sobota, 7 stycznia 2012

Georges Simenon - Maigret et son mort


Napisany w 1947 roku.
Prezent od Kasi G. ładnych parę lat temu - wraz z 6 innymi Maigretami (Co ci przywieźć? Maigreta).
Historia tajemniczego nieznajomego, który ucieka przed ścigającą go bandą, klucząc po różnych zaułkach w swojej dzielnicy i co chwila telefonując do komisarza. Oczywiście ginie zakłuty nożem, a Maigret rusza do akcji mimo przeziębienia, które powinno go zatrzymać w łóżku.
Przeczytałam 6 stycznia 2012.

czwartek, 5 stycznia 2012

Maria Pruszkowska, Zofia Krippendorf - Kapitanówna


Wypożyczone w bibliotece dziecięcej (na Królewskiej), istotnie traktuje o przygodzie pewnej 18-latki, która postanawia sprowadzić do kraju siostrę-bliźniaczkę, zaginioną podczas wojny. Są takie momenty, że rozpoznaje się styl Pruszkowskiej, ale ogólnie - TAKIE SOBIE.
O współautorce internet nie ma nic do powiedzenia.
Przeczytałam 5 stycznia 2012.

środa, 4 stycznia 2012

Maria Pruszkowska - 7 babek 1 dziadek


Wariacja na temat różnych postaw życiowych u kobiet w pewnym wieku :)
Z Rajskiej.
Przeczytałam 4 stycznia 2012. Pruszkowska na finiszu - jeszcze jutro jedna.

wtorek, 3 stycznia 2012

Maria Pruszkowska - O dwóch wikingach i jednej wikingowej


Kontynuuję Pruszkowską.
Przeczytalam 3 stycznia 2012.

Obejrzalam dwa rosyjskie filmy: Letnij dożd i Lubow możet byt jeszczo. Niestety dwie chały w typie komedii romantycznej. No ale poćwiczyłam rozumienie ze słuchu :)

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Maria Pruszkowska - Życie nie jest romansem, ale...


Dalszy ciąg przygód rozczytanej "skarbowej" rodziny, tym razem w czasie okupacji.
Jak szybko przemijają mody literackie: dopóki bohaterka cytuje klasyków, wszystko jasne, niech no jednak rzuci jakimś współczesnym (czyli przedwojennym) nazwiskiem - ?
Przeczytałam 2 stycznia 2012.

niedziela, 1 stycznia 2012

Maria Pruszkowska - Przyślę Panu list i klucz


Nowy Rok zaczynam z Pruszkowską. Już chyba ze 3 lata minęły od poprzedniej lektury, stęskniłam się. Pożyczyłam z Rajskiej też te, których nie mam, dla pełnego obrazu :)
Przyślę Panu... kupiłam swgo czasu na allegro za 28 zł, co było niewygórowaną kwotą w porównaniu do obecnych. Chciałabym dorwać jeszcze Piękne dni Aranjuezu, bo mówią, że to trzecia część cyklu, ale chodzi po stówce, niestety.
Przeczytałam 1 stycznia 2012.

A tu plany na styczeń, zobaczymy, czy się wyrobię.
1/ Reportaż - Koniec jest moim początkiem Tiziano Terzaniego
2/ Dziecięce - Michalek z pudelka od zapalek Ericha Kastnera
3/ Po wlosku - Il visconte dimezzato Italo Calvino
4/ Po rosyjsku - Liubow-morkow i trietij lisznij Darii Doncowej
5/ Projekt SIMENON - Maigret et son mort
6/ Literatura polska - Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej
7/ Cracoviana - Placi się każdego dnia Tadeusza Kwiatkowskiego
8/ Cracoviana - Krakowskie 4 pory roku Jana Rogóża
9/ Literatura rosyjska - Krewni Jurija Bondariewa
10/ Literatura swiatowa - Na Zachodzie bez zmian Ericha Marii Remarque'a
11/ Projekt NIKE - Biala flaga nad Kefalinią Marcello Venturiego

sobota, 31 grudnia 2011

Maria Zientarowa - Wojna domowa


Przyjemna końcówka roku :)
Kupione 22 października 1990 roku za 11 tysięcy, w księgarni, trzeba dodać - rzadkość u mnie, bo glównie w antykwariatach się zaopatruję cale życie :) Szmatlawe wydanie, rozlatujące się.
Przeczytalam 31 grudnia 2011.
A teraz oglądam serial. Odcinek Wywiadówka mnie wlaśnie wręcz zmrozil, z rozkoszą sobie uświadomilam, że to na szczęście już poza mną. Na wywiadówki nie ma mocnych, tam naprawdę nie wiadomo, jak się zachowywać.
Wczoraj za to obejrzalam Anioła w Krakowie.

piątek, 30 grudnia 2011

Maria Zientarowa - Drobne ustroje


Gdzieś w internecie ktoś kiedyś wspomnial o Drobnych ustrojach i na ślepo kupilam na allegro, za 3,99 zl zresztą, więc dużego ryzyka nie bylo :) Bylo to w 2008 roku, od tej pory po raz kolejny wracam do tej lektury, a na dobry koniec roku chyba jeszcze zapodam sobie Wojnę domową.
Czego nie rozumiem, to dlaczego wyszlo to w serii z jamnikiem? Że to prawie kryminal, bo narzekają na ustrój?
:)
Tymczasem naszykowalam już lektury na styczeń i mam nadzieję, że (wolny) czas dopisze.
Obejrzalam Annie Hall Woody Allena. Też nie wiem po raz który.

czwartek, 29 grudnia 2011

Henning Mankell - Niespokojny człowiek


Wyczekal się ten Mankell, oj, wyczekal. Przyszedl pod choinkę rok temu, a wpadl mi w ręce dopiero teraz. Podobal mi się. Mniej tam kryminalu, więcej rozważań o starości, przemijaniu, minionym życiu. To już ostatni Kurt Wallander, powoli pogrążający się w mrokach Alzheimera.
Znowu wyparowalo ł z bloggera, swoją drogą. Raz jest, raz nie ma. Mam notki czeskie w ortografii :)
Przeczytalam 29 grudnia 2011. Z przyjemnością. Zostal mi Chińczyk, którego trochę się obawiam, bo to już nie Wallander.
Nawiasem mówiąc, fundowanie twardej blyszczącej lakierowanej okladki kryminalowi, to zbędny ozdobnik, chyba obliczony wylącznie na podniesienie ceny książki (na okladce horrendalne 50 zl).

Obejrzane Alternatywy 4, niestety okazalo się, że mam tylko 6 odcinków.

środa, 28 grudnia 2011

Tadeusz Kwiatkowski - Klatka


Tym razem mi się podobalo - historia jednego dnia, w którym odbywa się zjazd szkolny, a bohater, znany reżyser teatralny, dokonuje bilansu swojego życia.
Z biblioteki na Rajskiej.
Przeczytalam 28 grudnia 2011.

wtorek, 27 grudnia 2011

Anna Kamieńska - Samowarek mojego dziadka


Jedna z ulubionych książek dzieciństwa. Nawet opatrzona przeze mnie numerem 16 :)
Wydanie drugie z 1970 roku, w twardej oprawie, z ilustracjami Wieslawy Grosset.
Myrka i Piotrek uwielbiają dom dziadków, gdzie babcia Rzym urządza przebieranki, a dziadek nadleśniczy konstruuje pojazd z bryczki wiedeńskiej i samowara oraz snuje opowieść o żywiolach.
Przeczytalam 27 grudnia 2011.

Obejrzane hiszpański A los que aman, a teraz lecą Alternatywy 4.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Anna Kamieńska - Rozalka Olaboga


Bardzo fajna książeczka. W wydaniu ze starym emblematem LEKTURA SZKOLNA VI KLASA. Taka akurat na świąteczny czas, o dziewczynce, która jest niezwykle wyczulona na niesprawiedliwość i stara się wszystkim naokolo pomóc.
Poszperam jeszcze na Rajskiej za Kamieńską, a tymczasem czytam Samowarek...
Przeczytalam 26 grudnia 2011.

Obejrzana Afrykańska królowa Johna Hustona z 1951 roku z Humphreyem Bogartem, który dostal za swą rolę Oscara. Ledwom wysiedziala do końca.

niedziela, 25 grudnia 2011

Stanisław Lem - Szpital Przemienienia


Od lat już chyba zbieralam się do przeczytania tego i ucieszylam się, gdy zobaczylam na Rajskiej odpowiednie wydanie. Lubię ten format Nike, choć nie wiem, jak się nazywa ta seria z pisarzami polskimi.
Książka oblędna, choć opis operacji na mózgu w przeddzień Wigilii przyprawil mnie o globusa w następną noc i już myślalam, że nie pojedziemy :(
Jest w niej coś z Czarodziejskiej góry, ale i coś z Obloku Magellana.
Przeczytalam 25 grudnia 2011.

środa, 21 grudnia 2011

Tadeusz Kwiatkowski - Igła w stogu siana


Rzucił mi się w oczy na półce w młodzieżowej wypożyczalni na Rajskiej, a właśnie coś niedawno o nim była wspominka, chyba w Dziennikach Iwaszkiewicza, więc wzięłam. Kwiatkowskiego znam od lat, ale jedynie jako autora trzech książek wspomnieniowych o Krakowie, środowisku literatów z Krupniczej czy okresie II wojny światowej.
Z ciekawością sięgnęłam więc po jego twórczość stricte literacką... nie warto było :(
Dziennikarz udaje się na uoczystości jubileuszowe wielkiego kombinatu, w hotelu nie może zasnąć i z wdzięcznością przyjmuje wizytę pułkownika milicji, spotkanego wcześniej na bankiecie. Ten opowiada mu historię z życia, kiedy zaczynał pracę jako komendant wiejskiego posterunku i prowadził swe pierwsze śledztwo w sprawie zadźgania nożem wiejskiego chłopaka na weselu. Wieś oczywiście nabrała wody w usta, młody milicjant odczuwa też braki w wykształceniu zawodowym, niemniej jednak sprawa zostaje rozwiązana, zostawiając jednakże gorzkie wrażenie, że niewiele się zmieniło w mentalności polskiej wsi, mimo tych wielu możliwości, jakie stworzyło ludowe państwo, he he.
Ciekawostką jest to, że pisał kryminały pod pseudonimem Noël Randon.
Dam mu jeszcze jedną szansę, bo trudno wyrokować po jednej cienkiej książczynie. Pożyczyłam mianowicie Klatkę.
Przeczytałam 21 grudnia 2011 w kolejce do neurologa.

Obejrzałam rosyjski film Babusia.

wtorek, 20 grudnia 2011

Klára Fehér - No cóż, za moich czasów


Kupiona po długich poszukiwaniach na allegro 1 grudnia tego roku, za to tylko za 5 zł :)
Spełniła wszelkie oczekiwania - doskonała powieść dla młodzieży o perypetiach szkolnego życia, borykaniu się z problemami finansowymi w rodzinie i pierwszej miłości, wbrew regulaminowi szkolnemu.
Nie wiem, skąd u mnie taka predylekcja do węgierskiej literatury, czy to spadek po Nemeczku? Same Węgry nigdy mnie nie ciągnęły.
Nawiasem mówiąc, Nemeczka sobie chyba też przypomnę.
Zajrzałam do węgierskiej wiki na hasło Fehér, bardzo płodna była, ale u nas wyszedł jeszcze tylko Pierwszy tydzień, socrealistyczna opowiastka.
Przeczytałam 19 grudnia 2011.

Z filmów obejrzałam Brylantową rękę Gajdaja.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Stanisław Lem, Sławomir Mrożek - Listy 1956-1978


To też kupione dla Taty pod choinkę i w pośpiechu, żeby zdążyć, przeczytane :)
Przeczytałam 18 grudnia 2011.

niedziela, 18 grudnia 2011

Jarosław Iwaszkiewicz - Dzienniki 1956-1963


Jak zwykle w takich pozycjach najciekawsze są przypisy. Znalazłam w nich dużo ciekawostek.
Książka kupiona dla Taty na imieniny, a że to już w najbliższą sobotę, trzeba było pospieszyć się z lekturą.
Wcześniej kupiłam Mu pierwszy tom, a ten drugi jakoś przegapiłam i zdobycie go teraz kosztowało mnie sporo zachodu. Tymczasem parę dni temu w księgarni zobaczyłam... trzeci tom. O nie. Co teraz :)
Przeczytałam 17 grudnia 2011.

Naszła mnie oczywiście ogromna ochota na przeczytanie paru iwaszkiewiczowskich pozycji... niestety większość z nich jest w domu, a nie u mnie. Biblioteka?

sobota, 17 grudnia 2011

Henryk Markiewicz - Cracoviana. Sprawy i ludzie


Jak się można domyśleć po autorze, głównie rzeczy związane z polonistyką: Stańczycy, Tarnowski, goście literaccy w Krakowie, Boy, Kleiner, Pigoń, trochę mniej znanych nazwisk. I szkic o krakowskich tematach w powieści, oczywiście absolutnie nie wyczerpujący tematu.
Wydane w serii Biblioteka Krakowska jako numer 151 w 2009 roku, kupiłam 30 listopada 2009 za 35 zł. Data wskazuje jasno: robiłam koszty :)
W środku znalazłam paragon z apteki za tabletki Asentra i za nic nie mogę sobie przypomnieć, czemu to one miały służyć.
Przeczytałam 16 grudnia 2011.



Znalazłam: to lek przeciwdepresyjny. Ja zawsze wyłaziłam z depresji o własnych siłach, a te tabletki były dla Córuni.

Obejrzałam jeszcze raz Diewcziata, to takie urocze!

piątek, 16 grudnia 2011

François Mauriac - Kłębowisko żmij


Pisarz katolicki. Toteż bohater Kłębowiska zmaga się przez całe życie z religijnością (bardzo mieszczańską) żony i dzieci, by na końcu doznać Łaski. Jednocześnie studium psychologiczne człowieka, który - będąc przekonanym, że nikt go nie kocha i kochać nie może - obdarza swoją miłością wyłącznie pieniądze i rozpaczliwie szuka możliwości ominięcia w testamencie rodziny.
Przeczytałam 15 grudnia 2011.

Na filmy nie było czasu, w poniedziałek jedynie udało mi się obejrzeć na You Tube radziecki film (uroczy) Diewcziata. Tak mi się spodobał, że ściągnęłam go potem, żeby móc obejrzeć go ponownie na dużym ekranie :)
Tu film
A tu info o nim.

środa, 14 grudnia 2011

Maria Dąbrowska - Na wsi wesele


Znalezione w Jordanówce na półce i wzięte do czytania w tramwaju jedynie ze względy na swoje rozmiary :)
Opis wiejskiego wesela i wiejskich uwarunkowań w latach 50-tych (walka starego z nowym, pojawienie się spółdzielni rolniczych). Trzeba trafu, że wczoraj wieczorem zaczęłam czytać 2 tom Dzienników Iwaszkiewicza i akurat trafiłam tam na zdanie, że to wielkie wydarzenie literackie (opowiadanie ukazało się w redagowanej przez JI Twórczości).
Przeczytałam 12 grudnia 2011.