brat, który przyjechał po raz pierwszy w odwiedziny. Ziemianin oprowadza go po swych włościach, zachwycony, że może się pochwalić a to kuźnią a to łaźnią (nie ma to jak ruska bania) a to wreszcie izbą czeladną, w której służba właśnie się posila grochówką. Nędza to z bidą, dach się wali, okno stłuczone, ale najważniejsze dla pana, że ludzie - ludzie tacy prawdziwie rosyjscy, że Filka, co prawda dureń, ma piersiska jak u słonia i mocy w nim drzemie za dziesięciu inteligentów, że Duniasza-świniarka to krew z mlekiem, a jakie nożyska potężne, że Lubka w śpiewie pierwsza, niech śpiewa!
Zachwyca się Wosmiorkin tym śpiewem aż do łez, przytupuje, a brat wykształcony przybiera minę znawcy i komentuje, że wariant tej pieśni znajduje się w zbiorze Kiriejewskiego, zeszyt siódmy.
Czeladź śpiewa, grochówka stygnie, kasza przestała dymić, pan prawie zabiera się za tańce, gdy wzywają na obiad. Tam zaczyna się dopiero dyskusja o tym, czym jest lud, a czym inteligent...


Wyd. CZYTELNIK Warszawa 1957, strony 347-351
Tytuł oryginalny: Swistuny /Свистуны
Przełożył: Jarosław Iwaszkiewicz
Z własnej półki
Przeczytałam 9 czerwca 2015 roku

Na YT:
ekranizacja opowiadania jako trzecia w odcinku


niedziela, 14 czerwca 2015

Antoni Czechow - Żywa chronologia

Tom trzeci Dzieł Czechowa:

Ach, jakże miły obrazek rodzinnej sielanki!

Właśnie spożyto obiad, pan domu siedzi z przyjacielem koło kominka, przy fortepianie bawi się czwórka dzieci, a w buduarze pani domu kartkuje francuski romans. Panowie omawiają życie kulturalne miasta czyli coś, co właściwie już nie istnieje... a dawniej, nie było zimy, żeby nie zawitała tu jakaś gwiazda, jak chociażby ten włoski tragik, dla którego tak wiele zrobiła małżonka gospodarza, o salę się wystarała i bilety na dziesięć przedstawień wysprzedała... uczył ją za to mimiki... kiedyż to było?
- Aniutko, ileż to lat ma nasza Ninka?
- Dziesiąty!
No właśnie. Albo gdy przyjechał ten śpiewak Przylepkin, dla którego Aniutka wystarała się o salę w resursie i on przez wdzięczność uczył ją śpiewu... chyba ze dwanaście lat temu.
- Aniutko, ileż to lat naszej Nadii?
- Dwanaście!
No, dodajmy dziewięć miesięcy, jak obszył, trzynaście lat temu.
Albo gdy Aniutka urządziła wieczór na rzecz rannych jeńców tureckich, zebrano przeszło tysiąc rubli, oficerowie tureccy całowali ją po rękach.
- Aniutko, ile to lat ma nasz Kola?
- Siedem, tatusiu - odzywa się czarniawy malec o smagłej buźce i włosach jak węgiel :)


Wyd. CZYTELNIK Warszawa 1957, strony 21-24
Tytuł oryginalny: Żiwaja chronołogia /Живая хронология
Przełożył: Jerzy Wyszomirski
Z własnej półki
Przeczytałam 9 czerwca 2015 roku

Na YT:
ekranizacja opowiadania gdzieś w 20-tej minucie odcinka



Oglądam sobie "Szpital na peryferiach"... a tymczasem przekonuję się o bałaganie panującym w naszej polskiej służbie zdrowia. Mama zadzwoniła dziś w porze obiadowej, że się bardzo źle czuje i chyba będzie dzwonić po pogotowie albo poprosi sąsiada, żeby ją tam zawiózł. Doradziłam telefon bezpośrednio na pogotowie. Po paru godzinach dzwonię do domu, żeby się dowiedzieć, jak się sytuacja rozwija, odbiera Ojczasty. Cud, że akurat założył aparaty i usłyszał telefon (ma je od niedawna i coś nie może się z nimi oswoić). Wyjaśnia, że istotnie pogotowie było, zrobili dwa zastrzyki, powiedzieli, że osłuchowo coś oskrzela niewyraźne i że zabierają. Dzwonię więc na oddział wewnętrzny tamtejszego szpitala. Lekarka mówi mi, że ani wczoraj ani dzisiaj takiej pacjentki nie było, sprawdziła nazwisko... i że może jest zaopatrywana na SORze. Dzwonię więc na SOR... i tu dowiaduję się, że tam też nikogo takiego nie ma. Normalnie UFO mi matkę porwało!
Dzwonię do brata, który mieszka bliżej rodziców.
- Eee, akurat nie ma, burdel tam mają. Właśnie się do szpitala wybieram, więc Ci zadzwonię.
Nie uwierzyłam mu. Jak to burdel, to niemożliwe, przecież muszą mieć wszystko zapisane.
Nie minął kwadrans, telefon. Dzwoni - mama! Z domu! Wróciła z SORu, gdzie jej dali dwie kroplówki, zrobili EKG i rentgen płuc.
Czyli świadczeń udzielili, ale w papierach nie mają?
No może szlag nie trafić?
Na razie się tylko ucieszyłam, że jest w domu, ale powoli ogarnia mnie złość na ludzką znieczulicę. Przecież mówię, że szukam mamy, że się bardzo martwię. W dupie to mają.
Zadzwoniła przyjaciółka i przypomniała mi, jak to ona całkiem niedawno szukała babci w szpitalu Żeromskiego, tu w Krakowie - przez dwie godziny nie można było ustalić, gdzie babcia jest.


sobota, 13 czerwca 2015

Antoni Czechow - Łzy, których świat nie widzi

Z drugiego tomu Dzieł:

Panowie nieco sobie wypili w Resursie, podochocili się, noc zapadła, a tu zjeść nie ma gdzie, takie podłe miasto ten Czerwiańsk.

Więc podpułkownik Rebrotiosow, powspominawszy kołduny w Polsce i polewkę ze sterletów w Troickiej Ławrze, wziął się na odwagę i zaprosił towarzystwo do siebie do domu: wypiją po kieliszku, przetrącą kiełbasą lub korniszonem, pogawędzą... żona śpi, nie będą jej budzić. Ale pech - okazuje się, że Masza spiżarkę i kredens zamknęła przed służbą, a klucz zabrała ze sobą do sypialni. Chcąc nie chcąc trzeba ją jednak obudzić i klucz wydostać. Rebrotiosow stara się ją ugłaskać miłymi słowy, dopytując się o szwankujące zdrowie i zapewniając, że jego kompani od kieliszka bardzo ją chwalą, no ale wyobraźmy to sobie - przecież Masza się tą nocną wizytą nie ucieszy, mało tego, w nerwach podbije małżonkowi oko :)

Wyd. CZYTELNIK Warszawa 1956, strony 394-400
Tytuł oryginalny: Niewidimyje miru sliozy /Невидимые миру слёзы
Przełożył: Aleksander Wat
Z własnej półki
Przeczytałam 9 czerwca 2015 roku


Na YT:
ekranizacja opowiadania na początku odcinka



NAJNOWSZE NABYTKI
Oczywiście allegro. Ta pierwsza to Curriculum vitae Szancera, a druga koń jaki jest każdy widzi. Zadowolonam, a Szancer już w czytaniu :)

wtorek, 9 czerwca 2015

Henryk Vogler - Autoportret z pamięci, tom 2

Drugi tom wspomnień Voglera był równie ciekawy, jak pierwszy.


W wiek męski autor wkroczył wraz z wybuchem wojny.

Zaczęła się wędrówka będąca pogonią za mirażem - Vogler usiłował się zaciągnąć do wojska, by spełnić swój obowiązek i kluczył wraz ze szwagrem raz tu, raz tam, usiłując na próżno znaleźć punkt mobilizacyjny. W tej wędrówce obaj trafili do Lwowa, gdzie przyszło im spędzić dwa lata, już po wkroczeniu do miasta wojsk sowieckich. Vogler podjął wymarzone studia na polonistyce i znów przeżywał studenckie lata. Z czasem do obu panów dobiły żony i to z nimi zdecydowali się na podróż powrotną - teściowa wynajęła pokój w Wieliczce i sprowadziła ich do siebie. Niestety w miarę spokojne życie w Wieliczce nie trwało długo, nastąpiło wysiedlenie i tak Vogler znalazł się najpierw w obozie pracy w Stalowej Woli, a potem w Zgorzelcu. Opis obozowego życia wywołuje oczywiście zdumienie dla sił witalnych tych, którzy potrafili to przetrwać. Mnie wystarczyła wzmianka o tym, że dręczeni biegunką więźniowie w nocy nie mieli siły wstawać do latryny, więc załatwiali się do menażki... do której następnego dnia fasowali kawę i zupę. Nadmienię, że w obozie nie było nawet studni...





Początek:
i koniec:


Wyd. Wydawnictwo Literackie Kraków 1986, 230 stron
Z własnej półki (kupione na allegro 14 stycznia 2013 roku za 5 zł)
Przeczytałam 5 czerwca 2015 roku



W TYM TYGODNIU OGLĄDAM

1/ siódmy odcinek serialu rosyjskiego CZECHOW I CO, 1998
Będą to ekranizacje kolejnych trzech opowiadań: Niwidimyje miru sliozy, Żiwaja chronołogia, Swistuny.
Na YT:


2/ film polski IRENA DO DOMU!, reż. Jan Fethke, 1955
Na YT w całości:


Głównym bohaterem filmu jest małżeństwo Majewskich. Mąż - Zygmunt jest majstrem w jednej z warszawskich fabryk i przy okazji przeciwnikiem pracy zawodowej kobiet. Jego żona Irena, znając poglądy małżonka, ukrywa chęć nauki jakiegoś zawodu. Irena dowiaduje się o kursach dla kierowców i zaczyna na nie uczęszczać. By mąż niczego się nie domyślił, po mistrzowsku organizuje sobie dzień.

3/ film czeski POZOR, VIZITA! reż. Karel Kachyňa, 1981
Na YT początek:


Czeski film psychologiczny rozgrywa się w 1960 roku na oddziale szpitala zakaźnego, gdzie jako nosiciel bakterii tyfusu zostaje odizolowany stary Prepsl, włóczęga bez rodziny, obieżyświat z własną etyką i pojęciem wolności. To wokół niego rozgrywa się cała akcja, on jest dominującą postacią opowieści. Początkowo nie chce dostosować się do sytuacji i żyć w izolacji od świata za murami szpitala, podejmuje kilka prób ucieczki, ale w końcu zaczyna nawiązywać przyjaźnie nie tylko z pracownikami szpitala, zwłaszcza dezynfektorem Kafką i sprzątaczką Katką, ale także z pacjentami w podobnym położeniu, swym współlokatorem dziadkiem Bartůnkiem i młodą Manką, wychowaną w sierocińcu. Zaczyna godzić się z losem i znajduje nowy cel w życiu.
Zakładam, że tytuł oznacza UWAGA, OBCHÓD! Tak w ogóle będę to oglądać w oryginale, więc cieszę się, że przynajmniej opis po polsku znalazłam i z grubsza wiem, o co chodzi :)

4/ film japoński AN INN IN TOKYO (Tokyo no yado), reż. Yasujirô Ozu, 1935
Na YT w całości z angielskimi napisami:


Znalazłam tylko taką informację:
Unemployed Kihachi and his two sons struggle to make ends meet. But that doesn't keep Kihachi from wooing single mother Otaka.

5/ z płyty EDISON - INVENTION OF THE MOVIES - film THE UNBELIEVER z roku 1918, reż. Alan Crosland
Na YT nie znalazłam.

Treść: A wealthy young American, bred to class distinction and racial intolerance, enters the Marines during the First World War. In the course of his training and his experiences in the trenches fighting, being wounded by, and being hospitalized with Germans, he comes to a recognition of the equality and brotherhood of men.

6/ film włoski LA CITTA' IDEALE (Idealne miasto), reż. Luigi Lo Cascio, 2012
Na YT trailer:


Bohater jest zawziętym ekologiem. Przeniósł się z Palermo do Sieny, którą uważa za idealne miasto. Od roku przeprowadza w swoim mieszkaniu eksperyment - chce być samowystarczalny.



niedziela, 7 czerwca 2015

Antoni Czechow - Na obczyźnie

Powrót do tomu trzeciego Dzieł Czechowa:

Na obczyźnie to gorzki obrazek z życia cudzoziemskiego guwernera:

Monsieur Champougne był kiedyś preceptorem dzieci obywatela ziemskiego Kamyszowa. Dzieci wyrosły, ale Francuz został na łaskawym chlebie w posiadłości Kamyszowa, gdzie jego jedynym obowiązkiem jest dotrzymywać towarzystwa starzejącemu się pracodawcy.
Niestety Kamyszow ma zwyczaj ględzenia różnych nieprzyjemności - dla uszu Francuza-patrioty. Wszystko ma Francuzom za złe, i musztarda paskudna i kraj malutki, nie to co nieogarniona Rosja, i mieszkańcom jego brak ducha, i naród jakiś taki niemoralny, w sumie dobrze, że Niemcy ich sprali...
Monsieu Champougne ma taktykę pobłażliwego przytakiwania słowom Kamyszowa, ale tego już ścierpieć nie może. Po cóż go tu trzymają, skoro tak nienawidzą Francuzów? Unosi się honorem i biegnie na górę pakować manatki. Dłużej tu jego noga nie postanie!
Kamyszow zasiada sam do obiadu, ale nudzi mu się, nie ma do kogo ust otworzyć, by ponarzekać. Idzie więc do Champougne'a, zastaje go pośrodku pokoju, przeklinającego chwilę, gdy opuścił ojczyznę i pakującego do kufra mizerny dobytek. Kamyszow, żeby go dobić, przypomina mu, że bez paszportu daleko nie ujedzie, a przecież paszport zawieruszył się gdzieś już dawno temu. Wreszcie przyznaje się, że żartował sobie tylko, tak samo, jak żartuje z Żyda-arendarza, a tamten się przecież nie obraża. Pogodzeni schodzą na obiad i już przy drugim daniu wszystko zaczyna się od początku...

Wyd. CZYTELNIK Warszawa 1957, strony 152-157
Tytuł oryginalny: Na czużbinie /На чужбине
Przełożyli: Janina i Jan Brzechwowie
Z własnej półki
Przeczytałam 4 czerwca 2015 roku


Ekranizację opowiadania można obejrzeć w szóstym odcinku serialu rosyjskiego CZECHOW I CO, 1998 - jako trzecią, od 29 minuty.
Na YT:

sobota, 6 czerwca 2015

Antoni Czechow - Śmierć aktora

I znów tom IV Dzieł Czechowa:
Gdybym go nie dokupiła na allegro do pozostałych dziesięciu tomów, miałabym się teraz z pyszna - wyjątkowo dużo opowiadań zekranizowanych w serialu CZECHOW I CO pochodzi właśnie z tego tomu.
Dziś Śmierć aktora.

Aktor - wiadomo - ciągle gra, nie tylko na scenie, ale i w życiu prywatnym. Toteż gdy Szczypcow zaczął zdradzać dziwne objawy prawie że pomieszania umysłu, najpierw myślano, że blefuje. Siedział nieruchomo, oczy miał wpatrzone gdzieś w dal i jedyne, co mówił, to że chce pojechać do domu. Miał tu na myśli swój dom rodzinny w Wiaźmie. Kudy mu tam do Wiaźmy, wszak to tysiąc pięćset wiorst z okładem! I po co zresztą? Ano, umierać, rzecze Szczypcow, tam jego ojcowizna. Trzeba przyznać, że koledzy aktorzy znaleźli się jak trzeba w tej sytuacji, zaraz zaczęli organizować pomoc: najlepsze lekarstwo to rycyna, toteż mu je aplikują w końskich dawkach, poza tym wysupłują ostatnie pieniądze na koniaczek do herbaty, a fryzjer teatralny zjawia się z kompletem baniek i wykonuje fachowo operację. Tymczasem Szczypcow jak leżał tak leży, wpatrując się błędnym wzrokiem w sufit i mamrocząc swoje "do Wiaźmy"...

Wyd. CZYTELNIK Warszawa 1957, strony 48-55
Tytuł oryginalny: Aktiorskaja gibiel /Актёрская гибель
Przełożyła: Irena Bajkowska
Z własnej półki
Przeczytałam 4 czerwca 2015 roku


Ekranizację opowiadania można obejrzeć w szóstym odcinku serialu rosyjskiego CZECHOW I CO, 1998 - jako drugą, od 20 minuty.
Na YT:

piątek, 5 czerwca 2015

Antoni Czechow - Taper

I znów powrót do trzeciego tomu Dzieł Czechowa:

Tym razem narratorem opowiadania - w pierwszej osobie - jest pisarz. Jego współlokatorem jest Pietia Rublow, były uczeń konserwatorium, dorabiający sobie muzykowaniem na weselach czy innych uroczystościach, organizowanych w mieszczańskich domach.

Oto właśnie Rublow dostał engagement na wieczór do dymisjonowanego podpułkownika Priswistowa, który wydaje córkę za mąż. Jest dopiero druga w nocy, a Rublow już wrócił, ale nie może zasnąć, pęka wprost z chęci opowiedzenia przyjacielowi historii, która mu się przydarzyła. Niby to pęka również ze śmiechu, ale jest to śmiech przez łzy. Cóż się wydarzyło? Rublow brzdąkał sobie coś tam na fortepianie, zanim zaczęły się właściwe tańce, gdy stanęła za nim jakaś panna i zaczęła nucić. Wywiązała się rozmowa, gawędzą sobie o muzyce, na której panna wydaje się znać dość dobrze. Ale - za plecami Rublowa zaczynają się jakieś szepty, rozmowy, dobiega go słowo "taper", o cóż tu chodzi, czyżby rozwiązała się krawatka? Panna tymczasem rozogniona dyskutuje zawzięcie, krytykuje kompozytorów, Rublow jej nie przerywa, bo, jak mówi, lubi, gdy młode, zielone, pnie się i mózgownicą rusza.

Za plecami szum coraz większy, wreszcie do panny podchodzi otyła jejmość i coś jej szepce na uszko, a panna odskakuje jak oparzona od fortepianu. Rublow wymyka się do przedpokoju sprawdzić w lustrze, czy wszystko w porządku z jego garderobą i tam dopiero jakaś staruszka uświadamia go w zaszłym skandalu: panna widząc go we fraku przy fortepianie wzięła go za KAWALERA i nuże przekomarzać się jak z jakim prawdziwym, a tu okazuje się, że to nie żaden kawaler, tylko muzykus, mało brakowało, a przeszłaby się z nim pod rączkę. Teraz wstyd.
Rublow wraca do instrumentu i zaczyna bębnić walce, kadryle i marsze. Niby cały ten skandal go tylko rozśmieszył, a jednak coś ugniata pod sercem - jakby w dołku mysz siedziała i wojskowe suchary gryzła. Uświadamia sobie, że przyjechał do Moskwy, żeby zostać kompozytorem i pianistą, a wykierował się na grajka. Przypominają mu się przyjaciele, choćby i ten pisarz właśnie, porządny chłop, a pasji brak, ognia, siły. Inni znajomi, śpiewacy, malarze, miłośnicy sztuki... wszystko to niegdyś wrzało, roiło się, bujało w obłokach, a teraz... psiakrew! Rublow próbuje zagłuszać te myśli, ale coś go zaczyna dławić i w końcu dosięga go histeryczny atak, po którym wyrzucają go za drzwi. Chce mu się teraz z tego śmiać, ale znów wpada w spazmy i zaczyna się kolejny atak histerii...


Wyd. CZYTELNIK Warszawa 1957, strony 402-408
Tytuł oryginalny: Tapior /Тапёр
Przełożyli: Janina i Jan Brzechwowie
Z własnej półki
Przeczytałam 4 czerwca 2015 roku


Ekranizację opowiadania można obejrzeć w szóstym odcinku serialu rosyjskiego CZECHOW I CO, 1998 - jako pierwszą.
Na YT:

wtorek, 2 czerwca 2015

Henryk Vogler - Autoportret z pamięci, tom 1

Autoportret z pamięci to lektura z gatunku tych zaległych, od lat. Co prawda, brakowało mi jednego tomu i dopiero niedawno uzupełniłam ten brak i od tej pory myślałam. Myślałam oczywiście o przeczytaniu całości. Na myśleniu się kończyło, no bo jak to zabrać się za 3 tomy - słowo daję, że się tego nieco bałam, tak się przyzwyczaiłam do krótkich lektur - aż wreszcie wzięłam się na odwagę :)
I teraz bardzo się cieszę, bo książka mi przypadła do gustu. Pierwszy tom wybitnie, bo to sam Kraków i lata dzieciństwa i młodości, ale teraz czytam drugi, z akcją w czasie wojny, z przenosinami do Lwowa i jest jeszcze bardziej interesująco.

Zapchany już dokumentnie 'ostatni' regał:

Cała wspomnieniowa trylogia ma identyczne okładki:

A więc dwudziestolecie międzywojenne.

Autor, późniejszy redaktor naczelny Wydawnictwa Literackiego, sam pisarz i krytyk literacki, przyszedł na świat w 1911 roku w rodzinie żydowskiego kupca, zamieszkałego (i prowadzącego interes) przy ul. Floriańskiej. Poszedł do szkoły, gdy trwała jeszcze I wojna światowa, a Kraków leżał w zaborze austriackim. Od dzieciństwa pociągała go literatura i jego marzeniem była polonistyka, jednak na nalegania bardziej praktycznie myślącej rodziny ukończył prawo i robił aplikanturę. Ożenił się z ukochaną Jany (w Wikipedii jako małżonka figuruje Romana Próchnicka, urodzona o wiele później, z czego wnioskuję, że Jany po prostu nie przeżyła holokaustu) i usiłował wejść w krakowskie życie literackie, gdy wybuchła wojna.

Tak można w paru zaledwie zdaniach streścić pierwszy tom wspomnień Voglera, ale powiedzieć to, to nie powiedzieć nic. Nagle sylwetka człowieka, którego nie widziałam nigdy w życiu (choć zmarł tak niedawno, bo w 2005 roku) i którego nazwisko poza omawianym dziś tytułem, znajomym z własnej półki, nic mi nie mówiło - stała się mi bliska jak rodzina. Jego dociekliwość w samookreślaniu, w szukaniu wytłumaczenia dla swoich słabości, w zgłębianiu siebie - przypomina mi własnego ojca, który co prawda nie dorównuje Voglerowi wykształceniem formalnym (nie ma nawet matury, jak mu ciągle wypomina moja mama, tęże maturę posiadająca), ale wiele czytał i wiele z tego, co przeczytał, również przemyślał.

Więc czytam te wspomnienia trochę jak wyznania członka własnej rodziny, pochylam się nad nimi głęboko i z uwagą. Jest trochę tak jak po tym słuchowisku w radiu, które Vogler napisał i któremu asystował (wszystko szło na żywo) w ciemnej sali obok, a gdy po zakończeniu audycji wyszedł z tej swojej ciemności do oświetlonego studia, ujrzał aktorów stojących jeszcze nieruchomo na swoich miejscach - a dookoła nich leżały rozsypane białe kartki papieru, pokrywające posadzkę całego studia. Okazało się, że aktorzy w miarę czytania kolejnych kwestii odrzucali pośpiesznie od siebie kartkę, by rozpoczynać czytanie następnej. Ja też odrzucam (przekładam) od siebie kolejne kartki wspomnień i teraz leżą wokół mnie wszystkie i wołają: wróć do mnie.


Początek:
i koniec:


Wyd. Wydawnictwo Literackie Kraków 1986, wyd. II, 187 stron
Z własnej półki (kupione na allegro za 6 zł)
Przeczytałam 1 czerwca 2015 roku



W TYM TYGODNIU OGLĄDAM

1/ szósty odcinek serialu rosyjskiego CZECHOW I CO, 1998
Będą to ekranizacje kolejnych trzech opowiadań: Tapior, Aktiorskaja gibiel, Na czużinie.
Na YT:


2/ film polski GODZINY NADZIEI, reż. Jan Rybkowski, 1955
Na YT w kawałkach:


Ostatnie dni wojny. W małym miasteczku na Ziemiach Zachodnich, w którym znajduje się polski szpital polowy, zebrał się różnojęzyczny tłum. W okolicznych lasach ukrył się silny oddział SS. By przedrzeć się na Zachód, musi przejść przez miasteczko, leżące na wąskim przesmyku między dwoma jeziorami. Dochodzi do nierównej walki. Giną zarówno ci, którzy chwytają za broń jak i ci, którzy postanawiają się poddać Niemcom. Masakrę przerywa pojawienie się czołgów radzieckich.

Tym filmem zaczynam rok 1955. Obejmie on zaledwie pięć obrazów, niestety nie udało mi się znaleźć dwóch pozostałych (Błękitny krzyż i Trzy starty). Scenariusz Godzin nadziei powstał na podstawie powieści Koniec i początek Jerzego Pomianowskiego, ale do niej też nie mam dostępu.

3/ film czeski CZEKANIE NA DESZCZ (Čekání na déšť), reż. Karel Kachyňa, 1978
Na YT w całości:


Veľkomestské sídlisko, zaliate augustovým slnkom, je prázdne a nepríjemné. Dvanásťročnej Alenke je smutno. Priateľky sú ešte na prázdninách, mama chodí do práce a Alenka je celý deň sama. Snaží sa skrátiť si dlhú chvíľu a vymýšľa si úlohu očarujúcej partnerky herca, ktorý býva v susedstve. Zoznámi sa i s mladým vojakom zo susedného balkóna. Jediné pekné chvíle prežíva v spoločnosti slepého invalida pána Taraba, ktorý odchádza do nemocnice a zveruje jej do opatery svojho vlčiaka. Alenkina matka má priateľa, ktorý je dievčatku veľmi nesympatický. Nie je nikto, komu by sa mohla zveriť a kto by ju potešil, a tak víta návrh pána Tarabu, ktorý chce svoj návrat z nemocnice osláviť. Pri nákupe sa Alenka stretáva s vojakom Pavlom a na druhý deň ho vyprevádza na stanicu, kde sa jej zrúti nádej prvého cituvého prebudeniea, keď sa objaví Pavlovo dievča. Alenka tak opäť zostáva sama. Pred domom nájde vlčiaka a dozvie sa, že pána Tarabu zrazilo auto a že je zase v nemocnici. Je to zlá správa, ale spolu s ňou prichdáza niečo, na čo všetci podvedome čakali - dážď. Prší a napätie sa pomaly uvoľňuje... Film Karla Kachyni měl společný rozpočet s filmem "Setkání v červenci".
Kapewu, nie?

4/ film japoński OPOWIEŚĆ DRYFUJĄCYCH TRZCIN (Ukigusa monogatari), reż. Yasujirô Ozu, 1934
Na YT w całości z polskimi napisami:


To druga część trylogii Kihachi. Tym razem Ozu spróbował przedstawić w jaki sposób dochodzi do załamania dobrych relacji w rodzinie. Kihachi to wędrowny mistrz kabuki, który przybywa do małej wioski na występy. Chce się znowu połączyć ze swoją ukochaną i pogodzić z nieślubnym synem. Długo ukrywał ich związek przed synem, co rozzłościło jego ukochaną i doprowadziło do zerwania relacji pomiędzy nimi...

5/ z płyty EDISON - INVENTION OF THE MOVIES - trzy filmy tej wytwórni z roku 1915, wśród nich ten:



6/ film brazylijski CHŁOPIEC Z LUSTRA (O menino no espelho), reż. Guilherme Fiúza Zenha, 2014
Na YT trailer:


Fernando to ośmioletni chłopiec o bardzo bujnej wyobraźni. Potrafi latać jak ptak, przeżyć fascynującą przygodę w dżungli, a także odważnie stawić czoła szkolnym łobuziakom. Wraz z przyjaciółmi i psem Capeto działa w tajnym stowarzyszeniu i rozwiązuje zagadki nawiedzonego domu. W ten sposób odreagowuje trudy codziennego mieszczańskiego życia w dużym brazylijskim mieście pełnym reguł i zasad, których chłopiec powinien bezwzględnie przestrzegać.