Ale pragnę podkreślić z uznaniem, że świetne tłumaczenie! I bardzo porządna praca edytorska - nie pamiętam ani jednego błędu, ani jednej literówki!
Pelagia coraz bardziej intryguje - jakaż to tajemnica się kryje w jej życiu, co za tragedia spowodowała, że znalazła się w klasztorze. Gdzie kompletnie nie pasuje charakterologicznie, choć się stara, biedniaszka...
Początek:
Koniec:
Wyd. Noir sur Blanc, Warszawa 2008, 429 stron
Tytuł oryginalny: Пелагия и чёрный монах
Przełożył: Wiktor Dłuski
Z własnej półki
Przeczytałam 25 marca 2023 roku
Czas płynie ni to powoli ni to szybko. Zastanawiam się wręcz, jak by to wyglądało, gdybym już wcale nie chodziła do pracy, czy dni nie upływałyby mi na nie wiadomo czym? Za nic nie chce mi się zabrać... no dobra, okna przynajmniej umyte - ale myślę tu bardziej o zajęciach "intelektualnych" - tymczasem wielkie lenistwo.
Zdzwoniłam się z niejakim panem Robertem, który jest specem od robótek wszelakich i którego chciałam namówić na drobiazgi w domu. Pan Robert nawet przyszedł (aczkolwiek powiedział, że będzie rano i za nic nie chciał uściślić tego terminu, więc wstałam o świcie na wsiakij pożarnyj, ach, co za ludzie!), przyszedł, obejrzał, co miałby zrobić, powiedział, że do końca tygodnia da znać - i słuch po nim zaginął. Na wczorajszego smsa nie odpowiedział. Bardzo możliwe, że nie chce mu się takich pierdoletów robić, wolałby coś konkretnego, malowanie na przykład. A tu głównie gwoździki powbijać w ściany, popowieszać obrazki i kwiatki, no pewnie nie chce mu się, bo niby ile na tym zarobi.
No i dalej jestem z tym burdelem. Najgorzej jest w moim pokoju teraz, na podłodze leżą rzeczy do zagospodarowania (fotel wiadomo, że jest meblem służącym do odkładania ubrań, od tego nie ma odwołania), lustro oparte o ścianę też ma być powieszone. No nigdy tu chyba porządku nie będzie.
Toteż wysiaduję raczej u córki (czytaj: w dużym - ha ha - pokoju), zwłaszcza, że stosuję płodozmian i przerzucam się od książki do filmików z YT. Serialu z Pelagią obejrzałam dopiero połowę i w sumie cieszę się, że następne nie powstały, bo nic specjalnego, szkoda byłoby czasu.
Jak widać, u nas jeszcze dekoracje świąteczne 😁 Choinka stojąca w przedpokoju została przyozdobiona kurczaczkami, ale wczoraj wieczorem poszły lampki. Odbyłyśmy z córką dyskusję na temat, czy to produkt sprzedawany wyłącznie sezonowo, po czym zajrzałam na allegro i są! No to nabyłam 😂 Jutro mają być do odbioru w takim punkcie na osiedlu, czynnym do 18.00, to była najtańsza opcja dostawy, córka poleci.
Właśnie, dobrą stroną mojego siedzenia w domu jest to, że córka nauczyła się korzystać z mojej karty w sklepie 😉 Bo zawsze się przed tym broniła, a tymczasem z gotówką u mnie cienko. Musiałam wszak zapłacić za ten dywan, który przyszedł za pobraniem i jeszcze mam na zapasie dla firmy Rolety - o, zapomniałam się pochwalić, zamówiłam żaluzję drewnianą, żeby zasłonić te półki z ręcznikami w łazience. Trzeba będzie gościowi przy montażu też dać prawdziwy pieniądz do ręki.
No, i tak dni płyną, minął już tydzień od Skrobanki, tydzień siedzenia w domu. Mogłabym się poświęcić jakimś eksperymentom kulinarnym, ale raczej zjadamy to, co w domu jest. Jedyną nowością był sposób zużytkowania resztek groszku z puszki 😂 Otóż rozgniotłam ten groszek i posmarowałam nim naleśniki przed odsmażeniem ich z szynką i serem 😂
A nie, czekajcie, jeszcze takie coś. To z książki Drób Hanny Szymanderskiej, przywleczonej z półki przed biblioteką. Książki nie będę zatrzymywać, ale ją sobie przejrzałam i wyfociłam trzy przepisy. Tutaj nie chodziło mi o sałatkę żadną, tylko o sposób ugotowania cycka (miałam napad dietetyczny) w tej wodzie z sosem sojowym i przyprawami. Użyłam ciemnego sosu i cycek był brązowy 😀
I to by było na tyle, rano padał śnieg, ale już nie ma po nim śladu, w marcu jak w garncu, za Chiny nie umiem przestawić w kuchni zegarów na piekarniku i mikrofali, więc właśnie pokazują mi godzinę 10.00. Cóż za fascynujące życie pędzę!
A strona czeskiej telewizji mi się znowu zepsuła i nie mogę oglądać. Czy ktoś byłby tak łaskawy i sprawdził u siebie? Tutaj klik!




















































