
Na fali lektury Terzianiego MUSIAŁAM sięgnąć po jedną z ulubionych książek z dzieciństwa: Olek z Warszawy zachorował na astmę, a lekarz, dowiedziawszy się, że jego babcia pochodzi z Gruzji i ma tam brata, zaleca wyjazd klimatyczny. Tak zaczyna się wielka przygoda.
Książka do tego stopnia była przeze mnie lubiana, że opatrzyłam ją na grzbiecie numerem 1 :) zresztą jak bardzo jest sfatygowana przez kolejne lektury, widać na zdjęciu.
Dziś widzę, jak pełna jest różnych niewiarygodności, ale dziecko tego nie dostrzegało...
Zajrzałam za autorką do internetu, bo mi się wydawało, że to ona napisała serię o Czarce w cyrku... tak mi dzwoniło, tymczasem ta od Czarki to Ludwika - ale co się okazuje: bliźniacza siostra Zofii. Mało tego, obie podczas wojny (jako Żydówki) były ukrywane w tym samym miejscu, obie zostały wywiezione na roboty do Niemiec, obie wróciły do Polski, obie przyjaźniły się z matką Kaczyńskich, obie były ich matkami chrzestnymi, obie były autorkami książek dla dzieci i tłumaczkami (tyle że z różnych języków) i obie zmarły samobójczą śmiercią!
Przeczytałam 8 lutego 2012.
















































